Zamek w powiecie złotoryjskim
AUTOR EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ
Zamek Grodziec, to jak nam wiadomo późnogotycka budowla, znajdująca się we wsi o tej samej nazwie, leżaca w województwie dolnośląskim.

Podłoże bazaltowe
Zamek ten wzniesiony został, na bazaltowym powulkanicznym wzniesieniu, a posiada on wysokość 389 m n.p.m. Pierwsze wzmianki o tym zamku, pochodzą z lat 1155 i 1175. Był to jak na owe czasy „miejsce-gród” obronno-mieszkalny Bobrzan.
W różnych posiadaniach
W 1175 roku, Grodziec należał do Bolesława Wysokiego, tamtejszego księcia. Innym posiadaczem tegoż zamku był książę świdnicki o imieniu Bolko I. Książę ten dodatkowo rozbudował znacznie tę siedzibę w latach 1296-1301. Następnym właścicielem wspomnianego zamku był Bolesław Rozrzutny. Jak mówią stare legendy, podobno przegrał on tę posiadłość w kości. Innym posiadaczem zamku, był Budziwój z Niedźwiedzic, zwyczajowo zwany „dobrym gospodarzem”.
Czasy Budziwoja

Wtedy zamek Grodziec został dodatkowo poddany rozbudowie, a głównym materiałem z czego były zrobione jego skrzydła mieszkalne był kamień. Budowla ta została wzniesiona na planie sześciokąta. Zamek ten rzecz jasna miał baszty, narożniki oraz wieżę. W okresie wojen husyckich, zamek niestety został zdobyty przez wroga, i dokładnie splądrowany przez husytów.
A jeszcze dobudowano…
W początkach XVI stulecia, od północno-zachodniej strony wspomnianego zamku, pobudowano budynek zwany „palatium”. W czasach kiedy to właścicielem zamku był Fryderyk I, zamek stał się potężną warownią. Od 1522 roku do 1524 roku, miała tu miejsce następna rozbudowa zamku, ale w tym wypadku zamek nabrał charakteru renesansowego. Od północnej jego strony, pobudowano dwie baszty. Pracami budowlanymi kierował zgorzelecki mistrz budowlany, niejaki Wendelin Rosskopf. W II połowie XVI wieku, wieś Grodzic z zamkiem, wydzierżawił Leonard von Skopp. Kierował on tutaj organizowanymi spotkaniami militarnymi, zapraszając znanych generałów i mistrzów fechtunku.
Czas wojny trzydziestoletnia

W okresie wojny trzydziestoletniej, w 1633 roku większa część zamku została zniszczona w wyniku pożaru, który wybuchł w nocy. W latach 1633-1672 przeprowadzono tutaj częściowy remont zamkowej budowli. W 1675 roku zamek jest już własnością cesarza Leopolda. Kolejnym jego posiadaczem, został w 1700 roku baron Hans von Frankenberg. Za jego czasów w zamku podjęto się gruntowego remontu. W tamtym czasie zamek uchodził za pierwszy w Europie, przystosowany do celów turystycznych. W roku 1823 zamek znalazł się w posiadaniu Wilhelma Benecka. Wtedy to, zamek przechodził swoje najlepsze czasy, w których organizowane były w nim liczne uczty, bale, zabawy i polowania.
Wstyd…

Ostatnim właścicielem zamku, był niejaki Herbert von Dirksen. Był to jak ustaliliśmy na podstawie źródeł historycznych nazista, a przy okazji bardzo zaufana osoba Hitlera. W latach 1939-1945 Hitler, często przebywał w Grodźcu, nawet jeszcze przed zakończeniem wojny.
Po schwytaniu Dirksena przez Aliantów, został on przesłuchany przez Rosjan, którzy w porozumieniu z niemieckimi oficerami, umożliwili mu ucieczkę w głąb Rzeszy. W 1945 roku w zamku były liczne eksponaty, które ukradzione były przez Niemców z polskich wystaw i muzeów.
EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ
Od red. np.pl: Dziękujemy Pani Ewie
######################### np.pl #########################

Piekny art
Fajny
Ciekawy artykuł i znowu dowiedzieliśmy się coś nowego. Wieloletnim dzierżawcą zamku Grodziec był Zenon Bernacki. Dzięki niemu na zamku odbywały się liczne imprezy jak np. Turniej Rycerski o Srebrny Pierścień Kasztelana czy Święto Wina i Miodu Pitnego. Dbał o historyczne dziedzictwo, a jednocześnie sprawił, że zamek tętnił życiem. Niestety pan Zenon zmarł w 2016 roku.
Na terenie zamku znajduje się studnia która jest intensywnie badana od 2023 roku.
Kilka dni temu w prasie ukazała się informacja, że wydobyto z niej element zbroi rycerskiej, elementy zastawy stołowej i tajemniczą drewnianą rękę…..Jest to bardzo tajemnicza studnia, gdyż wybudowana jest na bardzo wysokim wzgórzu. Skąd więc w niej miała być woda? Archeolodzy to badają.
Lidia
zgadzam sie z PANIĄ LIDIĄ
Nikt nie wie „wszystkiego”, dlatego dobrze, że są komentarze, że się wiedzą uzupełniamy. Dlatego tak cenię to medium naszepismo.pl. bo znowu dowiedziałam się czegoś nowego.
Pozdrawiam
Kasia Skoczowska, Tas.
tak pani Kasiu