Matka Boska Armii Krajowej, dzieło Ireny Pokrzywnickiej

DLA np.pl OPRACOWAŁA JOLANTA V MIARKA

MATKA BOSKA ARMII KRAJOWEJ

Irena Bronisława Pokrzywnicka ur. 3 września 1890 roku w Woli Zagórskiej, zm. 21 września 1975 roku w Londynie – polska malarka, ilustratorka, projektantka mody  i wnętrz, oraz scenografka. 

IRENA B. POKRZYWNICKA

Pochodziła z zamożnej rodziny. Jej rodzicami byli Władysław, właściciel posiadłości ziemskich, i Stanisława, którzy dbali o wykształcenie córki. Po ukończeniu gimnazjum studiowała w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Później studiowała w Paryżu i Rzymie,  m.in. poznawała w tamtejszych muzeach sztukę starożytną i egzotyczną.

Po 1918 zaczęła tworzyć dzieła haftowane z jedwabiu. Zajęła się również modą i scenografią. Ilustrowała też książki, m.in. Kornela Makuszyńskiego. W 1922 została członkinią Związku Artystów Polskich “Rytm”. Prezentowała swoje obrazy na wszystkich wystawach ugrupowania oraz wielu innych. W latach 1925–1930 pojawiają się w jej dziełach nowe formy wyrazu. Miało to związek z jej z pobytem w Paryżu w latach 1928–1929, kiedy to przez pewien czas pracowała w pracowni Jeanne Lanvin, założycielki słynnego domu mody. W Paryżu dołączyła do Koła Artystów Polskich. Na nowinki w jej sztuce wpłynęły także zawirowania artystyczno-personalne w „Rytmie”. Uwidoczniło się to w jej pracach publikowanych przez popularne wówczas czasopisma takie jak “Świat” i “Pani”. Sama była atrakcyjną kobietą, nieodmiennie podkreślała swoje tradycyjne zapatrywania na podział ról społecznych, m.in. za najwłaściwsze dla kobiety uznawała małżeństwo. Mawiała, że „szczególnie przepada za wychodzeniem za mąż i malowaniem,…”

Pokrzywnicka/ Okładka pisma „Pani”

W 1939 roku zaangażowała się w organizację Pawilonu Polskiego na Wystawie Światowej w Nowym Jorku.  Powierzono jej aranżację sali tkanin w dziale „Moda i wnętrze zdobione”. Swoje obrazy pięknych kobiet – symbolizujące cztery pory roku – zestawiła z kostiumami własnego projektu, w których łączyła inspiracje kulturą szlachecką i ludową, oraz modą współczesną. Nowojorska ekspozycja przyniosła jej duży sukces i rozgłos

Do Polski wróciła na krótko przed wybuchem II wojny światowej.  W okresie okupacji niemieckiej  nie opuściła Warszawy. Tuż przed powstaniem warszawskim  wstąpiła do Armii Krajowej. Po zaprzysiężeniu otrzymała stopień strzelca. Przyjęła pseudonim  „Irpo” – od imienia i nazwiska, tak również sygnowała niektóre swoje prace. Podczas powstania zajmowała się wystrojem polowych kaplic i ołtarzy. Przy jednym z ołtarzy postawiono jej słynny dziś obraz – Matka Boska Armii Krajowej. Niestety w zrujnowanej przez Niemców powstańczej Warszawie straciła wszystkie swoje prace. Ocalały tylko te, które pozostały w Stanach Zjednoczonych  po wystawie w Nowym Jorku.

leśniewski apolinary
Ks. Apolinary Leśniewski/ Foto: Fundacja 100.

Do stworzenia obrazu Matka Boska Armii Krajowej zainspirowało ją kazanie księdza Apolinarego Leśniewskiego  ps. „Maron”, kapelana AK (w stopniu majora) rejonu Śródmieście.  Wygłosił je na Mszy Świętej podczas powstania – 15 sierpnia 1944 – w święto Wniebowzięcia.  będące zarazem świętem Wojska Polskiego. Napomknął w nim żartobliwie, że w wystroju ołtarza brakuje jakiegoś elementu, symbolizującego walczącą Armię Krajową. Słowa księdza sprawiły, iż postanowiła stworzyć obraz. Malowała go w swojej pracowni przy ul. Wilczej  – również w czasie ostrzału artyleryjskiego i bombardowań. Dzieło przedstawia Maryję z Dzieciątkiem  na ręku, osłaniającą swym płaszczem młodego żołnierza – powstańca w stopniu kaprala z krzyżykiem na szyi. Dzieciątko Jezus trzyma nad głową powstańca gałązkę wawrzynu  – symbol zwycięstwa i męczeństwa. Całość uzupełnia widok płonącej Warszawy.

W trakcie pracy nad obrazem w pracownię uderzył pocisk z tzw. “krowy”  zwanej także „szafą”, który rozbił strop budynku i zranił artystkę, lecz nie wyrządził szkody dziełu. Zniszczył natomiast jej wszystkie zgromadzone tam prace. Niedokończony obraz wizerunek ocalał. Nie został jednak dokończony. Matka Boża bowiem nie ma dłoni. Postawiono go w kinie „Polonia”  na ołtarzu polowym jej projektu. Po zniszczeniu kina został wydobyty spod gruzów i przeniesiony do sali byłej restauracji „Saturn”. Już wcześniej wykonano setki fotografii obrazu, które pod jej kierunkiem były kolorowane przez studentki warszawskiej ASP.  Obrazki na odwrocie miały wydrukowaną modlitwę. Rozdawano je żołnierzom AK „dla podtrzymania w nich otuchy, siły moralnej i wiary w zwycięstwo nad okupantem”. Irena wydrukowała — na powstańczej prasie drukarskiej — ok. 4 tys. kartoników. Natomiast przed Obrazem, do końca Powstania odprawiane były Msze św., a nowi żołnierze, chłopcy i dziewczęta, wstępujący do Armii Krajowej, składali przed Madonną Powstańczą przysięgę AK.

Ochotnicy do walki w Powstaniu Warszawskim składają przysięgę wojskową
PRZYSIĘGA/ Źródło Warszawa.pl

Niemieckie barbarzyńskie oddziały niszczycielskie  Technische Nothilfe zburzyły ponad  30% przed­wojennej zabudowy lewobrzeżnej Warszawy tej, która nie uległa zniszczeniu w czasie Powstania — ale wszystko było prawie zupełnie rozgrabione. Jedyną rzeczą, która pozostała, był obraz Matki Bożej Armii Krajowej.

Ostatnią Mszę Świętą dla żołnierzy i dowództwa „Maron” odprawił przed obrazem 5 października. Po kapitulacji powstania dzieło ukryto w podziemiach budynku przy ul. Jaworzyńskiej. Tam przetrwało wyburzanie Warszawy. Na początku 1945 roku ks. Leśniewski zabrał je do Sieradza, gdzie został proboszczem.  Przez ponad siedemnaście lat obraz przeleżał w ukryciu, chroniony przed konfiskatą i zniszczeniem przez UB.  W 1962 otrzymał go prymas Stefan Wyszyński,  którego ks. Leśniewski znał z seminarium. Przez kolejne lata dzieło mało być chronione w podziemiach Pałacu Prymasowskiego. W 2008 r. arcybiskup Kazimierz Nycz  w imieniu Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oddał obraz w depozyt Muzeum Powstania Warszawskiego. Jego kopia jest wystawiana na ołtarzu polowym podczas Mszy Świętej odprawianej na Cmentarzu Powstańców Warszawy  w każdą rocznicę wybuchu powstania.

Kiedy powstanie upadło, Irena Pokrzywnicka trafiła do niewoli niemieckiej i przeszła przez obozy jenieckie Lamsdorf, Altenburg i Oberlangen. Pracowała też przymusowo w fabryce amunicji w Chemnitz. Nawet w takich warunkach rysowała i malowała swoje towarzyszki niedoli. Akcesoria rysunkowo-malarskie wymogła na niemieckim majstrze, któremu zagroziła ogólnym nieposłuszeństwem lub strajkiem. Tam, swoją godną postawą, miała sprawić, iż Niemcy zaczęli lepiej traktować polskie dziewczyny — żołnierki AK — zmuszone do prac przy ciężkich maszynach w fabrykach amunicji. Dzięki niej — jak wspominała p. Traczyk–Stawska, ps. „Pączek” — oprawcy zdali się dostrzec w „polskich bandytkach”, jak je zwali, elementy człowieczeństwa. Pozwolili na pewne przejawy kultury, np. grę na fortepianie przez młodą podówczas pianistkę Aleksandrę Kuczyk Sosnowską   ps. „Fryderyka”…

Kapitulacja Niemiec w 1945 roku umożliwiła jej wyjazd do Francji.  Na pewien czas zatrzymała się w Paryżu. Utrzymywała się z subsydiów z misji wojskowej i pracowała nad cyklem Kobieta-żołnierz – Polki i aliantki. Tworzyła wówczas także obrazy religijne. Ostatecznie osiadła w Wielkiej Brytani,  gdzie mieszkała aż do śmierci.

Odznaczenia: Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami 1944 i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, 2022 – pośmiertnie

Reżyser Piotr Korycki zrealizował w 2017 poświęcony jej film dokumentalny pt. Ku pokrzepieniu powstańczych serc • Historia obrazu Matka Boska AK

Powyżej: Irena Pokrzywnicka z mężem Wacławem Borowskim w pracowni “Pani” / maj 1925/ licencja PD/ źródło: Biblioteka Cyfrowa – Regionalia Ziemi Łódzkiej
DAMA Z KWIATAMI

Powyżej: Irena Pokrzywnicka, Dama z kwiatami, przed 1939, Muzeum Polskie w Ameryce, licencja CC BY (?), źródło: katalog cyfrowy muzeum. 

Źródła do opracowania:[m.in] Idziemy.pl/ Rzymskokatolicka Parafia pod wezwaniem św. Zygmunta / Nasz Dziennik/ Wikipedia

Jolanta V Miarka/ Ilustracje dodał ADMIN

####################### np.pl ######################

Śledź i polub nas:
8 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *