WCALE NIE BAJKA

Motto: Wolność sumienia i wyznania (Art. 53): Każdy ma prawo wyznawać lub przyjmować religię/światopogląd
15 lipca 1961 r., Sejm PRL uchwalił ustawę, która znosiła nauczanie religii w szkołach. Decyzja ta była podyktowana ponownym zaostrzeniem polityki władz komunistycznych wobec Kościoła i jego wiernych. Po raz pierwszy w historii na trzydzieści lat katechezy zniknęły z programów nauczania.
AUTOR; ELŻBIETA ISAKIEWICZ
Moje dziecko na wieść o tym, że nie będzie miało stopnia z religii w szkole w tym roku, rozpłakało się. Żeby je pocieszyć, opowiedziałam mu bajkę. Która tym różni się od innych bajek, że od początku do końca jest prawdziwa.
A więc… Bardzo niedawno temu była sobie pewna partia. Jedną z jej najbardziej charakterystycznych cech było myślenie magiczne. Zgodnie z tym myśleniem jak partia uznała, że czegoś nie ma, to tego miało nie być. Na przykład jak partia myślała, że nie ma kolejek, to wydawało się jej, że kolejki zlikwidowała. Tymczasem to kolejki rosły.
Albo jak partia uznała, że w socjaliźmie (tak partia nazywała raj i kazała nam w nim żyć) nie ma biedy, to wydawało się jej, że w ten sposób problem biedy w tym najszczęśliwszym z ustrojów został rozwiązany. Tymczasem biedy przybywało.
Albo jak partia uznała, że nie ma opozycji – czyli ludzi, którzy się z partią nie zgadzali i jej nie lubili, to niech by ktoś spróbował twierdzić, że opozycja jest! Już on by popamiętał !!! Bo partia wiedziała lepiej. Dlatego nader często wspierała swoje czary-mary fikcją (czyli zmyślaniem) cyferek, z których wynikało, że w raju zwanym Polską Ludową obywatel pławi się w w dostatku, oraz fikcją lierek, z których wynikało, że obywatelowi w Polsce Ludowej przysługują prawa człowieka. Dlatego opozycjonistów było coraz więcej.
Jednak pewnego dnia partia, której ulubionym kolorem był czerwony, postanowiła się przefarbować. Do tej pory nazywała się komunistyczną, a teraz socjaldemokratyczną. Ale choć zmieniła nazwę i kolor (przede wszystkim krawatów swoich towarzyszy) to nie wyzbyła się jednej ze swoich najbardziej typowych cech. O, nie. Słabość do myślenia magicznego jej została.
Pomyślała sobie partia: “Hokus pokus, zlikwidujemy stopnie z religii katolickiej, to religia katolicka zniknie ze świadectw. Jak religia katolick zniknie ze świadectw szkolnych, to pozbędziemy się religii katolickiej w ogóle”, gdyż partia o ojczyźnie powiada :”ten kraj”. I zrobiła partia ważną mine, jakby po latach wcielania w życie marksizmu-leninizmu, czyli partyjnej reliii, pokonała wreszcie samego Pana Boga.

Ale głupia ta partia – roześmiało się moje dziecko. – Bo teraz będzie jeszcze większa wiara. I poszło się bawić.
ELŻBIETA ISAKIEWICZ
PS. Oświadczam, że razem z dziećmi będę domagała się od szkoły, aby religia nie była przedmiotem dyskryminowanym do czego i Państwa namawiam.
Z archiwum Nasze Pismo w Służbie Ojczyzny i Polonii
Gazeta Polska nr 33/ 1997 rok
Obrazk wyróżniający przedstawia „magiczne myślenie PARTII”- dodał ADMIN
###################### np.pl #####################
