ABY UNIKNĄĆ DALSZYCH NIEPROZUMIEŃ

Autor opracowania Antoni J. Jasiński

W 2002 roku Szef Pentagonu – minister obrony USA Donald Rumsfeld wygłosił mowę o tym, co jest znane, i o tym, co nieznane:

Motto: “Są rzeczy, o których wiemy, że wiemy. Są znane niewiadome, to znaczy, że są rzeczy o których wiemy, że nic o nich nie wiemy. Ale są również nieznane niewiadome – rzeczy, o których nie wiemy, że o nich nie wiemy.

I chciaż dotąd nie wiemy co chciał powiedzieć minister, traktuję te “skrzydlate słowa” jako motto do poniższych słów co na temat pomocy Zydów z Ukrainy “wiemy, że nic nie wiemy”

Dziękuję za komentarz do artykułu: „Dziś już po raz dziewiąty”

Panie Marianie,
Ten artykuł Pana Plaskota dotyczy pomocy Polski w latach 90-uch. Gdzie można odnaleźć informację, jak Polska pomogła im po lutym 2022 roku?

Pozdrowienia,
Lidia

Szanowna Pani Lidio! Nie udało mi się jeszcze skontaktować z p. Marianem, ale już zabieram głos aby zachować wiarygodność Naszego Pisma, i jednocześnie być wdzięczny dla Autorów i Tych którzy są krwiobiegiem każdego medium czyli Czytelnicy i komentatorzy.

Uważam, że data publikacji p. Patryka Pleskota mogła sprawić odrobinę nieporozumienia. Artykuł p. Patryka Pleskota, z którego informację powtórzył p. Marian ukazała się na portalu „Wszystko co najważniejsze” jest datowana 25 marca 2022 z wprowadzeniem do tematu „Polska po rozpadzie ZSRR pomogła w wyjeździe do Izraela tysięcy Żydów z terenów dawnego Związku Radzieckiego. TERAZ historia się powtarza” – pisze Patryk PLESKOT z IPN. Zwracam uwagę, że „Teraz historia się powtarza” jest datowana 25 marca 2022.

Ilustracja
Prof. Patryk Pleskot /Wikipedia

Rozpoczęta 24 lutego 2022 r. rosyjska agresja zbrojna na Ukrainę wywołała olbrzymią falę uchodźców wojennych, którzy trafili głównie do Polski. Wśród nich znalazły się tysiące osób żydowskiego pochodzenia. Polskie i izraelskie władze nawiązały ścisłą współpracę w organizowaniu trasy przerzutowej z Warszawy do Tel Awiwu. Niewątpliwie pierwszoplanową rolę w całej operacji odgrywają służby specjalne – być może w przyszłości poznamy więcej szczegółów. Jedno jest pewne Polska: postanowiła pomóc Żydom ze wschodu w drodze do wolności. Nie pierwszy raz. Ta pomoc przypomina wydarzenia, które rozegrały się 30 lat TEMU’ .(…) Tak pisze prof. Patryk Pleskot, historyk, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie.

SEKCJA INTERESÓW

Te wydarzenia 30 lat temu nosiły kryptonim MOST – kryptonim operacji przerzutu ponad 40 tys Żydów z Rosji do Izraela w latach 1990-1922. Wojna izraelsko-arabska w 1967 roku spowodowała, że władze PRL wraz z innymi krajami socjalistycznymi (oprócz Rumuni} zerwały stosunki z Izraelem. Aby jednak zapewnić minimum obsługi konsularnej, interesy Izraela powierzono ambasadzie Holandii w Warszawie. Do jej zadań należało między innymi zapewnienie pomocy osobom emigrującym z ZSRR udającym się do Wiednia tranzytem przez Polskę.

Dopiero 4 maja 1987 r., po zmianie sytuacji, otwarto w Warszawie przedstawicielstwo Izraela – „Sekcję Interesów”. Podstawowym powodem, dla którego Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela dążyło do ponownego nawiązania stosunków dyplomatycznych z Polską, było zapewnienie nowego punktu tranzytowego dla opuszczających ZSRR radzieckich Żydów.

Ilustracja
Płk Jerzy Dziewulski w 2015 roku

Odpowiedzialnym za praktyczne zabezpieczenie operacji został major Jerzy Dziewulski ówczesny dowódca policyjnych komandosów na warszawskim lotnisku Okęcie. Jeszcze zanim pierwsi żydowscy emigranci pojawili się w Polsce, do Warszawy przylecieli przedstawiciele izraelskich służb specjalnych. Byli to oficerowie Mosadu (wywiadu), Szin Betu (kontrwywiadu) oraz wojskowej jednostki specjalnej Sajjeret Matkal. Dziewulski został wysłany na miesięczne szkolenie do Izraela, by zapoznać się z zasadami działania tamtejszych służb. Do Polski przybyli też specjaliści od bezpieczeństwa z USA, by przekazać stronie polskiej swoje doświadczenia. Pomocy w zorganizowaniu akcji udzieliła ponadto firma Art-B Andrzeja Gąsiorowskiego i Bogusława Bagsika.*** Jej zadaniem była obsługa międzynarodowego przepływu pieniędzy, pomagała też w zakupie sprzętu. To bardzo obszerny temat i materiał do następnego artykułu.

A teraz powróćmy do tematu „30 lat później”. Onet opublikował artykuł 11 marca 2022 roku pt.”Tysiące ukraińskich Żydów uciekają do Izraela. Główny szlak wiedzie przez Polskę” (…) Trwa wielka operacja przerzutu Żydów do kraju przodków. Była przygotowywana kilka tygodni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę — pisała też „Rzeczpospolita”.

„Główny szlak wiedzie przez Polskę. Inne przez Rumunię, Węgry i w mniejszej skali przez Mołdawię. W Warszawie procedura trwa trzy doby. Konieczne jest potwierdzenie i wypełnienie niezbędnych dokumentów, wydanie wizy i skierowanie na lotnisko. Paszport dostaje się już w Izraelu”.

(…) Dotychczas z Polski wyleciały setki osób, jak mówi główny menedżer operacji przerzutu Szmuel Szpak. – Gotowi jesteśmy na kilka tysięcy – podkreśla Rzeczpospolita.

I dalej. ” Ich szlak wiedzie do Izraela, który przygotował specjalną trasę przerzutową. Szlak wiedzie przez Warszawę, a centrum całej akcji stanowi stołeczny hotel Novotel. Stworzono tam tymczasowy oddział izraelskiej ambasady, w którym pracują przedstawiciele m.in. Agencji Żydowskiej, zajmujący się ułatwianiem powrotu do kraju przodków – pisze „Wprost”

I tu jest COŚ co nie tylko zastanawia ale i rzuca jasne światło na TO dotąd ukrywane!!!. Pomoc była przygotowywana kilka tygodni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę — pisała „Rzeczpospolita, a za nią powtarzają „Gazeta Wyborcza, Wprost, ONET i inne media tzw opiniotwórcze.

Dlaczego o tym milczały, jeszcze przed wojną w styczniu. Czy żaden z krajów o tym nie wiedział, że Putin napadnie na Ukrainę. Gdzie były i dlaczego miłczały wywiady innych państw. Dlaczego już wtedy nie ostrzegano, że Putin napadnie też na Polskę, czym dotąd straszą i rząd i media, że Ukraina będzie Polskę bronić – jak teraz słyszymy codziennie!!! I wreszcie jeśli Żydzi wiedzieli o tym więcej jak miesiąc czy 6 tygodni to dlaczego pozwolono, dlaczego dano tak długi czas aby Rosja MOGŁA się jeszcze lepiej dozbroić i…napaść.

*** Wreszcie sprawa zapomniano ale którą medialna dziennikarska społeczność żyła. Chodzi o firmę Art-B Andrzeja Gąsiorowskieg i Bogusława Bagsika, która dotyczy pomocy Polski w latach 90-tych.

Ilustracja
Logo firmy ART- B

Art-B to była W Polsce „spółka” latach 1989–1991. Art-B w krótkim czasie przekształciła się w holding 3 tysięcy spółek, zatrudniających około 140 tysięcy osób i obracający bilionami ówczesnych złotych. Jako pierwsza prywatna spółka w Polsce otrzymała koncesję na handel bronią.

Spółka Art-B w części sfinansowała w/w operację „Most”, o której powyżej jest mowa. Nieprawidłowości w obrocie kapitałem zostały zauważone już w 1990 roku, ale dopiero rok później prokuratura podjęła działania. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1991 obaj właściciele wyjechali do Izraela, gdzie później Gąsiorowski otrzymał obywatelstwo. Izraela natomiast Bagsik był obywatelem Izraela od 1990 roku (od urodzenia posiada również obywatelstwo Niemiec). Co z Gąsiorowskim prasa milczy.

Bagsik został aresztowany w 1994 roku w Szwajcarii na podstawie wniosku o ekstradycję wydany Polsce w 1996 roku i skazany w 2000 roku. W 2004 roku przedterminowo wyszedł na wolność. Przegrał wszystkie odwołania od wyroków przed polskimi sądami, ostatecznie wniósł skargę do ETPC w Strasburgu (do dzisiaj nierozpoznana). Zarzuty dla Gąsiorowskiego i Bagsika dotyczą „oszustw wobec systemu bankowego” na sumę 4,2 biliona starych złotych, czyli 420 mln PLN. Kolejna ciekawostka, zdjęcia tych dwóch „artystów biznesu” nie wyświetlają się na portalach społecznościowych np. Wikipedia, a te na które możemy sobie popatrzyć są obwarowane znakiem Copyright

I wreszcie ostatnia „POMOC” ale czyja? Mówi o tym w mediach sam b. premier PRL – Leszek Miller. ”Osoba podejrzana o udział w kradzieży dziesiątek milionów dolarów wjeżdża do Polski, nocuje w sercu Warszawy, przechodzi odprawę na naszym lotnisku i odlatuje do Izraela bez najmniejszej przeszkody. Nikt nie zadaje pytań, a wszyscy zachowują się, jakby nic się nie wydarzyło. Państwo polskie wystawia się na pośmiewisko – i to dobrowolnie” komentuje Miller na platformie X.

Pan Mindicz/ Foto ABC News

Według jego relacji Mindicz (były) współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego jeszcze z czasów telewizyjnych, przyp. red.np. pl) nocował w warszawskim Raffles Europejski, odwiedził synagogę Chabad-Lubawicz i następnego dnia odleciał do Tel Awiwu czarterowym Boeingiem 737-800 linii Sundor – prawdopodobnie z Lotniska Chopina. Polskie służby go nie zatrzymały, bo Ukraina nie wydała żadnego wniosku o areszt czy blokadę wyjazdu.

Temat to ogromny więc go już zakończmy. Powtórzmy tylko to pytanie, które nie jednego czytelnika dręczy: „No tak miliony dolarów zapakował do worów, a wory do kilku waliz z dodatkową opłatą za bagaż… i jest OK! Ale jak przewiózł tę złotą toaletę, przecież w podróżnym plecaku taka toaleta do obsługi nawet tych „dużych i ciężkich” się nie zmieści. Chyba, że mu ktoś w tym pomagał???. „A może i w Kijowie pozostała aby następny artysta biznesu na nią sobie siadał…?” cyt. za AS.

Redaktor naszepismo.pl i byłego dwumiesięcznika Nasze Pismo w SŁUŻBIE OJCZYZNY I POLONII

######################## np.pl ########################

Śledź i polub nas:
5 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *