Rzadko na moich wargach…

Moje refleksje – po powrocie z Polski. Już tylko Mistrz polskiego slowa – Jan Kasprowicz rację POLAKOM przyzna...

Opracował i przekazał dla naszepismo.pl: Jarek Micewski/NZ

KSIĘGA UBOGICH/ RZADKO NA MOICH WARGACH

(Fragment)

Rzadko na moich wargach –

Niech dziś to warga ma wyzna

Jawi się krwią przepojony,

Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

File:Malczewski Jan Kasprowicz.jpg
PORTRET KASPROWICZA: JACEK MALCZEWSKI

Widziałem, jak się na rynkach

Gromadzą kupczykowie,

Licytujący się wzajem,

Kto Ją najgłośniej wypowie.

Widziałem, jak między ludźmi

Ten się urządza najtaniej,

Jak poklask zdobywa i rentę,

Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

Widziałem, jak do Jej kolan –

Wstręt dotąd serce me czuje –

Z pokłonem się cisną i radą

Najpospolitsi szuje.

Widziałem rozliczne tłumy

Z pustą, leniwą duszą,

Jak dźwiękiem Orkiestry Świątecznej

Resztki sumienia głuszą.

Sztandary i proporczyki,

Przemowy i procesyje,

Oto jest treść Majestatu,

Który w niewielu żyje.

Więc się nie dziwcie – ktoś może

Choć milczkiem słuszność mi przyzna

Że na mych wargach tak rzadko

Jawi się wyraz: OJCZYZNA..

(…)

Plik:Malczewski Jacek Ojczyzna.jpg
JACEK MALCZEWSKI/ OBRAZ O J C Z Y Z N A/Obraz MN.

Powyżej ^^Artysta przedstawił Polskę jako cierpiącą Matkę-tułaczkę, która z zatroskaniem szuka dla siebie i swoich dzieci (córki i syna) bezpiecznego miejsca na ziemi. Czy jest jeszcze takie miejsce DLA NIEJ?

My Polacy chcemy jak ptaki wolnymi być i tylko OCZYŹNIE swej służyć.
LWÓW/”Ludzie i szakale”/ obraz Artur Grottger /MN

Jarek Micewski

###^^^###

Myśli o Polsce i umiłowaniu Ojczyzny – bł. kardynał Stefan Wyszyński/ Opracował Admin

Motto: Jak trawy trzymają lotne piaski, aby ich burze nie przewiały, tak Naród musi się trzymać całą duszą i całym sercem ziemi ojczystej; wiązać się z Nią i nie dając się wydziedziczyć – zabezpieczać swą wolność i miejsce na mapie świata (15 lipca 1961 roku – rocznica usunięcia ze szkół krzyży i naukę religii.)

PRYMAS TYSIĄCLECIA WSKAZYWAŁ JAKĄ DROGĄ KROCZYĆ, W CZASACH KIEDY DLA WYGODY DWOM PANOM SŁUŻYLI KOMUNIŚCI I TZW. „KSIĘŻA PATRIOCI!„/ Poniżej (fot. ilustracyjna tvp.pl)

ZJAZD „PATRIOTÓW”…

„Księża patrioci” to grupa duchownych katolickich, którzy w okresie PRL kolaborowali z komunistycznymi władzami. Skupieni w utworzonej w 1949 r. Komisji Księży przy ZBoWiD, legitymizowali reżim, atakowali Episkopat i prymasa Stefana Wyszyńskiego, stając się narzędziem propagandy.

BŁOGOSŁAWIONY

Wszystko postawiłem na Maryję” ogłosil Prymas TYSIACLECIA 14 lutego 1953 roku kardynał Stefan Wyszyński. Było to jego całkowite zawierzenie Matce Bożej, które dawało mu siłę i nadzieję w najtrudniejszych momentach życia, w okresie późniejszego aresztowania i prześladowań Kościoła. Kardynał Stefan Wyszyński służył TYLKO i przede wszystkim Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Zawolanie o służbie innej i że jesteśmy sługami INNYCH (vide;b. prezydent Duda) jest fałszywe i przykre.

„Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko co czynię dla Kościoła czynię dla niej” – powiedział bł. kardynał Stefan Wyszyński.

Życie, myśli, słowa i nauczanie kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia to fundamentalny zbiór refleksji o godności człowieka, miłości, przebaczeniu i sile narodu. Głoszone przez niego prawdy cechują się ponadczasowością i niezwykłą głębią psychologiczną. Są odpowedzią jak żyć i kochać swoją Ojczyznę-Polskę

INFUŁAT Z SUCHEDNIOWA

„Witaj Józefie umiłowany przez władzę ludową” – tak zwykł go witać prymas Stefan Wyszyński.

Ksiądz infułat Józef Wójcik już nie żyje! Zmarł 16 lutego 2014. Jego pogrzeb odbył,w Suchedniowie. Kiedy władza ludowa zdecydowała się aresztować kopię jasnogórskiego obrazu Madonny i parafie oraz diecezje odwiedzały puste ramy, ksiądz Józef Wójcik wykradł płótno, z”aresztu” na Jasnej Górze – kopię Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – za co ludowa władza ukarała go dziewięciokrotnym więzieniem,.

Poniżej: Ks. Józef przy nysie, (po prawej) którą wywieziono uwolniony obraz Matki Bożej

Ksiądz Józef po prawej / fot. „Infułat z Suchedniowa
Order Uśmiechu

Skazywano GO za obronę krzyży w szkole w parafii w Ożarowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego oraz odprawianie Mszy i nauczanie religii w Wierzbicy koło Radomia. Nie dał się przekonać odwiedzającym go „ubekom”, by w zamian za odstąpienie od wykonania wyroku opuścił miasteczko. Nie pomogło też kuszenie pomocą w załatwieniu studiów w Rzymie. Ksiądz infułat Józef Wójcik pozostał ze swoimi wiernymi.

Uwolniony z aresztu obraz powrócł do wiernych Polaków

Prowadził brawurowe akcje i… cichą duszpasterska pracę. Przez 38 lat był proboszczem parafii w Suchedniowie. Jego dokonania docenił prezydent RP nadając mu Order Orła Białego i… dzieci – odznaczając go Orderem Uśmiechu.

Wierni Bogu i Ojczyźnie

A Jan Paweł II kiedy Infułat z Suchedniowa go odwiedzał to wołał „A co mi Józefie przywiozłeś”? Jan Paweł II dużym szacunkiem darzył księdza infułata Józefa Wójcika. Zawsze pytał też o słynną… kiełbasę, którą później zawożono mu do Watykanu.

Ksiądz Wójcik przed śmiercią napisał list otwarty do Tuska


W którym czytamy między innymi:

„Patrzę na to, co się teraz dzieje w Polsce i z bólem stwierdzam, że przy braku reakcji z Pana strony bezkarnie można znieważać wartości chrześcijańskie i ludzi wierzących – czytamy między innymi w liście infułata Wójcika. Dalej znany kapłan pisze o „dyskryminowaniu” ludzi wierzących w Polsce i „znieważaniu przedmiotów kultu”.

(…) Przeżyłem sześcioletnią gehennę w Wierzbicy, walcząc o jedność Kościoła i prawa ludzi wierzących, gdyż władze Polski Ludowej przy pomocy kapłana buntownika stworzyły „niezależną parafię”. Niezależną od Ojca Świętego, niezależną od księdza biskupa, niezależną od władz kościelnych, a zależną od sekretarza partii. Ten wzór „parafii niezależnych” miał służyć do rozbijania Kościoła rzymskokatolickiego w całym bloku państw socjalistycznych. Liczyli się tylko ci, którzy popierali „niezależną parafię” (,,,).

(…) już w dwa miesiące po święceniach kapłańskich siedziałem w więzieniu za to, że stanąłem w obronie krzyża, usuwanego z sal szkolnych w Ożarowie k. Ostrowca Świętokrzyskiego. Pamiętam do dziś, jak sobie kpił ze mnie ten ubowiec, który przewoził mnie z prokuratury do więzienia w Kielcach: „Wójcik, krzyże zdejmujemy i ani ręka nam nie uschła, ani noga nam nie uschła, a wy posiedzicie sobie dwa lata w więzieniu*”.

Więcej o takim traktowaniu czytamy w książce „Infułat z Suchedniowa” znajdującej się biblioteczce Naszego Pisma, autorstwa Pana Senatora Czesława Ryszki z dedykacją Autora i to z niej pochodzą zdjęcia.

Pamięć!!!


Kiedy wydawałem przez ponad 25 lat pismo – „Nasze Pismo [dwumiesięcznik] w Służbie Ojczyzny i Polonii” publikowałem przez prawie 5 lat w odcinkach napisane w tej książce słowa. Niestety nie dokończyłem, bo przez władze polonijne pismo zostało osądzone i z wyrokiem, że jest polityczne – przez Konsulat zlekceważone – a przez RN PA odrzucone…więc już tylko „echo czasem odpowiada” w listach, komentarzach i rozmowach. Być może, jak Bozia da zdrowie to w naszympismie.pl publikacje już wirtualnie dokończę.

Opracował Antoni J. Jasiński/ Panu Jarkowi dziękuję za współpracę!/ Ilustracje i opisy dodał ADMIN

########################### np.pl ############################

Śledź i polub nas:
8 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *