ZNALEZIONE W SIECI Urojenia i omamy Pani Anne – żony Radka 

Znalezione na Facebook’u/ Polonia Sydney AUSTRALIA

AUTOR OPRACOWANIA FILIP STAWARZ

A-POLITYCZNY

SYMPATYCY Koalicji Obrońców Demokracji

^ TU JEST ZAWARTA TA PIĘKNA MOWA „MIŁOŚCI DO POLSKI” NA KODOWSKIM PLAKACIE
– AKTUALIZACJA NOWYM ZDJĘCIEM PRZESŁANYM PRZEZ CZYTELNIKA Z MELBOURNE
TO ZDJĘCIE Z KODowskiej BŁAZENADY W MELBOURNE DOTARŁO TEŻ DO POLSKI

Anne Applebaum w „The Atlantic”:

Elżbieta Sznajder przekazuje te przywidzenia 8 June 2025

„Każde wybory są teraz egzystencjalne.

Wąskie zwycięstwo NACJONALISTY w Polsce to zapowiedź wielu przyszłych wyborów „o włos” w demokracjach na całym świecie.

Kilka dni przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi w Polsce znajoma Polka otrzymała niespodziewaną wiadomość od kogoś, kogo nie widziała od 20 lat. Kobieta odnalazła ją na Facebooku, zauważyła, że ta popiera Rafała Trzaskowskiego — prezydenta Warszawy i liberalnego centrystę — i błagała, by zmieniła zdanie.

Prosiła, by zagłosowała na Karola Nawrockiego, narodowego historyka, byłego boksera i weterana ulicznych starć, które określa jako „szlachetne bitwy”. Przesłała jej anonimowy apel, który pojawiał się również w mediach społecznościowych i wydaje się jednym z wielu podobnych ostrzeżeń rozsyłanych przez e-mail. Zaczynał się tak:

Zanim wrzucisz kartę do urny, sięgnij do wspomnień. Otwórz oczy, oczyść umysł, sięgnij po prawdę — nie tę z telewizji, ale tę, którą nosisz w sercu, prawdę nabytą przez życie, pracę, krew przelaną na tej ziemi.”

A to poniżej Panii ANNE i jej mąż p. Radek bijący „demokratyczne brawa” wraz z p. Ławrowem 17 grudnia 2012 roku. Zdjęcie: Źródło PCh (fot. Adam Chelstowski / FORUM )

Pani Anne/ foto: Wiki
Pan Radek i p. Ławrow

Ponieważ jestem żoną polskiego ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego, i ponieważ kiedyś sam był kandydatem na prezydenta, czytałam już wiele takich tekstów (i oczywiście składam stosowne oświadczenie o konflikcie interesów).

Niemniej jednak, apel, który dostała moja znajoma, wydał mi się wyjątkowo uderzający — wręcz podręcznikowym przykładem KRWI i ZIEMI — NACJONALIZMU, który stał się obecny w polityce polskiej, amerykańskiej i europejskiej.

W wiadomości wyliczano wszystkie rzekome zbrodnie centroprawicowych i centrolewicowych rządów ostatnich 30 lat, przekłamując fakty i przekształcając historię w opowieść o traumie i ofierze. W jednym z twierdzeń oskarżano Trzaskowskiego i jego środowisko, że „pozwolili obcym ograbić Polskę i nas upokorzyć, zmuszając młodych ludzi do emigracji za chlebem”.

Tymczasem Polska była beneficjentem inwestycji zagranicznych i funduszy UE, od 30 lat się rozwija i obecnie jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek Europy. Wzrosły też wydatki socjalne. Ale ten apel nie zawierał takich danych. Zamiast tego ostrzegał przed zbliżającą się zdradą:

„Obudź się z letargu! Spójrz, jak Polska, twoja ojczyzna, jest rozdzierana przez siły zewnętrzne i wewnętrzne. Nie pozwól jej zostać wykorzystaną, nie pozwól, by jej twarz była tak smutna jak ziemia cmentarza.”

Język używany przez kampanię Trzaskowskiego i jego zwolenników był zupełnie inny. Dzień po przegranych wyborach prezydent Warszawy napisał, że chciał zbudować „Polskę silną, bezpieczną, uczciwą, empatyczną. Nowoczesną Polskę, w której każdy będzie mógł realizować swoje cele i aspiracje.”

To było przesłanie optymistyczne — ale wśród wielu wyborców nie mogło się równać z emocjami krwi, cmentarzy, upokorzenia i zdrady. Wynik był tak wyrównany, że sondaże exit poll zapowiadały zwycięstwo Trzaskowskiego.

Ale w poniedziałek rano niewielka przewaga przeszła na drugą stronę. Nawrocki wygrał z wynikiem 50,89%, podczas gdy Trzaskowski uzyskał 49,11%.

Konstytucja i realna władza

Polska konstytucja ma swoje specyfiki, więc skutki polityczne nie są jednoznaczne. Trzaskowski należy do Platformy Obywatelskiej, która obecnie współtworzy rząd w trzypartyjnej koalicji centrum-lewicy i centrum-prawicy.

Koalicja wygrała wybory parlamentarne w październiku 2023 roku, po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, które wystawiło Nawrockiego. W czasie swoich dwóch kadencji PiS upolityczniło sądy, służbę cywilną i media publiczne; stworzyło sieć fundacji finansowanych z podatków, wspierających partię i wzbogacających niektórych jej członków. Obecnemu rządowi nie udało się cofnąć tych zmian, bo prezydent Andrzej Duda — również związany z poprzednim REZIMEM — wetował lub groził wetem każdej reformie.

Wybór Nawrockiego nie zmienia polskiej polityki zagranicznej. Premier zachowuje kontrolę nad polityką krajową, budżetem i handlem. Ale ponieważ prezydent może wetować ustawy i ułaskawiać przestępców, jego wybór prawdopodobnie oznacza, że reforma sądownictwa nie będzie możliwa, a osoby łamiące prawo lub okradające państwo nie poniosą konsekwencji.

Dla tych, którzy przez ostatnią dekadę próbowali naprawić system sądowniczy i chronić demokrację, to zniechęcające, wręcz przygnębiające. Tego tygodnia w Polsce słychać podobne głosy żalu i oskarżeń, jakie rozbrzmiały w USA po wyborach prezydenckich w 2024 roku.

Lekcja globalna

Ale dla każdego, kto walczy z narastającym autorytaryzmem gdziekolwiek indziej, płynie z tego szersza lekcja: język krwi i ziemi, który ponownie stał się centralnym elementem debaty publicznej w wielu demokracjach, ma ogromną siłę. Pomaga wielu osobom zrozumieć złożony świat. Nie da się go łatwo pokonać ani zneutralizować w jednej kampanii.

Triumf centrowej koalicji w 2023 roku nie wyeliminował go z polskiej polityki, tak jak wybór Joe Bidena w 2020 roku nie osłabił go w USA. Jednocześnie wybór Nawrockiego nie oznacza, jak wielu teraz chętnie napisze, że nacjonalizm w Polsce lub Europie „jest na fali wznoszącej”. W rzeczywistości ten remisowy wynik niemal idealnie przypomina wynik z polskich wyborów prezydenckich sprzed pięciu lat.

Gdyby Trzaskowski zdobył 0,9% głosów więcej, nie oznaczałoby to końca autorytarnego populizmu. Inne wąskie zwycięstwa też tego nie znaczą. Kiedy centrowy kandydat pokonał populistę w Rumunii kilka tygodni temu, niektórzy ogłosili to początkiem nowego trendu. Ale ten sam spór powróci w Rumunii przy kolejnych wyborach — i znowu będzie główną osią kampanii.

I tak będą wyglądać wszystkie wybory — przez długi czas. Choć wielu miało nadzieję, że wrócimy do świata, w którym centrum-lewica i centrum-prawica spierają się o podatki czy budżet, dziś to głębokie podziały kulturowe decydują. Dlatego wszystkie wybory są teraz egzystencjalne: niewielkie grupy wyborców, przesuwające się w jedną lub drugą stronę, zadecydują o charakterze państwa, przyszłości demokracji, niezależności sądów.

Za każdym razem, gdy idziemy do urn, politycy będą powtarzać, że każdy głos ma znaczenie .I będą mieli rację.”

Anne Applebaum

Owszem, ale pod warunkiem, że nasz głos oddany na kandydata X, nie zostanie doliczony kandydatowi Y, co miało miejsce równo tydzień temu …

I wreszcie grupa ludzi z polską ikrą rozgoniła to POLONIJNE KODowskie towarzycho

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

MAJACZEŃ CIĄG DALSZY W WYKONANIU PANI ELŻBIETY SZNAJDER też na polonijnym FACEBOOKU

„Podnoszący łeb brunatny polski nacjonalizm, hordy ordynarnych, nietrzeźwych, samozwańczych żołnierzy Bąkiewicza na polskiej granicy, marszałek polskiego sejmu knujący nocą z tymi, którzy chcą przy jego pomocy odebrać władzę rządowi, coraz liczniejsze podejrzane podpalenia wyglądające na akty ruskiego sabotażu, niedawne wybory, do wyniku których są uzasadnione wątpliwości, marudzący koalicjanci, wszechobecna dezinformacja w sieci zagranicznego i rodzimego autorstwa” …

Uff, ciężko być premierem w Polsce Anno Domini 2025; tak po ludzku jest mi go bardzo żal. Ale tu i teraz potrzeba zdecydowanych i szybkich decyzji, bo każda zwłoka, każda oznaka słabości, będą natychmiast wykorzystane.

Premier potrzebuje też bardziej zdecydowanych ludzi, takich, którzy nie zwykli „brać jeńców”.Nie ma już czasu na dywagacje ani wahanie – czy, jak i ewentualnie kiedy reagować. Ani na drobiazgowe przestrzeganie paragrafów w kształcie, jaki wpajają studentom na wydziałach prawa.

Moim zdaniem rząd jest w lekkiej zadyszce, co chwilę gasząc przysłowiowe pożary, kiedy te się już na dobre palą.Rytm politycznego życia wyznaczają ci, którzy powinni być w defensywie, bo to nie oni rządzą.

Ale sprawiają wrażenie, jakby po kawałku przejmowali państwo. Bardzo bym chciała, żeby polski rząd wreszcie pokazał, gdzie jest miejsce tych wszystkich uzurpatorów.

I żeby to zrobił zanim się zorientuje, że już niewiele może .

I ten KOD w Australii przestraszył się demonstracji dla polskiego rrządu i prezydenta

„Podnoszący łeb brunatny polski nacjonalizm, hordy ordynarnych, nietrzeźwych, samozwańczych żołnierzy Bąkiewicza” {…} I mówi się, że KOD walczy z “Mową Nienawiści”

FILIP STAWARZ

######################### np.pl ########################

Śledź i polub nas:
27 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *