Nie brać NASZEGO PISMA do polonijnej ręki! AKTUALIZACJA!

W OBRONIE MINISTRA
admin | 2023-05-29 | Ludzie wierni Polsce | 3 komentarze | Czytano: [1 046]
Przypomnienie i przebudzenie
Gdzie byliście Panowie i Panie w MAJU (2023-05-29) kiedy Polacy w Kraju i na Emigracji skupieni wokół naszegopisma.pl i Naszego Pisma w Służbie Ojczyzny i Polonii /dwumiesięcznik już ponad 25 lat/ stanęli w obronie Profesora. Wy z Rady Nacz., Wy prezesi z Naszej Polonii i Wy Prezesi Federacji Polskich Organizacji w NPW. Byliście tam gdzie zawsze jesteście, więc zgodnie z Waszym sądem kapturowym Naszego Pisma nie bierzecie do ręki!
Przebudzenie przed wyborami
SPOTKANIE
Z PROFESOREM PRZEMYSŁAWEM CZARNKIEM
Adam
Gajkowski
DEBATA PATRIOTYCZNEJ POLONII. SPOTKANIE Z PROF. PRZEMYSŁAWEM CZARNKIEM.
Środa, 28 maja 2025 · 21:00–22:00 [za Puls Polonii]
Strefa czasowa: Europe/Warsaw
Prosimy o zapraszanie osób, które głosowały w pierwszej turze na innych prawicowych kandydatów.
****
W OBRONIE MINISTRA (fragment z artykułu 29.05.2023)

Atak na ministra Czarnka to jeden z etapów narzucania Polsce nowego komunizmu przez unijny mainstream.
Wydaje się, że atak środowisk lewicowo-liberalnych, również tych z Parlamentu Europejskiego, na polskiego ministra edukacji i nauki prof. Przemysława Czarnka to element większej gry obliczonej na ingerencję w przebieg i wynik wyborów w Polsce. Jego kontekst jest zatem zdecydowanie głębszy niż sama wymiana zdań między polskim i zachodnimi politykami. Za taką tezą przemawia kilka argumentów.
lana Cicurel, europosłanka Renew z Francji, która przyjechała do Polski wraz z grupą innych lewicowych polityków z Parlamentu Europejskiego powiedziała o ministrze Przemysławie Czarnku: „Jego brutalność była szokująca”. Dlaczego? Bo szef polskiego Ministerstwa Edukacji i Nauki upomniał się o należne Polsce pieniądze na KPO, brak których uderza w polską oświatę, oraz nazywał po imieniu zbrodnie dokonywane przez Niemców na Polakach i to zwracając się do niemieckiej polityk. „Akurat w miejscu siedziby MEiN miała miejsce siedziba gestapo. Przez kilka lat pani przodkowie dokonywali masakry i na to patrzy się jak na masakrę, a nie z takiego czy innego punktu widzenia” – powiedział Czarnek do przewodniczącej delegacji, Niemki Sabine Verheyen. Nie dał się zastraszyć również w kwestii skandalicznej wypowiedzi prof. Barbary Engelking i jasno wskazał, że na szkalowanie Polaków nie będzie zgody. Tym bardziej, że edukacja i nauka są wyłącznymi kompetencjami państw członkowskich i unijni urzędnicy nie mają żadnego prawa, aby się do nich mieszać.
Zresztą szef MEiN znany jest z otwartości w mówieniu o kwestiach trudnych, przy których zawsze jednak zachowuje wysoką kulturę osobistą, czego nie można powiedzieć o wielu europejskich politykach. Jest z tego znany i idąc na spotkanie z nim eurodeputowani z PE doskonale mogli przewidzieć, co usłyszą. Można zatem przypuszczać, że cała grupa przyjechała do Polski z bardzo konkretnym założeniem osobistego wysłuchania polskiego stanowiska w budzących emocje kwestiach, aby później przedstawić je w odpowiednim świetle opatrzone bardzo konkretną lewicową metką w ramach komentarza, co zresztą się stało. W całej wizycie wcale nie chodziło o sprawdzenie wolności mediów i nauki w Polsce, ale stworzenie pozoru, że jej nie ma i takiego naświetlenia Polski w Europie.
Zresztą nawet niekoniecznie przychylne rządowi media w Polsce stwierdziły, że wypowiedź prof. Przemysława Czarnka podczas spotkania z przedstawicielami PE była spokojna. Bardzo merytoryczne przypomnienie historycznych faktów najwyraźniej mocno niemiecką polityk zabolało, podobnie zresztą jak i francuską i to nie tylko ze względu na zaszłości historyczne. Udowodniło bowiem, że rząd Polski i polscy urzędnicy państwowi będą twardo stali na gruncie faktów i faktografii, co mocno utrudni plany sfederalizowania Unii Europejskiej pod egidą Niemiec oraz narzucenie lewicowej, neomarksistowskiej agendy. Nic zatem dziwnego, że w zasadzie jedynym wnioskiem, jaki wspomniani eurodeputowani wynieśli z odbytych w Polsce spotkań było to, że „spotkanie potwierdziło, jak polski rząd oddalił się od standardów unijnych”. Ta diagnoza to wyraźna zapowiedź zmobilizowania europejskich środowisk lewicowo-liberalnych, aby czyniły wszelkie wysiłki, by odsunąć od władzy obecnie rządzącą w Polsce ekipę udzielając wszelkiego możliwego wsparcia pokrewnej ideologicznie i intelektualnie opozycji.
Osoba prof. Przemysława Czarnka uwiera lewicowo-liberalny europejski mainstream tym bardziej, że jest on przedstawicielem odradzającej się polskiej, konserwatywnej, katolickiej elity – spadkobiercą dokładnie tej elity, która najpierw była mordowana w gestapowskich katowniach, by później być bestialsko mordowaną przez sowieckich okupantów lub gnić w kazamatach komunistycznej bezpieki. Neomarksizm, podobnie zresztą jak i wcześniej marksizm takich elit tolerować nie zamierza i będzie w nie uderzał z całą mocą, gdyż stoją one na straży dobrej kondycji intelektualnej i duchowej całego narodu. Jedną z metod takiej agresji jest przedstawianie zdrowego trzymania się na gruncie prawdy w klasycznym rozumieniu tego słowa jako rzekomej „brutalności”. Dokładnie ten sam mechanizm nakazuje lewicowym ideologom nazywanie grzechu po imieniu brakiem tolerancji, czy trwanie przy 10 Przykazaniach zaściankowością i zacofaniem. (…)
Anna Wiejak
Autor: Anna Wiejak / Dziennikarka i publicystka. Absolwentka Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego./Źródło:Animatorzy Wizerunku Polski w Europie/ Ilustracje dodał ADMIN

Redakcja naszepismo pl i NASZE PISMO W SŁUŻBIE OJCZYZNY I POLONII /dwumiesięcznik/ zwraca [ła] się z prośbą do Czytelników, do organizacji społecznych; Rady Naczelnej Polonii Australijskiej, Polskiej Macierzy Szkolnej, Komisj Oświatowej Polonii Australijskiej, Zrzeszenia Polskich Nauczycieli w Australii i instytucji religijnych – aby kierując się dobrem Ojczyzny i młodego pokolenia oraz polskich rodzin – o wyrażenie poparcia dla publicznej i patriotycznej działalności prof. Przemysława Czarnka – ministra edukacji i nauki. Prosimy o przesyłanie listów pocztą lub e-mailem z wyrazami uznania za Jego pracę i troskę – o to aby polska młodzież była POLSKA!
Listy przyjmujemy do dnia 1lipca br. Otrzymane będą wysłane na adres: Ministerstwo Edukacji i Nauki. ul. Wspólna 1/3 00-529 Warszawa. kancelaria@mein.gov.pl.
KOMENTARZE do artykułu z dnia 29.05.2023:
„Minister profesor Czarnek to Polak, to patriota -mądry człowiek – CZŁOWIEK HONORU!”
Justyna Janicka
„Popieram i wyślę do was moje poparcie dla ministra Przemysława Czarnka”.
Marek Tendera
„Jeszcze w ubiegłym roku Frederick Forsyth napisał:….”Poland beat Nazis and Stalin – they will eat EU bullies for breakfast”. Warto zawsze to przypominać”. W.K.
4 listy od Czytelników np.pl. z wyrazami poparcia dla prof. Przemysława Czarnka wysłaliśmy na ówczesny adres MEN.
A Wy gdzie byliście? Na płocie! Dlatego nie wzięliście naszego medium do „zapracowanej” ręki..aby poprzeć Profesora.
Admin
###################### np.pl ######################

GDYBY NIE BRANO TEGO PISMA „DO RĘKI” TO JAKBY WIEDZIANO, ŻE TO PISMO JEST POLITYCZNE. CZY TO JEST L O G I C Z N E!?
MB SYDNEY
Możemy bez przewrotności powiedzieć, że wolność słowa w mediach jest abstrakcyjna, jest bajką świadomie i celowo kreowaną w świadomości odbiorców, mitem tworzonym podstępnie przez tych, którzy przejęli nasze media i na ich bazie tworzą nowe, swoje. One nie są już nasze polskie, a z prawdziwą WOLNOŚCIĄ SŁOWA I demokracją niewiele mają wspólnego. ONE SĄ TYLKO PO POLSKU PISANE.
Rafał Orszak
A ja biorę i co?
Urszula Talarek
Jak władze Polonii i obecni dyplomaci pisma do reki nie biorą, to po prosu go nie wysyłać i nie narzekać, bo na znaczkach zaoszczędzicie. I niech wam wystarczy jak widzę, że jednak biorą go do, reki, – czytają i komentują, setkami czytelnicy z Polski i stąd znają prawdę o emigracji. Jeśli tak jest to trzeba się rewanżować „pięknem za nadobne” – jak mówi polskie przysłowie i ignorować to co oni sami tworzą i piszą o swojej działalności. I wtedy wyrówna się bilans polonijnej działalności: prawda v hipokryzja.
Z. QLD
Nie ma się co denerować, co i kto bierze do ręki bo to jest osobista sprawa, Domyślam się, że doszło do pomyłki. Kurylewski chyba się tak nazywa wtedy I prezes bo teraz jest drugim Rady Naczelnej usłyszał od doradców anonimowych na przykład, że „to pismo jest (bardzo) patriotyczne” ! A Pan Henryk przez telefon nie dosłyszał albo nie zrozumiał i wyszło mu „polityczne”. Więc mówię nie ma co tego rozdmuchiwać, a robić swoje tak jak dotąd to robicie i piszecie. „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.
M,.M. Melb.
Jak sie czyta te wszystkie dyplomatyczne duperele to człowiek macha ręką, bo już to zna, a to nowe to jest to stare tylko odwrócone do góry nogami.
Ale ta informacja zwala nawet ze zdrowych nóg. „Rzeczpospolita” informuje, że w najbliższy weekend Radosław Sikorski weźmie udział w inauguracji nowego ruchu polityczno-społecznego -nowej lewackiej partii. Nosi on bardzo dziarską nazw „Zryw”. Spotkanie ma odbyć się w Bukowinie Tatrzańskiej, beda znowu rachunki za to zorganizowanie, a organizowane jest przez Aleksandrę Uznańską-Wiśniewską, posłankę Koalicji Obywatelskiej, która jest jednocześnie w radzie Fundacji „Zryw”. Jeszcze jeden zryw na szczyt…
Jacek Socha
Na razie rachunków nie będzie bo fundatorem całej imprezy ma być wg „Rzeczpospolitej” Alexander Sikorski, syn polskiego szefa MSZ. Tak się żyje w pałacu w Chobielinie
Jerzy Wrzos
A ja biorę i brał będę, ze względu na prawdę o Polsce i Polonii i z szacunku dla ludzi z wiedzą, którzy publikują w tym piśmie swoje mądre prace o Polsce i o Polonii a szczególnie australijskiej, a orzeczenie sądu kapturowego Polonii Apolitycznej „Nie brać!” jest prostackim zamordyzmem i niczym innym.
Jako czytelnik zachęcam do brania, czytania i komentowania.
Mateusz Konarski-Bąk
I ja biorę!!!
Kasia Skoczowska, Tas.
Kasiu, to bierzemy obydwie bo ja też biorę i zawsze czekam na coś nowego i ciekawego.
Antonina Jaśmin Szostek