NA KOGO?

Jan Matejko - Stanczyk at the Court of Queen Bona (1862) Photo Poster Art  Print

AUTOR; PROFESOR WACŁAW LESZCZYŃSKI

NA KOGO?

 Imperium rosyjskie ma już ponad 300 lat. Zmieniają się jego  władcy, w tym bardziej znani – Piotr I, Katarzyna II, Aleksander I, Mikołaj I, Lenin, Stalin, Breżniew, Putin, ale cel pozostaje ten sam, podbić i zająć jak najwięcej państw i ziem. Zmieniają się hasła, raz to był „samodierżawny Car prawosławny”, kiedy indziej „proletariusze wszystkich krajów łącznie się”. Raz jest to wojujący  ateizm, z prawem konstytucyjnym do walki z religią, kiedy indziej prawosławie, religią państwową, mającą zbawić świat. Raz to był internacjonalizm, a kiedy indziej narodowa „Wojna Ojczyźniana”.

Wspomagano ruchy narodowowyzwoleńcze w Azji i Afryce, ruchy rewolucyjne i rewolucje kulturalne na całym świecie.  Pod hasłem „walki o pokój” rozbrajano mentalnie kraje cywilizacji zachodniej. Wszyscy przeciwnicy, czy to ideologiczni z prawa i z lewa, czy militarni i gospodarczy, byli „imperialistami” i „faszystami”.
     Imperium rosyjskie jest bogate, ma wielkie złoża złota, diamentów i kopalnych surowców.

Mimo więc panującej od wieków korupcji na wszystkich szczeblach władzy, stać je i na zbrojenia i przede wszystkim na opłacanie swoich agentów na całym świecie. Opłacany był marszałek polskiego Sejmu, Adam Poniński, żeby zatwierdzić I Rozbiór Polski w 1772 r. Opłacany był Wolter, by wychwalał carycę Katarzynę II i oczerniał Polskę, aby za nią, podbijaną przez Rosję, nikt się nie ujął. W czasie II Wojny Światowej i długo po niej, opłacani byli kierownicy kontrwywiadu brytyjskiego i doradcy prezydenta USA, żeby Rosja mogła zająć kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Opłacani byli uczeni amerykańscy pracujący nad bombą atomową, żeby jej tajemnice przekazać Rosji. Opłacani są agenci na całym świecie, zwłaszcza w USA i w Europie, w tym europarlamentarzyści i urzędnicy Komisji Europejskiej.

Rosja chce ziemi od Władywostoku, do Atlantyku, pod swoją władzą. Czy to się stanie za władcy obecnego, czy za jego następcy, nie ważne, ważne by tak się stało. Aby to wykonać, nie wystarczy samemu się wzmocnić, ale należy osłabić przeciwnika. Temu służą ruchy „antyrasistowskie” w USA, konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie, temu służą przyjazne rządy w różnych państwach świata, zwłaszcza w Europie, temu służy ogłupianie bogatych i wygodnych społeczeństw Europy Zachodniej.

System „bezstresowego” wychowania dzieci w krajach Zachodu, doprowadził do obniżenia średniego poziomu intelektualnego tych społeczeństw. Takim ludziom łatwo wmówić coś, jeśli za tym stoją naukowcy, lub celebryci. Celebryci na ogół reprezentują taki sam poziom intelektualny, jak ich społeczeństwa, łatwo więc ulegają modnym prądom, czy ideom. Wielu naukowców można kupić, co wykazały „osiągnięcia nauki” nazistowskiej i komunistycznej. Taką współczesną „naukową zdobyczą” jest religia klimatyczna. Nic to, że wiedza przeczy temu, że ocieplenie klimatu zależy od ilości CO2 wytworzonego przez ludzi. 12 tysięcy lat temu większość Polski pokryta była lodowcem, który się roztopił, bez ingerencji człowieka i jego przemysłu. Nie mówi się o dwutlenku węgla powstającym z wybuchu wulkanów, czy pożarów lasów. I są politycy, co przy wsparciu „swoich” naukowców, plotą wciąż o szkodliwości spalania węgla, czy gazu i o „gazach cieplarnianych” wydzielanych przez krowy.

Głupi, czy może też opłacani politycy kierujący Unią Europejską narzucają państwom członkowskim szkodliwe przepisy m. in. „Zielonego Ładu”, prowadzące do gospodarczego osłabienia Europy, co idzie w parze z jej zdolnościami obronnymi. I to właśnie jest celem Rosji. Ona testuje Zachód, który wykazał obojętność na jej agresję na Gruzję w 2008 r. i kunktatorstwo po najeździe na Ukrainę w  2014 r. Obecna wojna na Ukrainę jest też tylko „operacją specjalną”, wykazującą  słabość Europy i jej nieprzygotowanie do obrony. Przez wiele lat zwalczano (również w Polsce) patriotyzm, powodujący chęć obrony ojczyzny. I teraz młodzi ludzie deklarują opuszczenie kraju w przypadku wojny. Europa jest rozbrojona, brak ludzi i sprzętu. Jedyną przeszkodą w jej podbiciu jest możliwa interwencja USA. Dlatego politycy niemieccy i francuscy mają postarać się o wycofanie się USA z Europy, pod hasłem europejskich „wspólnej armii”, „żelaznej kopuły” itp. Dlatego też nie można dopuścić do budowy CPK w Polsce, bo tam mogły by się wyładowywać amerykańskie dywizje. Ale wystarczą Dyrektywy Unii by zrujnować Europę, uniemożliwiając skuteczną jej obronę przed najazdem. A to Europarlament załatwi, jeśli wygrają w nim dotychczas rządzące siły. Chyba, żeby zwyciężyła europejska (i polska) prawica, która anuluje szkodliwe przepisy i przygotuje Europę do obrony. Zadecydują o tym wyniki wyborów do Europarlamentu 9 czerwca br. Kto chce powrotu do okresu po 17 września 1939 r. i do PRL, głosuje na kandydatów Koalicji ośmiu gwiazdek.

Kto chce suwerennej Polski i przyjaznej Europy, odda głos na kandydatów Zjednoczonej Prawicy. Od tego zależy przyszłość Polski i Europy!

Wacław Leszczyński

Ilustracje dodał ADMIN

#################### np.pl ##################

Śledź i polub nas:
25 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *