Filozof, który „zadawał za dużo pytań…

Motto: Komentarz Czytelnika naszepismo.pl /”Opowieść – prawda – o dwóch technologicznych tytanach. On Larry Sanger, który poszukiwał i odnalazł Boga i ten drugi Sam Altman – AI władca – który chce zamienic człowieka w bezmyślne narzedzie. Człowieka stworzonego przez Boga!”/ Red.np.pl

Ilustracja- źrodło: The Free Press

Larry Sanger, współtwórca Wikipedii: „Byłem sceptykiem. Teraz jestem chrześcijaninem” .

Autor: Tomasz Rowiński

Foto: Wikipedia w rogu zdjęcie Larry Sanger’a

Zdeklarowany racjonalista, filozof, współtwórca największej encyklopedii internetowej.

A dziś – chrześcijanin. Larry Sanger, postać znana w świecie nauki i technologii jako jeden z ojców-założycieli Wikipedii, opublikował niedawno 46-stronicowy esej, w którym opisuje swoją drogę od sceptycyzmu do wiary. I choć jego świadectwo może zaskakiwać, nie jest ono historią emocjonalnego nawrócenia, lecz dokładnie logicznej, głęboko przemyślanej decyzji.

Larry Sanger uzyskał doktorat z filozofii na Uniwersytecie Sta- nowym Ohio. Jak sam pisze, od dzieciństwa był „człowiekiem racjonalności, sceptycyzmu metodologicznego i intelektualnej dyscypliny”. Już jako nastolatek oddalił się od wiary. Wspomina, że mimo konfirmacji w kościele luterańskim, jego pytania – dotyczące Boga, wiary, moralności – spotykały się z niechęcią i brakiem odpowiedzi ze strony duchownych. Jeden z pastorów, którego prosił o pomoc, potraktował go z obojętnością i – jak wspomina Sanger – „poczułem się wtedy, jakby wiara była tylko dla tych, którzy nie zadają pytań”.
To doświadczenie pogłębiło jego przekonanie, że religia to sfera dogmatyzmu, a nie racjonalnej refleksji. W efekcie – przestał się modlić, chodzić do kościoła i myśleć o Bogu.

Headshot of a bespectacled balding man in a chequered shirt facing the camera.

Od obserwacji zła – do poszukiwania dobra

Punktem zwrotnym w jego duchowej drodze był rok 2019. To wtedy, gdy świat obiegły informacje o zbrodniach *Jeffrey’a Epsteina*, Sanger zaczął zadawać sobie pytania o istnienie zła i jego źródła.

Zainteresował się również wpływem ezoteryki i okultyzmu na środowiska elit. „Jeszcze dziesięć lat wcześniej wyśmiałbym takie tematy”, pisze. „Ale coś się zmieniło. Uznałem, że jeśli istnieją drzwi do zła, to muszą pozostać zamknięte. A ja chcę stanąć po stronie dobra”.

Wkrótce po tym sięgnął po Biblię – początkowo z ciekawości.

Czytał ją przed snem. Ku swojemu zaskoczeniu odkrył w niej nie tylko sensowność, ale i głęboką spójność. To, co uważał za irracjonalne, zaczęło nabierać intelektualnego kształtu. „Zawstydziło mnie, że jako doktor filozofii nigdy tak naprawdę nie rozumiałem, czym jest teologia”, przyznaje.

Powolny proces wewnętrznej przemiany

Sanger nie opisuje gwałtownego olśnienia, ale raczej proces stopniowego dochodzenia do wiary. Rozmowy wewnętrzne, któ- re od lat prowadził z „wyimaginowanym, mądrym rozmówcą” – jak to ujmuje – zaczęły przybierać formę bardziej świadomego dialogu z Bogiem. „Z czasem zauważyłem, że to zaczyna przypominać modlitwę”.

Nie afiszował się ze swoją przemianą. Gdy wrócił do lektury Pisma Świętego, nie mówił rodzinie ani znajomym, że uwierzył – raczej, że „studiuje Biblię”. Dopiero po latach, gdy jego przekonania stały się trwałe, postanowił podzielić się swoim świadectwem publicznie.

Teologia jako pasja i narzędzie rozumu

Przez ostatnie pięć lat Larry Sanger prowadzi intensywne studia teologiczne. Czyta książki, analizuje doktryny, próbuje zrozumieć różnice między tradycjami chrześcijańskimi.

Choć jeszcze nie znalazł wspólnoty, do której mógłby na stałe dołączyć, jest świadomy, że chrześcijaństwo nie jest wiarą prywatną. „Wiem, że jestem powołany, by adorować Boga z braćmi i siostrami w Chrystusie, twarzą w twarz. Ale zdaję sobie sprawę, że jeśli nie będę ostrożny, mogę być jak byk w składzie porcelany”.

Nie ukrywa, że jego dociekliwość nadal może być dla niektórych „uciążliwa”. Dlatego nie spieszy się z formalnym wstąpieniem do żadnego Kościoła ani wspólnoty. Najpierw chce „znaleźć pełną zgodność lub pogodzić się z pozostałymi różnicami”.

  Wiara bez łatwych odpowiedzi

Wbrew obiegowym opiniom, Sanger nie porzucił racjonalności. Jego droga do Boga to nie odrzucenie logiki, lecz jej pogłębienie. „Był okres, kiedy nie potrafiłem odpowiedzieć, czy wierzę w Boga. Czułem się niepewnie, zastanawiałem się, czy to wszystko jest racjonalne”, pisze.

Dziś jest przekonany, że wiara i rozum nie stoją w opozycji. Wręcz przeciwnie – to dzięki racjonalnemu poszukiwaniu prawdy doszedł do wniosku, że chrześcijaństwo nie tylko odpowiada na pytania o sens, dobro i zło, ale że robi to w sposób wewnętrznie spójny, logiczny i życiodajny. Wświecie, w którym racjonalizm często przeciwstawia się wierze, świadectwo Larry’ego Sangera przypomina, że chrześcijaństwo nie boi się pytań – wręcz przeciwnie: stawia je z całą powagą, z jaką tylko człowiek potrafi szukać prawdy.

Tomasz Rowiński

/źródła: eldebate.com, chrześcijanin.pl, wikipedia.org/

Foto” THE WASHINGTON POST

DLA naszepismo.pl przekazał Józef Wrobel/ DZIĘKUJEMY! Motto, ilustracje i obrazek wprowadzający dodał ADMIN

################### np.pl ##################

Śledź i polub nas:
5 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *