Deep-State

Książka Deep-State-Morde autorstwa Guido Grandta to głośna i kontrowersyjna publikacja z pogranicza literatury śledczej, publicystyki politycznej i teorii spiskowych.

Autor podejmuje w niej próbę połączenia kilku najbardziej znanych zabójstw politycznych XX wieku w jedną, spójną narrację o ukrytych strukturach władzy – tzw. deep state.
Cztery „przypadki”?

W centrum jego zainteresowania znajdują się cztery postacie: John F. Kennedy, Alfred Herrhausen, Detlev Karsten Rohwedder oraz Jörg Haider – osoby, które zginęły w okolicznościach do dziś budzących wątpliwości i podejrzenia.

Grandt stawia tezę, że za tymi zbrodniami mogą stać te same ukryte siły, powiązane z elitami finansowymi, wywiadem i

grupami wpływu, które działają ponad rządami i narodami.
Ukryta wojna
Autor odwołuje się do licznych źródeł, raportów, publikacji prasowych i relacji świadków, próbując wykazać istnienie pewnego wzorca – mechanizmu, w którym każda z ofiar stanowiła przeszkodę dla interesów potężnych grup.
Książka zawiera także obszerny aneks poświęcony zamachowi na Donalda Trumpa, który Grandt interpretuje w kontekście tej samej logiki „ukrytej wojny” między oficjalnymi instytucjami a niewidzialnym zapleczem władzy.
Prowokująca choć nienaukowa
Publikacja napisana jest językiem dynamicznym, pełnym napięcia i retoryki sensacyjnej. Grandt nie unika emocjonalnych sformułowań i dramatyzmu, przez co książka czyta się jak mieszankę reportażu i thrillera politycznego.
Dla czytelników zainteresowanych teoriami spiskowymi, tajnymi operacjami służb, masonerią czy strukturami finansowymi – będzie to lektura fascynująca i prowokująca do myślenia. Dla osób o bardziej naukowym podejściu – może okazać się zbyt jednostronna i oparta na hipotezach trudnych do empirycznego potwierdzenia.
Manifest nieufności
Wielu krytyków zarzuca Grandtowi łączenie niepowiązanych faktów, nadinterpretacje i brak naukowego rygoru. Z kolei jego zwolennicy uważają, że autor odważa się poruszać tematy, które inni przemilczają, i demaskuje niewygodne mechanizmy polityczno-ekonomiczne ukryte za fasadą oficjalnych narracji.
Z pewnością nie jest to książka neutralna — raczej manifest nieufności wobec władzy i mediów, pisany z pozycji outsidera. Ocenić ją można jako lekturę pobudzającą do refleksji, ale wymagającą dużej dozy krytycyzmu. Dla czytelnika poszukującego dowodów i dokumentów – będzie to raczej zbiór tropów i sugestii niż twardych faktów. Dla miłośników politycznych zagadek – fascynujący wgląd w to, jak można inaczej interpretować historię ostatnich dekad.
Guido Grandt – notka o autorze
Guido Grandt (ur. 1963) to niemiecki dziennikarz śledczy, producent telewizyjny i publicysta, od ponad trzydziestu lat zajmujący się tematami z pogranicza polityki, społeczeństwa i tajnych struktur władzy. Jest autorem i współautorem licznych książek o charakterze dokumentalnym, publicystycznym i sensacyjnym. W swojej pracy porusza tematy przemilczane przez media głównego nurtu – od afer finansowych, przez działalność masonerii i sekt, aż po rytualne zbrodnie, tajne operacje służb i polityczne zabójstwa.
Grandt współpracował z wieloma niemieckimi mediami – zarówno publicznymi, jak i prywatnymi – jako producent i scenarzysta filmów dokumentalnych. Jego książki często trafiają na listy bestsellerów, ale równocześnie budzą duże kontrowersje. Zarzuca mu się skłonność do teorii spiskowych, łączenie faktów bez dostatecznego uzasadnienia oraz przesadne uproszczenia. Sam autor jednak podkreśla, że jego misją jest „ujawnianie tego, co ukryte” i zmuszanie opinii publicznej do zadawania trudnych pytań.
W dorobku Grandta znajdują się między innymi takie tytuły, jak: Der Satan von Witten – o rytualnych morderstwach i okultyzmie, Das Asyl-Drama – analiza kryzysu migracyjnego w Niemczech, Tabu-Fakten Zweiter Weltkrieg – o przemilczanych aspektach II wojny światowej, Brudermahl – o tajnych bractwach i strukturach lożowych, Okkult-Morde – o rzekomych zbrodniach rytualnych i satanizmie w Niemczech.
Literatura z pogranicza
Twórczość Guido Grandta znajduje się na pograniczu literatury faktu, publicystyki alternatywnej i sensacyjnego reportażu. Często podejmuje tematy niewygodne, balansując między dziennikarstwem śledczym a literacką narracją o ukrytych siłach w polityce i finansach.
Podsumowując, Deep-State-Morde to książka, która z pewnością przyciąga uwagę. Nie jest to praca akademicka, lecz raczej manifest autora, który wierzy, że światem rządzą ukryte interesy i niewidzialne struktury. Warto ją przeczytać — ale równie warto zachować zdrowy sceptycyzm wobec prezentowanych tez.
Matthäus Golla
Guido Grandt, Deep-State-Morde, 2024, ss. 286./ Oprac. Admin
########################### np.pl ##########################

Utrwaliło się u Polaków powiedzenie, że Polak Węgier to dwa bratanki – a tu masz… Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto odpowiedział w niedzielę na wpis szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego na X, zarzucając mu oczekiwanie wojny Rosji z Europą. Polski minister ocenił wcześniej, komentując słowa węgierskiego premiera Viktora Orbana, ze ten zasłużył na Order Lenina. Jakie to prostackie wyskoczyć z tym orderem…
Józef Wróbel
Życie pełne sukcesów na papierze, ktoś to przecież zaplanował i wdraża…może to ten DEEP STATE?
Mamy jeden z najgorszych dostępów do szpitali w Unii Europejskiej, a także jedne z najwyższych nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej w OECD. Do lekarzy specjalistów czeka się średnio ponad 4 miesiące, a do niektórych (jak endokrynolog czy chirurg naczyniowy) kilkanaście miesięcy. To najdłuższe kolejki od ponad dziesięciu lat.
Ta dramatyczna sytuacja nie wzięła się znikąd. Polska stanowczo za mało wydaje na ochronę zdrowia i nie zmieni się to także w przyszłym roku. Nakłady na publiczną ochronę zdrowia z budżetu państwa, nie sięgające nawet 7% PKB, będą stanowczo niewystarczające. Nie widać końca procesu zapaści polskiego systemu ochrony zdrowia, który odbija się najdotkliwiej na najsłabszych: biednych, starszych, schorowanych i niepełnosprawnych.
Marian Pietrucha
16 grudnia 1952 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie komunistyczni zbrodniarze zamordowali komandorów Marynarki Wojennej Zbigniewa Przybyszewskiego i Stanisława Mieszkowskiego. Kilka dni wcześniej został zamordowany komandor Jerzy Staniewicz skazany w tym samym fałszywym procesie „sądowym”. Ich doczesne szczątki zostały odnalezione w Kwaterze Ł na Powązkach i zidentyfikowane w 2014 r.
W 2017 roku, w rocznicę mordu Komandorów, na Helu bronionym w 1939 r. przed niemiecką agresją przez bohaterskich oficerów Marynarki Wojennej, rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe. Doczesne szczątki Komandorów Żołnierzy Wyklętych spoczęły w sobotę 16 grudnia 2017 r. w Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Mordercy nie zostai ukarani.
Cześć i Chwała Bohaterom
Józef Wróbel
Przekaż to dalej„ Ci, którzy dziś nas chcą uczyć demokracji, wolności, europejskości nazywali dyktatora Jaruzelskiego człowiekiem honoru” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki, podczas rocznicy krwawej pacyfikacji kopalni Wujek w 1981 r. Jak zaznaczył, do dzisiaj nie doczekaliśmy się sprawiedliwości dziejowej i możliwości „by katów nazywać katami, a ofiary ofiarami”. I trzeba się domagać!!!! Pióro i słowo też jest bronią!
Szymon Lipski
Panowie i mężowie! Jeśli chcecie aby wasze żony i córki i my Kobiety-Polki czuły się bezpiecznie w swojej Ojczyźnie to przeczytajcie i zanotujcie sobie w pamięci co powiedział i opublikował miliarder Elon Musk
Polska jawi się dzisiaj jako jeden z absolutnie najbezpieczniejszych krajów w Europie i nie tylko. W sieci zacytowano statystyki dotyczące przestępczości seksualnej w Europie, które skomentował Elon Musk.
Profil Wall Street Mav opublikował dane, wedle których wskaźnik dotyczący liczby gwałtów na 100 tys. mieszkańców jest w Polsce nieporównywalnie niższy niż w pozostałych krajach Europy. O ile w przypadku Anglii jest to 117,2 przypadków, w Norwegii 42,1 a we Francji 62,7, w przypadku Polski już tylko… 1,3
„Co się dzieje w Polsce?” – pyta wspomniany profil. Odpowiedzi udzielił mu Elon Musk: „Polska nie zgodziła się na niekontrolowaną imigrację”.
Justyna Janicka
PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ, Rzecz o penisie…Pisze o tym Fronda
Fachoowy Język prawni -czki! W ostatnich dniach na profilu stowarzyszenia Prawnicy dla Polski pojawiały się m.in. wpisy dot. umorzenia śledztwa ws. prok. Ewy Wrzosek, która choć – w ocenie śledczych – dopuściła się przekroczenia uprawnień, to zdaniem prokuratury jej czyn charakteryzował się niską szkodliwością społeczną. Być może właśnie podjęcie tego tematu wywołało w znanej prokurator taką złość, że zaczepiła stowarzyszenie wyjątkowo żenującym wpisem.
– „Jak kto ma kompleks małego penisa to kupuje większy samochód albo idzie do specjalisty. Prowadzenie konta Prawnicy dla Polski na X – nie wyleczy. Szczęśliwego Nowego Roku chłopcy! Trzymam kciuki”.
Art 2
Żadne wydarzenie w ciągu ostatnich kikudziesięciu lat jak ta gnojna ”Afera Epsteina’, nie ukazało tej prawdy o dwóch twarzach rządzących-ważnych i możnych i ich prawdziwe życie w bagnie. A niżej już upaść nie można – bo tam już tylko dno! Ale to jeszcze nie koniec, bo internet, polityka bezwstydu, życie bez wiary i Boga i ten wszechmocny hedonizm przygotowują kolejne zastępy, które tworzą nowy świat pod nazwą Sodoma Gomora numer 2 – a do tego ślepy prowadzi niewidomego!!! A “milczące owce” za nimi podążają.
ABC
DEEP STATE W POLSCE UŚMIECHNIĘTEJ
„Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę” – alarmuje szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski, komentując nagranie, na którym funkcjonariusz SOP snuje wizję morderstwa dziennikarza tej telewizji.
Andrzej Jaroń
Powyższy komentarz to nie jest cała informacja. Podaje ją „fronda”
„Jest kwiecień 2000 rok. Dziennikarz rodem z Tbilisi Gieorgij Gongadze zakłada gazetę internetową „Ukraińska Prawda”, która nie zostawia suchej nitki na rządach ukraińskiego prezydenta Leonida Kuczmy. Prezydenta i jego ludzi oskarża o korupcję na ogromną skalę. 16 września dziennikarz ginie bez wieści. Miesiąc później w podkijowskim lesie znaleziono ciało bez głowy. Okazuje się, że to zwłoki Gongadze. Były ochroniarz Kuczmy, Mykoła Melnyczenko, ujawnił nagrania z prezydenckiego gabinetu. Z ich treści wynika, że głowa państwa chciała się pozbyć niepokornego dziennikarza”- przypomina Olechowski
Janusz Sieczkowski / Podkarpacie