DOO!…Byłam tam!

AUTOR: JOLANTA V MIARKA

Doo Town na Półwyspie Tasmana to nowość zarówno dla turystów, jak i mieszkańców, ale jak to się wszystko zaczęło?
W Doo Town większość domów nosi nazwę DOO… położone w zachwycającej Zatoce Piratów na Półwyspie Tasmana, Tym, co wyróżnia je od innych nadmorskich miejscowości na Tasmanii, jest to, że domy mają coś wspólnego. W Doo Town prawie każdy dom ma w nazwie „Doo”…

Sąsiedzka zabawa około 90 lat temu doprowadziła do nadania miastu oficjalnej nazwy. „Wszyscy rozumieją żart” – powiedział właściciel domku Keith Moon. Od Doodle-Doo, przez Dr Doolittle, po Gunnadoo, właściciele wykazują się kreatywnością. „To tylko odrobina zabawy, ale jednoczy ludzi w drobny sposób” – powiedział pan Moon. „To jedno z tych klasycznych tasmańskich miasteczek-„schadów” (domków letniskowych), do których wszyscy uwielbiają jeździć latem i gdzie wszyscy się znają.

Doo Town to niewielka osada licząca około 36 autentycznych domków plażowych. Jest ulubionym miejscem turystów odwiedzających pobliski chodnik Tessellated Pavement i Łuk Tasmana. Nawet lokalny sklep z rybą i frytkami jest dumny nazywając siebie Doo-Lishus. Państwo Moon szukali na wybrzeżu swojego własnego kawałka raju około 20 lat temu i zdecydowali się na Doo Town.„Lubię spacery, busz i lokalną społeczność” – powiedziała pani Moon. „Wspomnienie Doo Town zawsze wywołuje uśmiech na twarzach życzliwych ludzi”.


Państwo Moon kupili działkę i postawili na niej przyczepę kempingową z 1959 roku. Nazwali ją It’ll Doo For Now .„Nie chcieliśmy, żeby ludzie myśleli, że zostaniemy w przyczepie na zawsze” – powiedziała. Pomimo wybudowania domu w 2005 roku, nazwa się nie zmieniła i para nie może się zdecydować na nową „Doo”.„ Prawdopodobnie pozostanie It’ll Doo For Now” – powiedziała z uśmiechem pani Moon.

Pani Moon zaczęła zgłębiać historię Doo Town już kilka lat temu. Jest członkinią Eaglehawk Neck Community Progress Group i zależało jej na poprawie bezpieczeństwa na drogach i infrastruktury w Doo Town, które stało się popularnym miejscem turystycznym. „Na początek musiałam dowiedzieć się trochę więcej o historii nadawania nazw takim domkom, a także poznać innych mieszkańców i ich potrzeby” – wyjaśniła. „Tak się złożyło, że poszukiwanie historii i opowieści stało się bardzo wciągające. „Poznaliśmy wspaniałych ludzi, którzy chętnie podzielili się swoimi wspomnieniami”. Państwo Moon mają długie rodzinne powiązania z tym regionem i stwierdzili, że ważne jest, aby jak najdokładniej opisać jego historię.

Badania pani Moon obejmowały wizyty w Urzędzie ds. Własności Nieruchomości, aby dowiedzieć się, kto i kiedy był właścicielem poszczególnych nieruchomości, ale wiele domków zostało zbudowanych na gruntach publicznych, co utrudnia prześledzenie ich historii. Duża posiadłość w Fairfield zajmowała kiedyś 200 akrów terenu, na którym obecnie znajduje się Doo Town, i mieściła tartak. Przed 1930 rokiem w okolicy istniał tylko jeden znany dom letniskowy. Pani Moon uważa, że trend „Doo” rozpoczął się, gdy rodzina Eldridge kupiła stary domek w pobliżu Fairfield, przypominający tartak. Odkryła, że rodzina Eldridge miała na swojej posesji znak „Doo” od końca 1940 roku, nazywając ją Doo Us Rodzina podzieliła ziemię, co umożliwiło budowę kolejnych domów letniskowych. Możliwe jest również, że Doo Little mogło być pierwszym, którego powstanie datuje się na lata 30. XX wieku, powiedziała. Architekt i mieszkaniec Eric Round jest często uznawany za twórcę pierwszej nieruchomości z napisem „Doo”, ale pani Moon uważa, że był on rozbawiony tym Doo Us i podążył za trendem, tworząc szyldy dla siebie i innych sąsiadów. W 1948 roku w książce „A Tasmanian Journey” odnotowano, że prawie każdy dom miał napis „Doo”.

Na kartce urodzinowej dla Erica Rounda od jego przyjaciół z Doo Town z 1951 roku wymieniono wszystkie nieruchomości z napisem „Doo”.

Dla Przyjaciół naszego pismo.pl z Sydney, którzy odwiedzili Nasze Pismo i Redaktora Antoniego na Tasmanii tę życzliwą opowieść dedykuję. Bo jak powiedział Pan Moon w domku DOO: „To tylko odrobina zabawy, ale jednoczy ludzi w drobny DOBRY sposób” – dla dobrej sprawy…
JOLANTA V MIARKA
Od red. np.pl: Autorka w tej uroczej miejscoowości była, te domki widziała, przewodniki czytała, opowieści słyszała i to wszystko do redakcji np.pl przesłała.
Więc „Do it Now” – zrób to kiedyś i odwiedź to urocze miejsce!!! DOO to akronim i termin slangowy o kilku różnych znaczeniach w zależności od kontekstu. wywodzi się z DO IT= ZRÓB TO !

Wyspa czy półwysep? Tasmania jest wyspą. Jest to również jeden z sześciu australijskich stanów, oddzielony od kontynentalnej części Australii Cieśniną Bassa. To na jej wschodnim wybrzeżu znajduje się mały półwysep o nazwie Półwysep Tasmana, gdzie znajduje się to urocze miejsce DOO.
####################### np.pl #######################

Jakie to miłe i śliczne. Myśmy też tam byli.
Pozdrawiamy!
Kasia i Vitek Skoczowscy. Tas.
No, to ja też tam polece, pojadę zobaczyć to co na zdjęciach widzę. Nie byłem jeszcze na Tasmanii
Wojtek Z M.
Artykuł jest czytelny chociaż żartobliwy, i przyjazny. Ale i dowód, że tam na Tasmanii – (kiedyś znalazłam takie określenie „na tej pięknej dziczy” – tam w dole globusa”) żyją i Polacy życzliwi sobie ludzie. To cieszy!
Pozdrawiam Redakcję i Polaków z Sydney
Justyna Janicka
Dziękuję za odwiedziny na Tasmanii. Dziękuję za przyjaźń, bo prawdziwa przyjaźń to brzmi dumnie. Dziękuję za osoby, które spotykam w życiu. Jedne na dłużej, inne na krócej …ale każda COŚ mi daje. ..
Przyjaźń nie potępia w trudnych chwilach, nie odpowiada zimnym
rozumowaniem: gdybyś postąpił w ten czy tamten sposób… Otwiera szeroko ramiona i mówi: nie pragnę wiedzieć, nie oceniam, tutaj jest serce, gdzie możesz spocząć.” [cyt, Malwida von Meysenbug]
Dziękuję za odwiedziny, rozmowy, plany i zamiary.
Andrzejowi Roberts-Szudzinskiemu.
Sylwestrowi Nowakowi,
Staszkowi Żakowi,
i dr Ryszardowi Adams -Dzierzbie.
Tego się nie zapomina. Przesyłam do Sydney pozdrowienia
Antoni [red.np.pl]