LIST STAREGO EMIGRANTA

AUTOR: ANTONI J. JASIŃSKI
Z ARCHIWUM NASZE PISMO W SŁUŻBIE OJCZYZNY I POLONII

Julian Ursyn Niemcewicz, jeden z naszych Poetów i jeden z żołnierzy polskich walczących o wolnoć Ameryki, wysłał do ówczesnych migrantów polskich w Ameryce list, który i dzisiaj jest na czasie – szczególnie tutaj w Australii. List ten brzmi:
„Niezbadany wyrok Opatrzności polecił wam szukać nowej siedziby. Pozwólcie, że dam wam kilka rad, jako pochodzących od starca, który zna kraj i czerpie je z doświadczenia.
ZACZYNAJCIE WSZYSTKO Z BOGIEM, Zanim zaczniecie budować kościół, módlcie się w cieniu drzew o uwolnienie naszego kraju, za waszych braci w nim pozostałych, i za tych, którzy są rozproszeni po całej ziemi, aby oczyszczeni w ogniu przeciwności mogli kiedyś powrócić do Ojczyzny.
Bądźcie pracowici i zachowujcie się tak, by zaskarbić sobie szacunek i miłość obywateli i zapewnić sobie niezależność.
Żadna społeczność nie może być bez organizacji. Wybierzcie spomiędzy siebie takich ludzi, jacy zasługują i mają zdolność, by być opiekunami waszej osdy. Braterska zgoda i jedność celu są jak najpotrzebniejsze w początkach, które będą ciężkie. Powodzenie uwieńczy wasze wspólne wysiłki. Nie ustępujcie przed trudnościami. Strzeście się niegruntownych planów i bezplanowych przedsiębiorstw.
Pamiętajcie , że jesteśmy wszyscy wśród obcych, którzy nie znają naszych czynów, ani naszych, obecnych prawdziwych warunków. Będą oni z zachowania naszego sądzili cały naród polski. JAK ŚWIĘTYM JEST NASZ OBOWIĄZEK USTRZEŻENIA HONORU POLSKI, NASZEGO DOBREGO IMIENIA OD NAJMNIEJSZEJ SKAZY.
Zachowajcie język swych ojców jako obron naszej narodowości, tak by jeśli naszym potężnym i okrutnym wrogom udaloby się GO wytępić w Europie, szczątki jego mogły zostać w Ameryce, gdzie ucisk i niewola będą już nieznane
Dlaczegóż wiek mój i siły moje złamane przez tyle nieszczęść, nie pozwalają mi zobaczyć znowu Ameryki, tego kraju, który dał mi gościnny przytułek przez dziewięć lat, którego obywatelem mam szczęście i zaszczyt być, z którym jestem związany najdroższymi węzłami pamięci. Jakże byłbym szczęśliwy gdybym mógł zakończyć życie wśród WAS. Kamień polny nad moim grobem w wolnym kraju, byłby mi chlubniejszy, niż najwspanialszy grobowiec w kraju niewolników.”


Obelisk ku czci Juliana > Ursyna Niemcewicza/ foto: praca Hubert Śmietanka/ za Wikipedia
Życiorys Juliana Ursyna Niemcewicza jest bardzo bogaty w wydarzenia i wymaga dodatkowego artykułu. Towarzyszył Kościuszce w czasie oblężenia Warszawy (1794) i w bitwie pod Maciejowicami, podczas której został ranny w nogę i dostał się do rosyjskiej niewoli. Osadzony w petersburskiej twierdzy, poddawany przez dwa lata męczącym przesłuchaniom, Został uwolniony 29. listopada 1796 roku, w połowie grudnia opuścił Petersburg. Rozpoczął się kolejny etap jego życia: związki ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
Wyjechało wówczas wielu Polaków za ocean i do tych właśnie braci zwrócił się ten wielki patriota z powyższymi zaklęciami. Były one na czasie wówczas, są i na czasie dzisiaj, a odnoszą się tak do starszej tu emigracji jak i do nowo-przybywających, a szczególnie do najmłodszego pokolenia. Warto przeczytać te słowa, a szczególnie zwrócic uwagę na: „JAKŻE ŚWIĘTYM JEST NASZ OBOWIĄZEK USTRZEŻENIA HONORU POLSKI, NASZEGO DOBREGO IMIENIA – OD NAJMNIEJSZEJ SKAZY!!!”
Ten list Niemcewicza był odczytany w latach okrutnej nocy stanu wojennego w naszej Ojczyźnie przed rozpoczęciem obrad jednego ze Związku Podhalan w USA (Chicago), w którym to miałem zaszczyt brać udział. Myślę, że warto go odczytać także tutaj w Australii przed rozpoczęciem obrad Zjazdu Polonii Zorganizowanej, bez względu na to czy obecne władze Polonii są apolityczne – czy jakieś inne. Słowa Wielkiego Polaka mają moc uniwersalną. Oby były głosem otuchy, ale i ostrzeżenia przed nadchodzącą nocą – bliżej nieokreśloną i bezbożną przyszłością której widmo już krąży w Europie..
Antoni J. Jasinski
200 lat temu te śpiewy podtrzymywały ducha polskiego podczas zaborów. Właściwie były w każdym patriotycznym polskim domu. Śpiewano je we dworach i w salonach. Grali je Moniuszko i Chopin – mówił w POLSKIM RADIO / Dwójce/ Krzysztof Kur, śpiewak, pomysłodawca i producent pięciopłytowego wydania Śpiewów historycznych Juliana Ursyna Niemcewicza. POLECAMY!
Red. naszepismo.pl
#################### np.pl ####################

@@@
Piekne i ważne są słowa tego “Starego Emigranta”, ale już nie aktualne, … Szczególnie te: “zachowajcie język swych ojców jako obronę naszej narodowości” (…) kto by się tam tym trudził, bo I po co? Decyzja już zapadła!!! Trwa integracja, bez oglądania się na dziadków i ojców naszych, którzy jeszcze nie dawno powtarzali słowa Wielkiego Emigranta
W dobrze dobranej i kosztownej imprezie Polonii australijskiej, z udziałem tzw. “TOP People” Teza Polonijnej Debaty Młodych A.D. 2025 była następująca: „Zmuszanie dzieci emigrantów do nauki polskiego przynosi więcej szkody niż pożytku”. Były także słowa o stresie.
Powodzenia w tym życiu bez stresu życzę.
Wiarus Stary Qld
Słyszałem kiedyś w czasie przypływu ludzi z Solidarności do Australii, że był taki jeden, który po kilku miesiącach pobytu w Australii, z angielskim na bakier ale władający j.polskim i rosyjskim zasypywał listami-prośbami -podaniami Department of Home Affairs (DHA) o uzyskanie obywatelstwa australijskiego, uzasadniając tym, że jest zakochany w Australii i nie może żyć bez paszportu australijskiego – swojej drugiej ojczyzny. I w zamian pozbędzie się obywatelstwa polskiego czyli tej pierwszej Ojczyzny. Kiedy dostał to obywatelstwo tego nie wiem, ale za jakiś czas zauważyłem jego nazwisko uczepione do zarządu jednej z wikoriańskiej organizacji polonijnej. Dla takiego słowa z Listu Starego Emigranta i jemu podobnych to rzucanie grochem o ścianę.
M./ Wantirna
Polacy nie wypadli sroce spod ogona.
Wpisali się w historię Europy nie tylko oddawaniem życia za “Wolność Naszą i Waszą”, nie tylko zasłynęli z pomyślunku – stąd setki patentów na różne wynalazki – ale i uczyli Francuzów jak jeść z nożem i widelcem. A pierwsi polscy osadnicy w Jamestown [USA] pokazali jak walczy się o swoje prawa i zorganizowali w 1619 roku pierwszy w Ameryce strajk robotniczy, domagając się praw wyborczych i wygrali. To do takich Polaków dumnych ze swojej Ojczyzny kierował słowa, ze swojego listu Patriota Ursyn Niemcewicz.
Nie rozumiem, że duma, ze swojego rodzinnego gniazda jest “stresująca”, a nauka j. polskiego – jak czytam – “przynosi więcej szkody niż pożytku” – całe szczęście, że tylko wśród Polonii australijskiej mogła zrodzić się taka “teza”….
Kasia i Vitek Skoczowscy, Tas. {40 lat życia na EMIGRACJI}
„Gdy Polacy będa umieć siebie samych cenić w domu, będą ich cenić i za granicą.” — Polski Ksiądz Stanisław Staszic
Też Emigrant