„CIE CHOROBA”…
AUTOR: JOLANTA V MIARKA

“Cie choroba” rozległo się w Australii w czasie występów tego roztropnego chłopa-sołtysa w największej sali koncertowej Sydney Opera House. „Cie choroba!” – tak Jerzy Ofierski zaczynał swoje monologi, w których wcielał się w postać rezolutnego polskiego chłopa.
Ale to było 54 lata temu dla tego pokolenia, o którym już mało kto pamięta. A więc przypomnijmy,że Polacy prawdziwy humor i satyrę rozumieli i nawet za czasów komuny całą gębą -„od ucha do ucha” – po sarmacku się śmiali.
Kim był ten roztropny sołtys polski- Jerzy Ofierski?
Jego aktorskie alter ego pochodziło ze wsi Chlapkowice. To fikcyjna wieś, znana z legendarnej audycji radiowej, a później z TV, a on sam urodził się w Ostrowie Wielkopolskim. W czasie okupacji został przesiedlony do Generalnego Gubernatorstwa. Tam walczył z Niemcami najpierw w oddziale Narodowych Sił Zbrojnych, a później w Batalionach Chłopskich. Nazwisko miał zastąpione pseudonimami: „Kmicic”, „Wąsowski” – urodzony 11 stycznia 1926 roku. zmarł 24 listopada w Warszawie – zapamiętany jako sołtys Kierdziołek.
Poczucie humoru – jak mówił – odziedziczył po pradziadku i dziadku ze strony ojca. Ten pierwszy był chłopem pańszczyźnianym i uczestnikiem powstania styczniowego, ten drugi wyemigrował do USA, gdzie pracował jako górnik w kopalni w Pensylwanii, do Polski wrócił w 1919 r. W swoim ostatnim wywiadzie Jerzy Ofierski mówił: „Może dlatego mnie tak ciągnęło do Ameryki? W USA byłem 52 razy, dałem tam 1080 występów… Jerzy Ofierski jest także autorem tekstów wykonywanych przez artystów polskiej estrady. Napisał dziesięć powieści: m.in. 3-tomową sagę chłopską W imię ojca, powieść i scenariusz filmowy Nie było słońca tej wiosny, political fiction Masakra w Holland tunelu.

Jedną z jego literackiej twórczości jest satyra „Taniec błaznów na okrągłym stole” to powieść satyryczno-obyczajowa. Książka została wydana w 1992 roku i w charakterystyczny dla autora Jerzego Ofierskiego – jest to humorystyczny, a zarazem krytyczny portret polskiej rzeczywistości politycznej oraz nawiązanie okresu transformacji ustrojowej. Ogólnie: Metafora tańca błaznów nawiązuje do groteskowego zachowania ówczesnych elit na scenie politycznej.
Przez ponad 55 lat działał na polskiej estradzie. „Cie choroba” stało się wtedy najbardziej popularnym powiedzeniem. Był bardzo inteligentnym człowiekiem i nawet w czasie komuny to „Cie choroba” miliony Polaków powtarzało.
Oto kilka cytatów o chłopskiej roztropności (…);
„Człowiek postępowy w żadne przesądy nie wierzy, ino w te prawdziwe „
„Ja wam powiem – po mojemu, to dietetykę wymyśliły te baby, co ich matki za młodu gotować nie nauczyły”.
„Jako humanista ludzki uważam, że organizm ludzki przeszczepu świńskiego serca nie przyjmie. Człowiek to brzmi dumnie. To prawda, że człowiek może być świnią, ale w całości. I jeśli już tak jest, to trza się zastanowić, jak takiej świni przeszczepić ludzkie serce, a nie odwrotnie”.
„Nasz powiat ma największy w świecie procent ludzi zdolnych, przypadających na jednego fachowca. Dzięki temu mamy ogromne perspektywy, ino że nie mamy wyników.”
„Przychodzę do chałupy, patrzę… a kole płotu tabliczka stoi, trupia główka na niej wymalowana jak na jakiej denaturze, a pod spodem napis: „Gminny Ośrodek Badań Atomowych”. Osobom przestronnym wstęp wzbroniony. Zimne mrowie przeszło mi po krzyżu, więc wołam od furtki tego naszego gminnego Openheimera.” …
„Zaczęło się to wszyćo – prawdę powiedziawszy – za sanacyji. Chłopakiem jeszcze byłem, kiej przyszło ze starostwa zarządzenie, żeby w każdym obejściu wybudować komóreczkę na osobiste porzeby. Z serduszkiem w drzwijach i pachnącą żywicą. W miarę możliwości.
Garstka prorządowo nastrojonych gospodarzy dostosowała się do zarządzenia. Opozycja nie ugięła się jednak pod sanacyjnym naciskiem i dała upust tradycyjnym upodobaniom. Każden szedł za stodołę jak na bitwę. „(…)

Opracowała Jolanta V Miarka
###################### np.pl ########################

Dla młodszych Czytelników to nazwisko Ofierski-Krędziołek nic mówi, podobnie jak treść jego monologów czy pisanej satyry. Bo jak to wytłumaczyć młodej osobie co to znaczy „Cie choroba”. Ale starsi go jeszcze pamiętają, że dzięki Niemu, jak to napisał inny satyryk bodajże Drozda, że „można się było śmiać szczerze nawet na głodnego”…
Dobrze, że Pani Jolanta to przypomniała.
Marek Tendera