CZAS NA RELAKS

Poczytaj mi…Bajki czytane i opowiadane w Polsce w związku z aktualnym tematem o „przyjaźni i wdzięczności”.

Herb dwugłowy/ foto media/Int.

Motto od red. np.pl : “Bajki i baśnie – te nasze – to nie są te sztuczne od AI Samuela Altmana które nam non stop maszyna pana Sama opowiada …To znacznie więcej niż proste opowieści dla dzieci aby zasnęły. Od wieków służyły ludzkości jako narzędzie przekazywania mądrości pokoleniowych, A ich spokojny-uniwersalny, piękny język polski, uczy nas o ludzkiej naturze, naszych lękach, pragnieniach-marzeniach oraz o tym, jak odróżniać dobro od zła.” I dlatego je ze względu na sytuaje dzisiejszej Polski w naszympiśmie.pl zamieszczamy…

AUTOR: MATEUSZ KONARSKI

Skorpion prosił żabę o pomoc w przeprawie przez rzekę Odrę. Miał tam za drugim brzegiem rzeki do załatwienia bardzo ważną sprawę. Jako polityk z tytułem naukowym – logik i historyk z wykształcenia – został zaproszny przez Ogólnoeuropejskie Stowarzyszenie Skorpionów (skrót ESS) i miał wygłosić referat na temat przyjażni i tolerancji …

Kiedy już dotarł na brzeg szerokiej, rwącej rzeki. Spojrzał na wodę z niepokojem. Nie umiał w czystej wodzie pływać. Wtem zauważył żabę, która odpoczywała wśród trzcin.

SKORPION walczący z drugim skorpionym/ fot arch. np.pl

Żabo – odezwał się – czy mogłabyś przewieźć mnie na swoim grzbiecie na drugi brzeg? Żaba spojrzała na niego nieufnie…- Nie ma mowy. Jeśli wejdziesz mi na plecy, ukąsisz mnie i zginę.
Skorpion powoli pokręcił tym co nazywamy głową.

To nie miałoby sensu – odpowiedział. – Jeśli cię ukąszę, ty zginiesz… ale ja również, bo przecież utonę.

Żaba, przekonana tą logiką, zawahała się przez chwilę… i w końcu przytaknęła. W porządku. Wchodź. Skorpion ostrożnie wspiął się na jej grzbiet, a żaba wskoczyła do rzeki.

ONA MU ZAUFALA….

Przez jakiś czas płynęli w milczeniu, kołysani przez nurt. Kiedy jednak znaleźli się na środku rzeki, skorpion uniósł swój kolec… i UKĄSIŁ ją.

Żaba poczuła ostry ból i zorientowała się, że jej ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Dlaczego to zrobiłeś? – zapytała z żalem słabym głosem, gdy oboje zaczęli iść na dno. Skorpion, opadając z sił, odpowiedział:

Nie mogłem się powstrzymać… TAKA JUŻ MOJA NATURA…!!!

###^^^###

LIS I BOCIAN

Pewnego dnia Lis zaprosił na kolację swojego sąsiada, zza Buga – Polaka – pana Bociana.

CHYTRUSEK

Kiedy nadeszła pora posiłku, Lis podał pyszne jedzenie na bardzo płaskim talerzu. Bocian, ze swoim długim dziobem, nie mógł zjeść ani kęsa, podczas gdy Lis ze smakiem i łatwością zjadł wszystko do ostatniego okruszka.

Bocian, nie skarżąc się wcale, grzecznie podziękował za gościnę i pomaszerował do domu. Niedługo potem postanowił odwdzięczyć się Lisowi i zaprosił go do siebie.

Kiedy Lis zjawił się u progu, Bocian zaserwował kolację w wysokim dzbanku o bardzo wąskiej szyjce. Dzięki temu Bocian mógł bez problemu wsunąć swój długi dziób i zjeść ze smakiem, ale Lis, choć bardzo się starał, nie potrafił dosięgnąć jedzenia i został z pustym, burczącym brzuchem.

Nasz p. Bocian z Bialowieży..

Wtedy Bocian spojrzał na niego i rzekł: „Kto płata innym złośliwe figle, nie powinien narzekać, gdy sam zostanie potraktowany w ten sam sposób”.

###^^^###

WILK I JAGNIĘ

Woda w strumyku płynęła bystro, chłodna i przejrzysta, przemykając między kamieniami. A młode jagnię piło sobie wodę spokojnie w dolnym biegu strumyka, ciesząc się cichym szemraniem wody i łagodnym, porannym słońcem.

On wilk…

Nieco wyżej, w górze strumienia, w milczeniu przyglądał mu się Wilk. Był bardzo głodny. A na widok Jagnięcia natychmiast zdecydował, że to będzie jego śniadanie. Zanim jednak skoczył, postanowił znaleźć jakiś dobry powód.

Dlaczego mącisz wodę, którą właśnie piję? — warknął niskim, groźnym głosem. -Jagnię uniosło głowę, wyraźnie zaskoczone.

Panie, to przecież niemożliwe. Stoisz wyżej, a woda płynie w moją stronę. Nie mogę brudzić tego, co dopiero do mnie dopływa.
Wilk zmarszczył brwi.


W takim razie w zeszłym roku mówiłeś o mnie źle! · To także niemożliwe — odpowiedziało łagodnie Jagnię. — W zeszłym roku nie było mnie jeszcze na świecie.

To musiał być twój brat! ·Nie mam rodzeństwa – rzekło Jagnię – ale Wilk zrobił nowy krok do przodu…
Zawsze znajdziesz jakąś odpowiedź zawył Wilk! – Ale to i tak niczego nie zmienia!
I nie słuchając ani słowa więcej, rzucił się w jego stronę.


Jagnię bekło, podskoczyło z całych sił i uciekło, a strumyk płynął dalej, czysty i niezmienny, zupełnie obojętny na to, co się wydarzyło.

Morał: Kto chce wyrządzić krzywdę, NIE potrzebuje powodów, wystarczą mu wymówki.

^^^

Źródło: Runruneando /Ezop/

Przekazał; Mateusz Konarski

#################### np.pl ####################

Śledź i polub nas:
Jedenkomentarz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *