Pamięć o Żołnierzach Niezłomnych

AUTOR: EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

Powojenne Podziemie Niepodległościowe

Żołnierze Wyklęci lub też inaczej mówiąc Żołnierze Niezłomni, to po prostu Polskie Powojenne Podziemie Niepodległościowe i Antykomunistyczne.

Ilustracja
Józef Frączak

Co nam mówi historia

Jak wiemy to z kart historii, żołnierze ci stawiali czynny opór totalnemu podporządkowaniu się naszego narodu służbom bezpieczeństwa ZSRR. Liczebność członków wszystkich organizacji oraz grup konspiracyjnych, szacuje się mniej więcej na 120–180 tysięcy osób. W ostatnich dniach ciągnącej się przez sześć lat wojny, na terenie walczącej Polski działało mniej więcej 80 tysięcy partyzantów rzecz jasna antykomunistycznych. Ostatni członek polskiego ruchu oporu, noszący nazwisko Józef Franczak posługujący się pseudonimem „Lalek”, walczący w oddziałach Zdzisława Brońskiego pseudonim „Uskok”, zginął w obławie toczącej się w tak zwanym Majdanie Kozic Górnych. A co warto jest podkreślić, iż fakt ten miał miejsce 18 lat po zakończeniu działań wojennych, czyli dokładnie w dniu 21 października 1963 roku.

Brak pomocy

Jak jest to wiadomo, większość niepodległościowych organizacji zbrojnych upadła ze względu na brak reakcji Stanów Zjednoczonych oraz Anglii, jako gwarantów postanowień konferencji w Jałcie.

Sfałszowane wybory

7 / 13 Lokal wyborczy w Błażowej (woj. rzeszowskie), 19 I 1947 r. (IPN Rz 342/2)
Lokal wyborczy w Błażowej/ Z lewej Ochrona z karabinem w ręku (IPN)

Na tę sytuację miało też wpływ oficjalne wręcz sfałszowanie przez PPR wyborów do Sejmu, co miało miejsce w styczniu 1947 roku. W ten sposób można powiedzieć, że mocarstwa anglosaskie przystały na władzę radziecką w Polsce. Po masowych ujawnieniach żołnierzy antykomunistycznych jednostek, a było ich około 76 774 osób, podziemie antykomunistyczne liczyło zaledwie dwa tysiące osób. Ale żołnierze ci walczyli do końca swojego życia, nigdy nie składając broni.

Od końca wojny

Gdy w roku 1943, miały miejsce liczne klęski Wehrmachtu na froncie wschodnim, Armia Krajowa zaczęła tworzyć odpowiednie struktury na wypadek okupacji terytorium naszego kraju przez Armię Czerwoną. Powstała również organizacja „NIE”, która łączyła w sobie struktury cywilne i wojskowe, mająca też na celu samoobronę i podtrzymywanie morale wszystkich Polaków. Organizacja ta została szybko znacznie osłabiona w wyniku mającej miejsce „Akcji Burza” w wyniku, której wybuchło Powstanie Warszawskie.

Kolejny cios

Kolejnym ciosem było aresztowanie dwóch najważniejszych osób działających w konspiracji, a byli to Leopold Okulicki oraz Emil Fieldorf. W dniu 7 maja 1945 roku, rozwiązano „NIE” i powołano nową organizację, Delegaturę Sil Zbrojnych na Kraj. Ona to przetrwała zaledwie kilka miesięcy i została zastąpiona przez Ruch Oporu bez wojny i dywersji czyli WiN Wolność i Niezawisłość.

Wrodzy jak zawsze enkawudziści

Na okupowanym przez czerwonoarmistów terenie Polski, ustanawiane były komendantury wojskowe Armii Czerwonej. One to jak nie trudno się domyśleć, umożliwiały działalność i potężny terror oddziałom NKWD. Co najgorsze, rząd polski na uchodźstwie stracił szeroko pojęte uznanie międzynarodowe.

Tropiono działaczy AK

W czasie okupacji niemieckiej działalność radzieckich dywersantów spadochronowych, była oparta w większej mierze na tropieniu i rozszyfrowywaniu oddziałów Armii Krajowej. Mordowali oni też ludność wiejską, udzielającą pomocy Armii Krajowej. Bezczelnie napadali też oni na polskie dwory, palili kościoły i likwidowali inteligencję polską. Do kontroli szczególnie polskich ziem wschodnich, użyto właśnie enkawudzistów i czerwonoarmistów.

Precz z „czerwoną onucą”

Oddziały Czapajewa rabowały wsie polskie w okręgu nowogródzkim. W rejonie Lidy, wymordowano na przykład 9800 Polaków. W sierpniu 1944 roku z jeszcze polskiego Wilna, wywieziono kilkanaście tysięcy mężczyzn do Kalugi, nad rzeką Oką. Jednym z ostatnich polskich żołnierzy czynnie walczących z czerwonoarmistami niszczącymi wszystko to co polskie na Kresach, był Jan Hryncewicz ps. „Bogdan”. Został on ujęty w sierpniu 1953 roku i później zamordowany. We wrześniu 1955 roku, zginął na Wileńszczyźnie w walce z Sowietami partyzant z oddziału „Kmicica”, nazywał się Franciszek Polakiewicz ps. „Ben Hur”. I tak wytraconych było wielu Polaków broniących Ojczyzny przed „czerwoną onucą”.

Ewa Michałowska -Walkiewicz

Dziękujemy  raz jeszcze Pani Ewie za kolejny “upominek” z Polski dla Naszego Pisma, który nam przybliża naszą Ojczyznę tu, na Emigracji.

Ostatnim Królem Nowogródczyzny był Śp.Jan Hryncewicz Bogdan
Foto Anita Schelde

Ostatnim „Królem Nowogródczyzny” był Śp. Jan Hryncewicz „Bogdan”(na zdj.w czarnej czapce). Od 1948 w pojedynkę przez 6 lat (!!!) siał spustoszenie i śmierć wśród czerwonej hołoty. W 1954 zdradzony za 10 000 rubli. Cyt. za Anita Schelde

**^^**

Od red.np.pl: Ilustracje i opisy dodał ADMIN. Powyższa (ta pierwsza) ilustracja, to okładka z książki z dedykacją dla mnie, od Autora Śp. Jerzego Ślaskiego, (zm. 21 lutego 2002}  brata śp. Ireny Slaskiej Bell żyjącej na emigracji w Kanberze. Sp. Irena była wieloletnią współpracownicą i Autorką wielu felietonów dla Kroniki Polonii [ACT], Tygodnika Polskiego i Naszego Pisma /dwumiesięcznik/.

Określenie „Żołnierze Wyklęci„ używane w stosunku do żołnierzy drugiej konspiracji – podziemia antykomunistycznego w latach 1944-63, po raz pierwszy zostało użyte przez historyka Leszka Żebrowskiego przy okazji wystawy „Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.„ zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim przez Ligę Republikańską w 1993 r. Termin ten upowszechnił Jerzy Ślaski swoją książką wydaną po raz pierwszy w 1996 r., opowiadającą o oddziale partyzantki antykomunistycznej mjr Mariana Bernaciaka ”Orlika”.

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI – CZEŚĆ WASZEJ PAMIĘCI !

######################## np.pl #########################

Śledź i polub nas:
4 komentarze

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *