„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary” [video]

DOBRY JAK CHLEB

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (1956-2024) był niezłomnym księdzem, działaczem opozycji antykomunistycznej w PRL (represjonowanym przez SB), duszpasterzem, publicystą i historykiem, znanym z bezkompromisowej walki o prawdę, obrony praw człowieka, upamiętniania ludobójstwa na Kresach oraz pomocy osobom niepełnosprawnym, będąc wzorem patrioty i obrońcy najsłabszych.
Zmarł 9 stycznia 2024 roku, pozostawiając po sobie dziedzictwo niezłomności, odwagi i zaangażowania społecznego. Redakcja NASZE PISMO /Dwumiesięcznik/ była dumna z tego, że na nasz e-mail wysłany na Jego adres. [BLOG] Odpowiedział, że tak i ,że trzeba głosić prawdę o ludobójstwie Polaków na Wołyniu. Dzisiaj w drugą rocznicę Jego śmierci jesteśmy Mu winni naszą pamięć i Wieczne Odpoczywanie.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny, społecznik i orędownik prawdy, zmarł 9 stycznia 2024 roku po długiej walce z chorobą nowotworową. W ramach obchodów Wszystkich Świętych nasz fotoreporter odwiedził jego grób na cmentarzu w Rudawie, gdzie znajduje się wyjątkowa kapliczka, będąca miejscem spoczynku księdza. Miejsce to przyciąga spokojem i jest pełne symbolicznych elementów oddających hołd jego zasługom.” – Tak pięknie opisała miejsce odpoczynku księdza Niezłomnego w SUPERexpress’ie p. Weronika Fakhriddinova – dodając: „zapisał się na kartach historii Polski jako człowiek niezłomny i >DOBRY JAK CHLEB< – tymi właśnie słowami, widniejącymi na jego grobie, przyjaciele i bliscy wyrazili jego wielkie serce i poświęcenie dla innych” (…)

W czasach PRL działał w opozycji demokratycznej, a jako duszpasterz Ormian i obrońca ludzkiej godności, odprawiał msze za ojczyznę i angażował się w pomoc prześladowanym. Jego działalność wywoływała represje, niejednokrotnie był brutalnie pobity przez Służbę Bezpieczeństwa, lecz nie zrezygnował z walki o prawdę i sprawiedliwość. Jego dziedzictwo obejmuje także działalność charytatywną. To dzięki niemu powstały liczne ośrodki wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami w całej Polsce. “ (…)
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski /właściwie Tadeusz Bohdan Zaleski/, urodził się 7 września 1956 roku w Krakowie w rodzinie mocno dotkniętej ukraińskim ludobójstwem na Wołyniu. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego i został wyświęcony na kapłana.
W 1975 jako kleryk został powołany do odbycia służby wojskowej w Brzegu. Pod koniec lat 70., będąc w seminarium, współredagował poziemne pismo „Krzyż Nowohucki” oraz działał w Studenckim Komitecie Solidarności. . Od 1980 zaangażował się w działalność NSZZ “Solidarność. Uczęszczał na seminarium prowadzone przez historyka Kościoła ks. Prof. Bolesława Kumora pod jego kierunkiem napisał pracę magisterską. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 maja 1983 w Katedrze Wawelskiej z rąk kard. Franciszka Macharskiego.
W latach 80. XX w. w kościele św. Maksymiliana Kolbe w Krakowie. odprawiał msze św. za ojczyznę gromadzące tłumy mieszkańców Nowej Huty. Od 1982 do 1991 prowadził XIV grupę Krakowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę gromadzącą antykomunistycznych działaczy związanych z NSZZ “Solidarność” Publikował pod pseudonimami w pisma podziemne „Hutnik”, „Biuletyn Informacyjny Hutników”). Podejmował m.in. tematy przymusowej służby wojskowej.
NIEZŁOMNY, ZAPOMNIANY I WYKLĘTY.
W 2008 wystąpił z apelem o potępienie przez władze polskie ludobójstwa Polaków dokonanego na przez OUN-UPA na Wołyniu). Przez wiele lat zabiegał o upamiętnienie ofiar tej zbrodni.
Zawsze odważnie i bezkompromisowo dopominał się o prawdę. O prawdę Ewangelii i Dekalogu, jednoznacznie stając po stronie ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. O prawdę o Kościele, od lat niezłomnie walcząc z jakimikolwiek zachowaniami niegodnymi w jego łonie, walcząc o czystość tegoż Kościoła, o lustrację duchownych, a przede wszystkim zawsze mocno stając po stronie ofiar, które doznały jakiegokolwiek zła od ludzi związanych z Kościołem. Ks. Tadeusz dźwigał na sobie potężny ciężar depozytu ludzkich dramatów, bo to do niego zgłaszali się poranieni w Kościele ludzie, kapłani, klerycy, szukając wsparcia, rady i widząc w nim ostoję, której mogą powiedzieć prawdę o swoim krzyżu.
„Właściwie przez ostatnie kilkanaście lat, od momentu, gdy zaczął drążyć tematy lustracyjne, był wyklęty w polskim Kościele. Stał się taką czarną owcą i kimś, kogo na dobrą sprawę wyrzucono poza Kościół. Prawie 100 proc. duchownych w Polsce nie chciało słyszeć o ks. Tadeuszu i życzyło mu jak najgorzej. Często pod jego adresem wypowiadane były bardzo wulgarne słowa. Sam byłem świadkiem takich kościelnych rozmów i było to coś okropnego” – wspominał krótko po śmierci ks. Isakowicza-Zaleskiego, ks. prof. Andrzej Kobyliński. [cyt.za Fronda]
„Przez prawie 20 lat bycia kapłanem Archidiecezji Krakowskiej, ks. Isakowicz-Zaleski nie mógł głosić kazań w świątyniach tej archidiecezji. Podobnie zresztą było w innych polskich diecezjach. Bywał nawet nie dopuszczany do sprawowania Eucharystii w miejscach, w których przebywał gościnnie” – mówił ks. prof. Kobyliński.
Ksiądz Tadeusz zmagał się z rakiem prostaty, o czym publicznie mówił, rozpoczynając leczenie w 2023 roku i przechodząc hormonoterapię oraz radioterapię, jednocześnie krytykując polski system ochrony zdrowia za długie kolejki. Mimo walki z chorobą i nadziei na pokonanie raka, ksiądz zmarł w styczniu 2024 roku po tej ciężkiej chorobie nowotworowej,
Ciąg dalszy nastąpi już wtedy, kiedy Ci co się od Niego odwracali poczują wyrzuty sumienia.
. CZEŚĆ TWOJEJ PAMIĘCI.
Wieczny pokój, racz mu dać, Panie…

Motto: Cytat George Santayany mówi: „Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie”
Wizyty, spotkania, obietnice i uściski…”SYMETRYCZNOŚĆ”
1 stycznia 2026 roku Ukraińcy uczcili zbrodniarza Stepana Banderę

Powyżej: Ukraińscy duchowni podczas uroczystości ku czci Stepana Bandery / Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć/ X
Na zachodniej Ukrainie hucznie obchodzono kolejną rocznicę urodzin Stepana Bandery, lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zbrodniarza i terrorysty, ponoszącego moralną i polityczną odpowiedzialność za ludobójstwo na Polakach i obywatelach II Rzeczypospolitej innych narodowości .
W uroczystościach uczestniczyli duchowni
Co budzi największą grozę, to liczna obecność duchownych greckokatolickich pod pomnikami Bandery, wychwalających go jako ”bohatera Ukrainy”. Zresztą, czynili to również politycy, samorządowcy i działacze społeczni. Na obchodach obecna była młodzież– relacjonowali przedstawiciele Stowarzyszenia.
Ideologia banderowska silnie zakorzeniona na Ukrainie
To pokazuje, jak silnie zakorzeniona na Ukrainie jest ideologia banderowska– ocenili.Na Ukrainie na ma nazizmu? Tak tam wychowują młodzież przy poparciu duchowieństwa – skomentował uroczystości ku czci Bandery prof. Andrzej Zapałowski.
Ideologia banderowska
Ukraina buduje swoją współczesną państwowość na ideologii banderowskiej będącej niczym innym, jak tylko ukraińską odmianą nazizmu. Jest to mocno niepokojące ze względu na to, że to właśnie ona w przeszłości odpowiadała za mordy dokonywane przez Ukraińców na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wówczas zostało bestialsko wymordowanych około 200 tys. Polaków, a ukraiński kler święcił siekiery, piły i inne narzędzia, którymi dokonywano tej zbrodni.
Autor: Anna Wiejak, kor. Źródło: X, tysol.pl
######################### np.pl #########################

Nie wiem czy kiedyś w czasie tej wojny w Ukrainie spotkało kogoś to co mnie. Kiedy w pewnym jak się okazało pro-ukraińskim towarzystwie, powiedziałem, że jeśli nie będzie godnego pochówku ofiar ludobójstwa na Wołyniu, to i nie będzie prawdziwej i szczerej przyjaźni z tym sąsiadem ze wschodu, to nazwano mnie onucą Putina. I ostrzeżono, że mówiąc o ofiarach rzezi ukraińskich mam „ważyć słowa”. Nie rozumiem mentalności tych ludzi, że nawet mówiąc o godności człowieka do człowieka – pogrzeb i modlitwa – można być narażonym na takie groźby i ostrzeżenia. Dobrze, że napisane jest nareszcie to Epitafium – te wyrazy pamięci o Księdzu Niezłomnym – DOBRYM JAK CHLEB!
Janusz Sieczkowski/ Podkarpacie
„Zastraszyć księdza” to film dokumentalny w reżyserii Macieja Gawlikowskiego o inwigilacji Kościoła przez SB w latach 80-tych. Kanwą filmu jest historia dwukrotnego pobicia krakowskiego księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przez tzw. nieznanych sprawców. Dobrze by było, aby Polonia w Australii wyświetliła go w swojej sali parafialnej np. po Mszy Św. w Sanktuarium w Keysborough jako wyraz szacunku i pamięci Księdzu Niezłomnemu i upokorzonemu, nawet we własnym środowisku.
Mel-Pol
Otrzymałem już i 3 emaile i telefon w sprawie artykułu o duchownym który “Był Dobry Jak Chleb”. Zamiast prywatnych wyjaśnień, “a co to za ksiądz”? – dodam tylko, że ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski (1956-2024) był duchownym, działaczem społecznym i antykomunistycznym, który inspirował się postaciami takimi jak Brat Albert (Adam Chmielowski), doktor Judym, Jan Paweł II poświęcając życie pomocy osobom niepełnosprawnym i potrzebującym, często działając pod patronatem Fundacji im. Brata Alberta, której był prezesem, oraz angażując się w sprawy Ormian i pamięć o brutalnym ludobójstwie na Kresach.
Proponuję odświeżyć sobie artykuły na ten temat z naszegopisma: “Patron Dnia: Święty Brat Albert Chmielowski, ojciec ubogich” czytany dotąd 670 razy z dnia 17 czerwca 2024 roku w dziale “W kręgu wiary i tradycji” autorstwa Ks. Arkadiusza Noconia. I “Ecce Homo=Oto Człowiek” artykuł przekazany przez Jolantę V Miarkę z 25.07. 2022 roku czytany 2517 razy. Wystarczy tylko kliknąć w wyszukiwarce by zrozumieć środowisko w którym żył, sp. Ksiądz Tadeusz, pracował i poświecał się dla drugiego ubogiego poniżanego i skrzywdzonego człowieka. Sam będąc poniżanym.
Redaktor Antoni J. Jasinski
@@@
BÓG zapłac za ten artykuł
Pokolenie JP II
Ksiądz Tadeusz Issakowicz-Zaleski – kapelan rodzin wołyńskich krytycznie odnosił się do tych, którzy godzili się z tym, że Polska została sługą Ukrainy. I tego mu już nie wybaczono do śmierci. A napisał: “Prezydent Duda odbył kolejną wycieczkę na Ukrainę za pieniądze podatnika. Jednak znów nie miał odwagi zapalić znicz i pomodlić się nad ‚dołami śmierci’, w których gniją kości dziesiątków tysięcy Polaków. Hipokryzja i tchórzostwo!” – napisał duchowny. I aż nie chce się wierzyć co na to powiedział A.Duda. –
“My prowadzimy spokojną politykę, nie politykę biegania z widłami “… Jak to skomentować dalej? Chyba już tego nie potrzeba.
Wiesław Kilarski, Tarnów