Powracamy po swoich
Dla naszepismo.pl przekazał Janusz Sieczkowski/ Podkarpacie

Od lat szuka ofiar zbrodni

Doktor Leon Popek od dziecka słuchał relacji o bliskich zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu. Te wspomnienia sprawiły, że został historykiem, zaczął zbierać relacje ocalałych, a później uczestniczył w poszukiwaniach i ekshumacjach ofiar. Dziś po raz kolejny pracuje w Woli Ostrowieckiej.
Trwa drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. [artykuł opublikowany w Naszym Dzienniku 23 lipca 2026. przyp. Admin] Ich aktualny etap wpisuje się w wieloletnią historię badań w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie w 1992, 2011 oraz 2015 roku odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób.
W tym roku odnaleziono dotąd szczątki co najmniej kolejnych 38 osób. Pracom specjalistów towarzyszy dr Leon Popek, badacz zbrodni wołyńskiej i historyk z lubelskiego IPN. Doktor Popek zaangażowany jest w prace ekshumacyjne na tych terenach od samego początku, czyli od 1992 r. Dla niego rzeź wołyńska nie jest tylko jedną z kart historii – wśród ofiar ukraińskich nacjonalistów byli członkowie jego rodziny, łącznie ponad DWADZIEŚCIA osób. – Urodziłem się w domu, w którym moja mama ciągle opowiadała, wspominała. Ona się urodziła w 1921 roku tutaj obok, w Woli Ostrowieckiej. Pochodziła stąd i opowiadała tę historię. Od dziecka ją słyszałem o tym, że zginął mój dziadek, że zginęła moja ciocia z dwójką dzieci i z mężem – opowiada dr Leon Popek. Historyk odkąd pamięta, zastanawiał się, gdzie mogą być pochowani jego bliscy i inni mieszkańcy wsi.

To zmotywowało go do podjęcia studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był koniec lat 70., gdy zaczął zbierać relacje osób ocalałych z rzezi wołyńskiej, przez lata udało mu się nagrać relacje bezpośrednich świadków wydarzeń. Wśród nich był m.in. JEDYNY spośród mężczyzn, który uciekł z miejsca kaźni mimo zadanych mu sześciu ran. – Scenariusz był taki, że oni, ludność, pod pretekstem zebrania organizowanego przez UPA została zgromadzona w szkole i na terenie szkolnym, na boisku szkolnym. Kobiety z dziećmi zamknięto w szkole, mężczyzn na placu szkolnym i następnie w pierwszej kolejności mężczyzn przeprowadzano przez ten odcinek, to jest około 200 metrów, tutaj do gospodarstwa Strażyca – wyjaśnił dr Popek.

Mężczyźni byli przyprowadzani małymi grupami, po czym wprowadzano ich do stodoły. Okłamywano ich, że są prowadzeni na komisję lekarską. W środku musieli się rozebrać i oddać wszelkie przedmioty osobiste, po czym w samych kalesonach prowadzono ich przez drugie drzwi na tyły budynku. – Tam chwytano, prowadzono, za stodołą był już wykopany dół, układano w dole rzędami następnie i zabijano przy pomocy tępych narzędzi gospodarskich, takich jak siekiery, kołki, maczugi. Następną grupę kolejną po sześć osób, później po dziesięć osób, układano rzędami – opisuje. Inna relacja pochodzi od kobiety, która była wśród osób zamkniętych w szkole.

Członkowie UPA dobijali też uciekających przez okna ludzi. Kobiecie, od której pochodzi relacja, cudem udało się przeżyć, ale zginął jej mąż i dzieci. – Ta relacja, że biorą kobiety i dzieci i prowadzą w nieznanym kierunku, miała potwierdzenie w ekshumacji w 1992 roku. Bo okazało się, że w tym dole śmierci najpierw byli układami mężczyźni, a pod koniec, na mniej więcej trzech metrach, te 27 kobiet i 19 dzieci, wrzucone już bezwładnie. To już nie było układanie, to były wrzucone szczątki, ciała wrzucane bezwładnie – powiedział dr Popek. [Obok –Iwan Kłymczak „Łysy”, dowódca oddziału morderców z UPA, który dokonał masakry cywilów w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej/ Foto Wikipedia]
Po zabraniu mężczyzn na rzekome badania były to same kobiety i dzieci. Część z nich wyprowadzono. Reszta, oceniana na kilkadziesiąt osób, została w środku, gdy budynek został podpalony, a do środka wrzucono granaty.
Członkowie UPA dobijali też uciekających przez okna ludzi. Kobiecie, od której pochodzi relacja, cudem udało się przeżyć, ale zginął jej mąż i dzieci. – Ta relacja, że biorą kobiety i dzieci i prowadzą w nieznanym kierunku, miała potwierdzenie w ekshumacji w 1992 roku. Bo okazało się, że w tym dole śmierci najpierw byli układami mężczyźni, a pod koniec, na mniej więcej trzech metrach, te 27 kobiet i 19 dzieci, wrzucone już bezwładnie. To już nie było układanie, to były wrzucone szczątki, ciała wrzucane bezwładnie – powiedział dr Popek.
Czarno-białe zdjęcia z 1992 roku, przedstawiające stos ludzkich kości, stały się ważnym świadectwem historii. Znaleziono wówczas szczątki 243 osób, w tym 27 kobiet i 19 dzieci. Ułożenie szkieletów, a także zaobserwowane obrażenia potwierdzały prawdziwość relacji dawnych mieszkańców Wołynia. Badacz zadaje sobie pytanie, gdzie są ciała osób zamordowanych na terenie szkoły. Wiele wskazuje na to, że część ofiar udało się odnaleźć w 2011 roku. Wówczas dokonano ekshumacji 61 szkieletów. – To znaczy, że część kobiet z dziećmi, około stu, gdzieś powinno być jeszcze poza tą mogiłą za stodołą, gdzieś jeszcze w dole śmierci – dodał.

Trudno uwierzyć, że w miejscu, w którym prowadzone są prace, wcześniej była wieś. Polna, nierówna droga prowadzi przez gąszcz, jakby na dziką polanę. Jedyną oznaką, że na terenach nieistniejącej już Woli Ostrowieckiej mieszkali ludzie, są zdziczałe już drzewa owocowe, niegdyś część gospodarstw. Nad ranem, po dotarciu na miejsce, specjaliści niezwłocznie zabierają się do pracy. Po założeniu specjalnych kombinezonów, archeolodzy zajmują się odkryciem zabezpieczonej wcześniej mogiły – tzw. dołu śmierci o wymiarach 2,5 na 6,5 metra. Na dnie wykopu widać ludzkie szczątki, leżące w zupełnym nieładzie. Na ich czaszkach widać ślady po uderzeniach tępymi narzędziami. Badacze szacują, że tego typu miejsc kaźni może być nawet kilka T Y S I Ę C Y. Część z nich została zlokalizowana, ale ekshumacji było zaledwie kilka, bo przez lata nie wyrażała na nie zgody strona ukraińska. (>>>) Cdn.


Ilustracje, zdjęcia , opisy, podkreślenia i obrazek wyróżniający dodał ADMIN/ Źródła j/w.
############### np.pl ###############

Jeszcze od czasu prawda się przebije. Ukraińskie organy antykorupcyjne znowu wykryły grupę przestępczą, która przywłaszczyła równowartość ponad 1,2 mln dolarów, przekazanych przez zagranicznych darczyńców na obronę Ukrainy przed Rosją. Na czele grupy stał wysoki urzędnik MSZ w Kijowie, a jej uczestnikami są ukraińscy dyplomaci.
J.S. za PCh
„Badacze szacują, że tego typu miejsc kaźni może być nawet kilka T Y S I Ę C Y.” Czy tego uczciwego i prawdomównego Polaka p. Leona Popka, który stracił to co najdroższe i poszukuje prawie całe swoje życie, tego co z tej Rodziny pozostało – zaledwie popękane czaszki i połamane kości – też posądzą o antyukraińskość?
Janusz Sieczkowski/ Podkarpacie
Tak, tak, trzeba powracać po Swoich. ONI zawsze z nami byli – nasi Dziadkowie i Pradziadkowie bo Ich Dusze wołają o PAMIĘĆ . Musimy wybierać – czy się bezdusznych polityków bać, Ich kości poszukiwać i z modlitwą i z szacunkiem pochować. To także jest sprawa naszego żywego sumienia.
Pokolenie JP II
„Niemal puste ławy koalicji rządzącej podczas debaty o zakazie propagowania banderyzmu”. Poseł Dariusz Matecki pokazał nagranie z sali Sejmu i nie krył oburzenia. – Wszyscy poszli. Obrzydliwe! – powiedział. I słusznie!
Ustawa określa, że zbrodnią tą jest „zbrodnia ludobójstwa dokonana na terytorium II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1943-1945, a także inne czyny polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności narodowości polskiej lub obywateli polskich innych narodowości”.
Kto jeszcze pamięta (?) Tadeusza Rejtana na Sejmie Rozbiorowm w 1773 roku który na progu Izby domagał się niedopuszczenia do zawiązania konfederacji, ocalenia integralności Rzeczypospolitej oraz przestrzegania praw wolnego sejmu… Co się stało później. . Tak Polska z dnia na dzień ginie!
N.Borowiec /Czudec Podkarpacie
@@@
Następna ofiara! Ile już tego napisane.18-letni Ukrainiec zaatakował i ciężko ranił nożem 30-letnią kobietę. Ofiarą jest Polka, za którą wszedł do klatki bloku przy ul.Gagarina. Duże media i politycy rzecz jasna nie będą za bardzo interesowały się kolejnym przypadkiem agresji Ukraińców wobec Polaków, bo…bo będą nazwane „antyukrainskie” „Mężczyzna ugodził kobietę nożem na klatce schodowej,podaje portal i dodał, że napastnik próbował uciekać z miejsca zdarzenia, podala gazetawroclawska.pl
Głos znad Odry
„Pszeki! Spier… do Polski!” Banda Ukraińców zaatakowała polskich kierowców, którzy przywieźli pomoc . [VIDEO nagrane jest w sieci.
Banda Ukraińców obrażała i groziła polskim kierowcom ciężarówek na ukraińskim terminalu celnym. Używano wobec nich słów „pszeki”, co jest pogardliwym określeniem Polaków. Film udostępnił na TikToku Ukrainiec – nagranie z Winnicy ukazujące sytuację na ukraińskim terminalu. Oryginał został już usunięty, ale udało się zachować nagrania ukazujące kolejny przykład agresji Ukraińców, który niestrudzenie będą ignorować politycy i wielkie media
Janusz Sieczkowski/ Podkarpacie
@@@
Czy można jeszcze paskudniej opluć i pozostać „wdzięcznym”?
Artem Bronżukow, ukraiński politolog i zastępca dyrektora pozarządowego centrum analitycznego „Polityka” stwierdził, że w Polsce faszyzm rodzi się – podobnie jak w III Rzeszy za Hitlera. Zdaniem Ukraińca powinniśmy przekazać Kijowowi nowoczesne uzbrojenie z USA, a w przyszłości jego kraj może uderzać w państwa, których polityka będzie budziła jego niezadowolenie. Okazuje się, że ta cała prawicowa brawura jest wykastrowana. Mogą atakować tylko kobiety, dzieci, i Ukraińców –majaczył o „polskim faszyźmie” ten Bronżukow.
Szymon Lipski
Nasz kraj przyjął miliony uchodźców, udostępnił własne terytorium jako kluczowy szlak logistyczny i przekazał znaczną część uzbrojenia w pierwszej, najtrudniejszej fazie wojny. Mimo tego w ukraińskim badaniu tylko 14 proc. respondentów wskazało Polskę jako najważniejszego europejskiego dostawcę pomocy wojskowej. Wdzięcznych bedzie jeszcze mniej. Wdzięczność to cecha wrodzona a nie nabyta czy wyuczona.
Filip Stawarz
„Po złym przychodzi jeszcze gorsze”
Były wolontariusz z Donbasu i były komentator polityczny w Moskwie Tomasz Maciejczuk ostrzegł na X, że z powodu sytuacji na froncie oraz problemów z energią na Ukrainie do Polski może ruszyć ogromna fala Ukraińców. Krótko wcześniej Wołodymyr Zełeński potwierdził, że wszystkie elektrownie na Ukrainie zostały uszkodzone.
Marrian Pietrucha
To już normalka. Legionowska policja namierzyła i zatrzymała 44-letniego Ukraińca. Na terenie budowy w Janówku Pierwszym dotkliwie pobił kobietę i swojego współpracownika używając metalowej rury. Ciosy wymierzał w twarz, wskutek czego oboje stracili przytomność.
Jacek Socha