Bór Kunowski czyli miejsce wycieczki „Naszego Pisma”
AUTOR: EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ
Wieś z bogatą historią
Bór Kunowski, jak czytamy w opracowaniach encyklopedycznych, to wieś polska usytuowana w województwie świętokrzyskim, w gminie Brody. Wieś ta posiada status sołectwa.
Spokojne miejsce
Bór Kunowski to jak wiemy z relacji jego mieszkańców, dziś jest spokojnym miejscem położonym w sercu lasu, we wspomnianej wcześniej gminie Brody. Kiedyś była ona parcelą gęstej Puszczy Iłżeckiej, która wchodziła w skład puszcz świętokrzyskich, słynnych z ogromnej ilości iglastych borów. Historia tego miejsca sięga XV stulecia.
Wyznaczony trakt
Wówczas to biskup krakowski oraz pierwszy polski kardynał, Zbigniew Oleśnicki pochodzący z Sienna, wyznaczył przez środek tej puszczy trakt. Trakt ten jak nietrudno się domyśleć prowadził z Iłży do Kunowa oraz do Ostrowca Świętokrzyskiego. We wrześniu 1637 roku gościńcem tym podróżowała Cecylia Renata, która była córką cesarza Austrii. Ona to w dniu 6 września wspomnianego roku, spotkała się na zamku w Iłży z królem Władysławem IV należącym do dynastii Wazów. Przez okolice Boru Kunowskiego, jak wiemy to z kart historii, dość często przejeżdżali polscy królowie i biskupi, zatrzymując się na noclegi w pobliskim Kunowie i niedalekiej Iłży. Pamiętać należy, iż ostatnim z monarchów, który poruszał się przez te tereny był Stanisław August Poniatowski, podróżujący z Opatowa do Kunowa. Jak udało się to ustalić Redakcji „Naszego Pisma”, odwiedził on nawet kamieniołomy w Nietulisku, a następnie udał się król do Iłży, przejeżdżając przez wieś Bór Kunowski.
Potop szwedzki

W latach potopu szwedzkiego w tę okolicę zawitał ze swoimi żołnierzami, król Szwecji Karolus Gustawus X, wędrując z Ćmielowa do Iłży. W czasie Powstania Listopadowego, które wybuchło dnia 29 listopada 1830 roku, po wygranej bitwie, maszerowały tędy wojska generała Samuela Różyckiego, który prowadził powstańców z Iłży do Kunowa. Wśród nich znajdował się także bardzo waleczny Pułk Jazdy Wołyńskiej oraz Strzelcy Celni Sandomierscy pod wodzą Eustachego Grothusa. Wspomniani strzelcy, rekrutowali się w dużej mierze z mieszkańców Boru Kunowskiego, Stawu Kunowskiego oraz samego Kunowa, Sandomierza i Puław. Był to pułk złożony z puszczańskich górników, leśniczych, gajowych i pracowników leśnych. W XV wieku kardynał Zbigniew Oleśnicki postawił w samym sercu puszczy czyli w miejscu zwyczajowo znanym jako „In Deserto Borea”, kapliczkę poświęconą Świętej Katarzynie Aleksandryjskiej.
W tamtych czasa Bór Kunowski był najważniejszą osadą puszczańską, złożoną z licznie w tym miejscu wystawionych kurnych chat. Wraz z przysiółkami czyli ze skupiskami ludzkimi, takimi jak Zielona Dąbrowa, Pasternaki, Kitowiny, Skrzydłowizny, Myszki, Klepacze, Sadłowizna, Karczma Kunowska i Karczma Miłkowska, wioska Bór Kunowski odgrywała centralną rolę w całym regionie. Warto jest podkreślić, iż w niedalekiej od Boru Kunowskiego wsi o nazwie Budy Brodzkie, mieszkali koloniści pochodzący z Kurpiów i Mazowsza, którzy specjalizowali się w wypalaniu węgla drzewnego. Bardzo wcześnie rozpoczęto właśnie w Borze Kunowskim wydobycie żelaza, czego dowodem są odkrycia archeologiczne z okresu wpływów rzymskich czyli z I–IV wieku n.e.
Różni mieszkańcy Boru
W 1803 roku na żyzne ziemie wsi Boru Kunowskiego przybyło kilkanaście rodzin niemieckich ewangelików z Nadrenii oraz kilka rodzin czeskich. Choć większość tych osadników z czasem się spolonizowała, niektórzy w 1939 roku kolaborowali z hitlerowcami. W tych okolicach osiedlano także kolonistów z Rumunii, zwanych > zwyczajowo „Czarnymi Niemcami”, ponieważ donosili oni okupantowi na Polaków.
Prawo gwareckie
Za czasów biskupa Iwa Odrowąża, krewnego św. Jacka, tereny Boru Kunowskiego przeszły na własność Katedry Wawelskiej. Iwo Odrowąż wprowadził też w dorzeczu rzeki Kamiennej tak zwane „prawo gwareckie”, wspierające rozwój górnictwa i przetwórstwa żelaza w „większych dymarkach”. Był to początek rozwoju wydobycia rudy żelaza w Puszczy Iłżeckiej. Rudę tę następnie przerabiano w Kuźnicach Brodzkich. W 1789 roku Sejm Czteroletni zwany potocznie Sejmem Wielkim, upaństwowił majątki należące do biskupstwa. Już wtedy znaczącej reorganizacji tych dóbr dokonał pierwszy puszczański leśniczy, Mikołaj Klepacz, urodzony w Borze Kunowskim. W roku 1842 roku przeprowadzono regulację rzeki Kamiennej i wykopano kanał prowadzący od Brodów do Nietuliska. Fakt ten umożliwił wybudowanie bitej drogi prowadzącej od Bzina, czyli dzielnicy Skarżyska- Kamiennej do Opatowa. Pod koniec XIX wieku nad rzeką Kamienną wybudowano linię kolejową łączącą Skarżysko-Kamienną z Ćmielowem i Sandomierzem. W tym też okresie, dzięki staraniom Władysława Piskora, lidera przemysłu starachowickiego region ten, zyskał rozbudowaną sieć transportu drewna, rudy żelaza no i oczywiście przewozu ludzi. Pan Piskor rozpoczął swoją pracę w Borze Kunowskim, zarządzając kopalnią rudy żelaza hrabiego Wielopolskiego w Sadłowiźnie. Okolica ta z biegiem lat, była uznawana za zdrowe letnisko dla wszystkich robotników i ich rodzin.
Podróż z leśniczówki
To właśnie tutaj przyjechała młoda Celina Rayzacherowa z leśniczówki Kutery, aby szukać pomocy u pani Julii Piskorowej w czasie trudnej ciąży. Była ona oną Aleksandra Rayzachera, zarządcy kopalni w Wierzbeczku oraz kamieniołomu w pobliskich Krynkach. W Kościele w Krynkach pani Cecylia zanosiła błaglne modły, o szczęśliwe rozwiązanie. Linie wąskotorowe łączyły się ze stacją w Stawie Kunowskim a jedna z nich wiodła podróżnych nawet do Dołów Biskupich, gdzie znajdowała się papiernia w Witulinie.
Okres wojny
Niemcy w czasie wojny zwozili do Stawu Kunowskiego polskie i żydowskie księgi. Podczas wojny miejscowi chłopcy, głodni wiedzy, wykradali te książki. Jednym z takich młodych poszukiwaczy był Wiesław Skrzydło, który później został rektorem Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. W pobliżu Boru Kunowskiego znajdował się młyn i tartak należący do Żyda Mosze Rajzmana w Stawie Kunowskim, w którym pracowało 50–70 mężczyzn. Zakład ten był producentem różnego rodzaju beczek na przykład na produkty sypkie, cement portlandzki, a także śledzie. W beczkach tych przechowywano też proch trzelniczy, amunicję, bloki solonego masła oraz marmoladę.
Zawsze byli kolaboranci…

W czasie wojny zakład ten należący do wspomnianego Żyda, przejęła współpracowniczka gestapo Monika Sobczak z Ostrowca, która po wojnie uciekła nad morze. W okolicach Boru Kunowskiego i Stawu Kunowskiego, zwana była potocznie „suką ostrowiecką”, na którą podziemie wydało wyrok śmierci. We wrześniu 1939 roku, po przegranej wojnie obronnej w okolicach Boru Kunowskiego rozegrały się dwie duże bitwy. A mianowicie na Piotrowym Polu i w Iłży, gdzie polskie wojska dążyły do przeprawy przez Wisłę. Tutaj też, pozostały ogromne ilości wojskowego sprzętu i broni po licznie stoczonych w tych okolicach walkach, w których brał udział m.in. legendarny August Emil Fieldorf posługujący się pseudonimem „Nil”.
Do końca wojny obronnej

Do końca września 1939 roku, polscy żołnierze ukrywali się tutaj, gromadzili broń i na wojskowych rowerach wybijali mniejsze oddziały okupanta. W październiku przybył do lasów major Henryk Dobrzański pseudonim „Hubal” z 26 żołnierzami, który stoczył pierwszą potyczkę z Niemcami pod Połągwią, po czym ruszył dalej w lasy kryneckie. Niemiecka władza okupacyjna sukcesywnie umacniała swoje wpływy na tym terenie. Lasy rozciągające się w okolicach Brodów, stały się terenami łowieckimi dla wysokich rangą oficjeli III Rzeszy. Od 1940 roku rezydował tam nadleśniczy Anton Krueger kunowski „łowczy” Rzeszy. Był to czterdziestoletni, dobrze zbudowany mężczyzna, ubrany zawsze w mundur niemieckiego leśnika. Krueger regularnie zapraszał tu na polowania dygnitarzy z Berlina.
Mijały lata wojny
W 1942 roku, gdy rozpoczęto likwidację gett w Wierzbniku, Kunowie, Iłży i Siennie, kapral Wojska Polskiego Chil Brawerman ówczesny właściciel wapiennego pieca w okolicach Iłży, sformował z grupy uciekinierów oddział, ukrywający się na leśnych bagnach. Dzięki pomocy miejscowych Polaków z puszczy, oddział ten przetrwał długi czas, skutecznie uprzykrzając życie Niemcom. Niestety, kolejna niemiecka obława zakończyła tę historię tragicznie. Jednym z ocalonych był Kiva Cukierman z Brodów, który po wojnie osiedlił się w Izraelu.
Pacyfikacja Boru Kunowskiego

W nocy z 3 na 4 lipca 1943 roku, niemiecka policja i żandarmeria, spacyfikowała teren Brodzki, którego mieszkańców podejrzewano o sprzyjanie partyzantom i pomoc im. Zamordowano wtedy 43 osoby, w tym siedem kobiet i dziewięcioro małych dzieci. Blisko połowę ofiar spalono żywcem w stodolew Borze Kunowskim. W listopadzie 1967 roku we wsi odsłonięto pomnik ku czci ofiar wspomnianej pacyfikacji. Zaś dnia 7 lipca 1985 roku Bór Kunowski odznaczono Krzyżem Partyzanckim.

EWA MICHAŁOWSKA -WALKIEWICZ
DZIĘKUJEMY SERDECZNIE PANI EWIE/ OBRAZEK WPROWADZAJĄCY DODAŁ ADMIN np.pl
############################ np.pl ############################

Cudo cudo
Bardzo interesujacy
Dziękujemy za tak wnikliwy opis historyczny tych terenów . Super pani Ewo👍🤝Gratulacje.
Wciągający tekst
Cudny tekst
Łącze się z Marzi
piękny tekścik