Muzeum im. HELL’S ANGEL / B-24 Liberator HELL’S ANGEL

1.

AUTOR: PUŁKOWNIK STANISŁAW WOJDYŁA/ Dla naszepismo.pl przekazał p. Andrzej Balcerzak z Melbourne

B-24 Liberator HELL’S ANGEL

Na pewno Wadowice jest bardziej znane jako miejsce, gdzie się urodził polski Papież Jan Paweł II. Ale znane jest również jako najbardziej profesjonalne prywatne muzeum, poświęcone amerykańskiej załodze zestrzelonej 13 września 1944 roku. Właścicielem tego muzeum jest znany wadowicki kolekcjoner Zygmunt Kraus.

2.

Zygmunt Kraus w latach 80-tych wyjechał do Stanów Zjednoczonych, jak sam mówił, aby podreperować budżet i wybudować nowy dom.  W Chicago zapoznał kilku amerykańskich lotników i tam już zaczął zbierać pamiątki lotnicze i nie tylko. Polonia nie zawsze przywiązywała wagę do bezcennych, wartościowych historycznych pamiątek. Po około 10 latach pan Zygmunt wrócił do Wadowic, z dwoma kontenerami różnych unikatowych rzeczy. Urząd miasta użyczył mu sali, aby wystawić eksponaty. Gdy jednak zaczęto żądać od pana Krausa opłat, pan Kraus za ostatnie pieniążki kupił jakiś budyneczek (przepompownia wody) trochę odremontował i dalej zbierał głównie lotnicze pamiątki.

3. MUZEUM

Powyżej ^ Wadowickie, prywatne muzeum polsko amerykańskie p Zygmunta Krausa. Na ścianie malunek załogi „Hell’s Angel”.  Przed muzeum znajduje się również postać bohaterskiego strażaka upamiętniającego zamach terrorystyczny na WTC 2001 roku.

Zaczął od miejsca katastrofy w Zygodowicach amerykańskiego bombowca B-24 Liberator o imieniu własnym „Hell’s Angel”. Stąd też nazwa muzeum. Na podstawie zeznań świadków, jak i członków załogi, którzy zdążyli się uratować historia tego lotu jest dość dobrze znana.

4.

13 września w piątek 1944 roku wystartowała załoga z lotniska z południowych Włoch. Ich cele to bombardowanie oświęcimskiej rafinerii. Dla jednych członków załogi był to 50-ty lot, po którym mogli wrócić do kraju na wypoczynek. Kilku członków załogi przed startem obawiało się tego lotu, gdyż uznali datę za pechową. Ostatecznie wiara we własne siły i doświadczenie przeważyła. Najstarszy członek załogi (boczny strzelec) miał 27 lat. Chociaż miał czarne krucze włosy, to już były przyprószone siwizną, co było rezultatem kilku miesięcy frontowej służby. Po 4 godzinach lotu samolot wszedł na linię bojową do zrzutu bomb. Strzelec z górnej wieżyczki obserwując czy nie ma lotnictwa Luftwaffe zauważył ścianę ognia artylerii przeciwlotniczej i był już pewny, że będą trafieni. Baterie tak były rozlokowane wokół bronionego celu, aby razić nieprzyjaciela nadlatującego z każdego kierunku. Wcześniej baterie otrzymywały dokładne dane z radarów namierzania i otwierały ogień z maksymalnie skutecznego zasięgu. Jeśli ostrzeliwano formację bombowców, wszystkie działa były kierowane w samolot prowadzącego.

Ostrzał bombowców trwał około 60 sekund, bo później samolot wychodził już poza zasięg artylerii. Hell’s Angel pierwsze trafienie otrzymał w silnik nr. 3. Lotnicy z innych załóg mieli obowiązek obserwować zestrzelony samolot, aby ocenić szanse przeżycia kolegów, jak również po wylądowaniu w bazie złożyć meldunek. Sierż. Allen z innej załogi 485 Grupy Bombowej, zameldował, że maszyna dostała w 3-ci i 4-ty silnik, już po zrzucie bomb i   wpadła w korkociąg. Dwóch lotników wyskoczyło na pewno, potem samolot zaczął się rozpadać, uderzył w ziemię, eksplodował i spłonął. Jak zeznawał naoczny świadek samolot w powietrzu się przełamał i było widział jak z niego lecą bezwładne zwłoki załogi. Jeden jeszcze żył, ale został dobity kolbą karabinu przez niemieckiego żołnierza.

Niemcy rozebrali poległych żołnierzy, zabrali ich rzeczy osobiste, a zwłoki pozostawili Polakom, aby ich pochowali. Okoliczni mieszkańcy, na grobie w rejonie katastrofy postawili brzozowy krzyż i napis „tu spoczywa 6-ciu żołnierzy Amerykańskiej I. P. 13-X-1944 r.   

 

5. TU SPOCZYWAJĄ…
6. Dowiadują się o historii…

W 1947 roku przyjechali amerykańscy oficerowie z misją ekshumacji poległych. Jeszcze w czasie wojny grób był miejscem pielgrzymek miejscowej ludności. Po wojnie postanowiono postawić pomnik ku czci lotników „Hell’s Angell”. Pamięć o poległych była nie w smak ówczesnej władzy ludowej i z tego powodu pierwszy pomnik szybko zniknął, a w latach 50-tych domy w Zygodowicach i okolicy przeszukiwało UB (Urząd Bezpieczeństwa). Zebrano większość części pozostałych po bombowcu w przekonaniu, że w ten sposób zatrze się historię niesłusznych politycznie sojuszników. Prawie się udało, ale tragiczna historia została odzyskana dzięki polsko-amerykańskiego braterstwa broni”. Wśród eksponatów znajdują się oryginalne dokumenty i przedmioty osobiste związane z Tadeuszem Kościuszko, Kazimierzem Pułaskim, Ignacym Paderewskim, czy gen. Hallerem. O lotnikach, którzy przeżyli katastrofę nie zapomniano. W 1994 roku w Ambasadzie RP w USA wręczono im Krzyże Armii Krajowej.

Pan Kraus pomimo braku kondycji fizycznej, każdego roku w rocznicę katastrofy 13-go września organizuje spotkania w swoim prywatnym muzeum, aby przypomnieć szczególnie młodzieży o młodych bohaterskich amerykańskich lotnikach, którzy oddali swoje życie za naszą Ojczyznę.    

7.

       Wielki Patriota pan Zygmunt jest również organizatorem święta „Dzień Flagi Polskiej”.

8.
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-35.png
9.CERTYFIKAT

10.

We wszystkich uroczystościach uczestniczą Seniorzy Lotnictwa Wojskowego Kraków. Konsulat Generalny USA w Krakowie, przyznał panu Zygmuntowi Krausowi certyfikat w uznaniu jego poświęcenia i wytrwałości w ochronie amerykańskiego dziedzictwa za granicą.

11.

(opracowano na podstawie książki „Z ziemi włoskiej do Polski” pana Szymona Serwatki relacji naocznego świadka katastrofy)

AUTOR Pułkownik Stanisław Wojdyła, ukończył Dęblińską Szkołę „Orląt”. Były pilot wojskowy, reprezentuje Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego. Wykonywał wiele lotów humanitarnych po Europie, Azji, Afryce jak również loty w ramach „Akcji Serce” dla prof. Dziatkowiaka i Religii. Uczestniczył w misjach pokojowych w ramach ONZ w Libanie, Iraku i Gruzji.

Od red. np.pl: NAJSERDECZNIEJ DZIĘKUJEMY I POZDRAWIAMY / Oprac. ADMIN

########################### np.pl ############################

Śledź i polub nas:
Jedenkomentarz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *