Danuta Wojciechowska: Jak Kwaśniewscy zakpili z Kresowian Cz.1.
Dla naszepismo.pl opracował Janusz Sieczkowski / PODKARPACIE
Motto: „Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary” – ponad 45 tysięcy wpisów w Bazie Ofiar Zbrodni Wołyńskiej.
Wprowadzenie:

Wprowdzenie: cytaty z komentarzy w naszym piśmie pl.
„Komunista ale i prezydent Polski.
Aleksander Kwaśniewski 11 kwietnia 2005 roku odznaczył Orderem Orła Białego Wiktora Juszczenkę, za znakomite zasługi dla Polski. Tenże Juszczenko obok Żełeńskiego wraz z szefem kancelarii prez. Zełeńskiego Budanowem– razem – 2 tygodnie temu – uroczyście OUNowca Melnyka grzebali. Ten sam Juszczenko z własnej woli i wyznawanej ideologii aby była „symetria wdzięczności’ 22 stycznia 2010 roku już z POLSKIM Orderem Orła Białego nadał Stiepanowi Banderze tytuł „Bohatera Ukrainy.. I dzisiaj ten sam Kwaśniewski broni banderowcow i ględzi, że ONI: Żełeński i ten Juszczenko swoim poświęceniem dla Polski na Orła sobie zasłużyli! Bo inne czasy wtedy były…. „Złoty chłopak” – komunistaz lewicy – tak o nim mówili. Dziś politycy wolą udawać, że słabo znają „o mało co magistra” Aleksandra Kwaśniewskiego…

„Polski Sejm oskarżył Ukrainę o czystki etniczne” – woła z
niezadowleniem ukrainski „Deń”, wracając w swojej publikacji do uchwały polskiego Sejmu.

I choć w uchwale nie pada słowo „ludobójstwo”, to i tak gazeta nie
waha się przed krytyką posłów, zarzucając im historyczne kłamstwo.
Według dziennika, uchwała polskiego parlamentu dotyczyła nie ludobójstwa ukraińskiego na bezbronnej polskiej ludności, ale zbrojnych potyczek AK z OUN-UPA (!). Armia Krajowa miała walczyć o przynależność Wołynia do Polski, a OUN-UPA biła się o to, żeby te ziemie weszły do państwa ukraińskiego. „Deń” twierdzi, że obie strony konfliktu działały w bezwzględny sposób.
Publikacja gazety jest kolejnym przykładem pisania na nowo historii najnowszej przez apologetów OUN-UPA. Zamazanie różnic między oprawcami i ofiarami jest jedną z głównych zasad ich działalności, która przejawia się także gloryfikują esesmanów ukraińskich z 14. Dywizji SS „Galizien”. Jednocześnie „Deń” z nostalgią wspomina nieodległe czasy, gdy prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Leonid Kuczma prowadzili „politykę pojednania”, ignorującą historyczną prawdę. „W 2003 roku prezydenci ogłosili parę politycznych oświadczeń, w których próbowano podołać spadkowi po totalitarnej przeszłości w historii obu narodów. Wtedy próbowano sformułować zasady wzajemnego przebaczenia i wyznania wzajemnej odpowiedzialności za „ciemne” strony przeszłości” – zaznaczono w publikacji. (cyt. za Radio Maryja)

Danuta Wojciechowska: Jak Kwaśniewscy zakpili z Kresowian \
Moja najukochańsza Ciocia Halinka z Chełma przesłała mi książki „Pierwsza dama. Jolanta Kwaśniewska w rozmowie z Emilią Padoł” i poprosiła o napisanie listu do byłej prezydentowej. Nie kryła oburzenia. Jako ocalała od rzezi Wołynianka, poczuła się zdradzona, zresztą nie ona jedna. Nie napisałam listu, tylko ten artykuł. Nich wszyscy czytają, niech wiedzą, że rana Wołynia i Kresów Południowo- Wschodnich krwawi coraz bardziej.

Przeczytałam tylko początek książki, dalsza jej część mnie nie interesowała. Pani Kwaśniewska, tak jak ja, jest potomkinią kresowych Polaków. Jej ojciec, Julian Konty mieszkał w kolonii Borszczówka na Wołyniu. Przypomnę, że 3 marca 1943 r. o 4.00 nad ranem ta polska kolonia, na skutek donosu ukraińskiego o współpracy mieszkańców z partyzantką sowiecką, została spacyfikowana przez Niemców, wspomaganych przez policjantów ukraińskich z Równego. W pierwszej kolejności mieszkańców gromadzono w ich domach i rozstrzeliwano. Następnie grabiono inwentarz żywy, a ostatnim etapem pacyfikacji było palenie polskich gospodarstw wraz ze znajdującymi się w domach zwłokami. W kolejnych miesiącach Ukraińcy mordowali resztę ocalałych Polaków. Wg różnych źródeł mieszkańców pochowano następnego lub dopiero po 7 dniach, a łączną liczbę ofiar szacuje się na około 160 osób (z czego z nazwiska ustalono 150). Według innych szacunków zginęło około 200 osób.
Pani Kwaśniewska pisze: „W odwecie za pomoc partyzantom Niemcy zjawili się we wsi razem z policją ukraińską, podpalili większość z pięćdziesięciu czterech gospodarstw, mieszkańców zagonili do największej stodoły i żywcem spalili. Zginęła jedna z sióstr taty z mężem i 4-letnią córeczką, którą Niemiec złapał za nogi, a jej głowę rozbił o róg budynku. Tato to wszystko widział jako 15-letni chłopiec”. Pan Julian Konty przeżył pacyfikację. Wraz z bratem i dwiema siostrami zgłosił się do 2. Armii Wojska Polskiego, tak jak moja Mama. Pani Kwaśniewska była w Borszczówce, kiedy miała 16 lat. Ojciec bardzo chciał ją tam zawieźć. Po drodze mijali bardzo biedne miejscowości. Domów nie zobaczyli ani zboża, ani sadów tylko ugór. Nie było też mogiły pomordowanych Polaków jedynie jakiś słupek porośnięty chwastami a na nim gwiazdka. Po przyjeździe do Gdańska p. Konty napisał pismo do MSZ i do ZBoWID-u z żądaniem upamiętnienia Polaków w Borszczówce. W 2003 r. obelisk został odsłonięty .
Państwo Kwaśniewscy mieli bardzo dobre relacje z prezydentem Leonidem Kuczmą i jego małżonką Ludmiłą. Często się spotykali i rozmawiali o tym, że muszą coś zrobić, aby doprowadzić do pojednania polsko-ukraińskiego. Czytamy: „Jeśli potrafiliśmy wybaczyć Niemcom- tym, którzy zaczęli tę okrutną rzeź, drugą wojnę światową- to musimy budować jak najlepsze stosunki dobrosąsiedzkie ze wszystkimi wokół…. Rozmowy z tatą były dla męża bardzo ważne, bo atmosfera w parlamencie wokół pojednania polsko-ukraińskiego była niełatwa”.

·Pani Kwaśniewska zapomniała jednak, albo nie wie, że Niemcy odcięli się od swojej faszystowskiej przeszłości, a Ukraińcy nie. Faszyzm jest teorią skompromitowaną w Europie, potępioną, a tymczasem faszystowska OUN przetrwała i umocniła się na zachodniej Ukrainie, a od 1990 r. na dobre zadomowiła się w Polsce. W książkach dla dzieci ukraińskich przedstawia się „rycerską humanitarną partyzantkę UPA” i „bohaterski szlak bojowy dywizji SS „Galizien” oraz wypaczoną historię stosunków polsko-ukraińskich, szeroko omawiany jest „dekalog ukraińskiego nacjonalisty”. Wrogiego nastawienia do Polski i Polaków pani Kwaśniewska nie zauważyła.
Pani Emilia Padoł sformułowała myśl: „Lato 1943 r. przyniosło nasilenie brutalnej akcji UPA, której celem było pozbycie się ludności polskiej z terenu Ukrainy. Szacuje się, że na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło kilkadziesiąt tysięcy Polaków. W polskich akcjach odwetowych -kilkanaście tysięcy Ukraińców”. Pani Kwaśniewska NIE [podkr. J S] oponowała, że liczba bestialsko zamordowanych Polaków jest bardzo zaniżona. Badacz ukraińskiego nacjonalizmu dr hab. Wiktor Poliszczuk napisał: „Polskie akcje odwetowe to wynalazek ukraińskiej nacjonalistycznej propagandy ostatnich lat” (Gorzka Prawda, Toronto 2004 s. 303).

Dla naszepismo.pl opracował i przekazał Janusz Sieczkowski czytelnik Myśli Polskiej i współpracownik np.pl/ żródła: MYSL POLSKA/ wPrawo.pl/ Wikipedia/ arch. i komentarze w np.pl / materiały własne.
Obrazek wprowadzający dodał ADMIN. CDN.
######################## np.pl #########################

ŚP kanadyjski prawnik i politolog Wiktor Poliszczuk Ukrainiec, który powinien Polakom być bliski – PRAWY CZŁOWIEK – Emigrant żyjący w Kanadzie ZOSTAŁ ZASZCZUTY PRZEEZ swoich rodaków, takich którzy bili brawo w Parlamencie Kanadyjskim dla starca -zbroniarza SS Yarosława Hunki. Wśród nich był Kawaler Polskiego Orderu Orła Białego (wraz żoną) Wołodymyr Zełeński.
Józef Wróbel
@@@
Byla rzeczniczka prasowa prez. Zełeńskiego Julia Mendel nie owija w bawełnę i nie broni komika, który dzięki pewnej oligarchi z komika stał się prezydentem… Pisze: {ten}Prezydent boi się zakończenia wojny: nie ma nic innego do zaoferowania. Strach i konflikt zbrojny to jedyne narzędzia, którymi wciąż utrzymuje się przy władzy…strach który kosztuje miliardy
Marek Tendera /Czudec
@@@
Order Orła Białego przyczepiony Kuczmie nalezy odczepić z piersi komunisty i debrać bo mu wisi w środku pomiędzy ruskim Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy (ZSRR, 1976) i orderem · Nagrodą medalem z Leninem – Leninowska (1981) Czy nie wiecie o tym, że ten polski klejnot Dumy Narodowej cwaniaczek „Olek” Kwas przyczepił także niemieckiemu owczarkowi Gerhardowi Schroederowi, przyjacielowi Putina, który waruje i pilnuje grubej gazowej rury Putina. Odebrać natychmiast ten Order z Orłem Białym i Kuczmie i Schroederowi – jeśli jest jeszcze w Polsce mała iskierka DUMY NARODOWEJ!!!.
Adam Jedynak
Ukraina bierze przykład ze swojego największego sojusznika Niemcy – którym byli są i będą! Ale trzeba kilka sztuczek zagrać jak się zachować aby do prawdy się nie przyznać. Liczyć na czas, pozwolić łaskawie rozkopać na pokaz jakiś grób polskiej Ofiary na Ukrainie – jako dobrej woli gest. Uzbroić się w cierpliwość, dać jakąś rzecz – jak np. ten głaz co nam dali Niemcy – zamiast zwrotu majątku dla Polski. Ubrać to w cwaną słowną hipokryzję a świat o zbrodniach zapomni. I za jakiś czas ruszyć z propagandą na młode pokolemie z tezą, że „kat nie jest mordercą on tylko rozkazy wykonuje”
N.Borowiec
Jest wyjscie z tej bolesnej i przykrej sytuacji w którą wplątano Polskiego Orła Białego.
Kodeks Boziewiecza w instrukcji dla dzentelmenów mówi, że, „jeśli nie potrafisz – nie chcesz – nie umiesz – za upominek podziękować – należy samemu go oddać – tam skąd pochodzi – i już na ten temat nigy nie mówić „ I tak powinien się p, Zełenski zachować …
Arkady J.
Czekaliście na głos człowieka który był prezydentem RP i udekorował Orłem Białym drugiego prezydenta-sąsiada który adoruje UPA. Tego nie usłyszycie bo on oczekuje na czas kiedy „historia go oceni” – – „W ukraińskim internecie przedstawiono opinię, że w styczniu 2022 r. [a więc jeszcze przed atakiem Putina na Ukrainę] zawarto tajne porozumienie między Zełenskim a Dudą, gdzie obydwaj, najkrócej mówiąc, obiecali, że będą wstrzemięźliwi w sprawach historycznych. Dlaczego mną to wstrząsa? Bo prezydent Duda, zawierając porozumienie, nie ujął w nim zdjęcia zakazu ekshumacji i to bardzo źle świadczy o prezydencie Dudzie” – ocenił prof. Motyka. Źródło: nczas/TVN24
Na kłamstwa Kwaśniewskiego, który lata od jednego mikrofonu do drugiego nie warto zwracać uwagi – jego historia już oceniła w Charkowie…
W Kilarski / Tarnów