Czy Niebo próbuje nam coś powiedzieć?
Katastrofa, o której nie pisały wielkie media – bo to temat „wstydny”…
Dla naszepismo.pl opracowała Helena Podgórska

Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki. (AJ/Christiannewswire.com)

Siedmioro dzieci i tyle samo dorosłych zginęło podczas katastrofy prywatnego samolotu, który rozbił się w stanie Montana – to była pierwsza informacja, jaką podały amerykańskie media. Po dwóch dniach zaczęły wychodzić na jaw kolejne fakty. Układają się one w szokującą całość. Oto szczegóły, których nie podała mainstreamowa prasa w USA.
Pieniędzy na samolot dorobił się na zabijaniu. Będąc właścicielem największej sieci klinik aborcyjnych w USA Irving Moore ‚Bud’ Feldkamp III zarobił miliony. Firmę Family Planning Associates kupił cztery lata temu. W należących do niego siedemnastu klinikach w Kalifornii zgładzono więcej nienarodzonych dzieci, niż we wszystkich pozostałych klinikach w tym stanie, łącznie z zakładami Planned Parenthood. Aborcja – pełen „serwis” – do piątego miesiąca włącznie. Dla niego była to kolejna inwestycję na drodze do budowy medycznego imperium. Posiadał już przecież dwie sieci klinik dentystycznych i udziały w kilku innych. Prywatnie to kochający ojciec dla swoich dwóch córek i dziadek dla piątki ich dzieci.

Okoliczności wypadku
Córki Feldkampa leciały tego dnia na wakacje. Dwie rodziny z dziećmi i znajomi. Narty, basen, golf w kurorcie dla milionerów z Yellowstone Club – tak miały spędzać wolny czas. Samolot jednak nie doleciał. Przyczyny nieznane. Oblodzenie skrzydeł – mówi początkowo jedna z hipotez. Eksperci jednak zaprzeczają. Doświadczony pilot, dobra pogoda, żadnych problemów – wynikało z ostatniej rozmowy z wieżą kontroli lotów. Świadkowie nie widzieli nic nadzwyczajnego. Tylko nagły krach. Samolot wbił się dziobem w ziemię i stanął w płomieniach. Runął trzysta metrów od lotniska. Gdzie znaleziono spalony wrak?
Na cmentarzu Św. Krzyża
Parafianie przychodzą tu często. Ktoś dawno temu zainicjował odmawianie w tym miejscu różańca za ofiary biznesu aborcyjnego: nienarodzone dzieci, ich nieszczęsne matki i wszystkich lekarzy, którzy mają krew na rękach. Obok cmentarnego kościoła postawili symboliczny nagrobek – Grób Nienarodzonego. Może ktoś przechodząc zmówi „Wieczny odpoczynek”. Ludzie modlili się tutaj także o nawrócenie Buda Feldkampa. Podobno w dzień po tragedii awionetki przyjechał na cmentarz. Stał tam wpatrzony w zmiażdżone śmigło. Czy widział też Grób Nienarodzonego?
„Ostrzegaliśmy go – dla dobra jego dzieci – by oczyścił się z winy za przelanie niewinnej krwi, w czym miał swój udział, gdyż – jak poucza Pismo – jeśli „nie brzydziłeś się rozlewem krwi, krew będzie cię ścigać” (Ezechiel 35, 6).
To właśnie Niebo próbuje nam powiedzieć?
Źródło tekstu http://www.christiannewswire.com/news/646579835.html

Na cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu znajduje się poświęcony „Grób dziecka utraconego i nienarodzonego”. Info za Lazarz.pl
Oprac. HELENA PODGÓRSKA, Obrazek wprowadzający „Rozpacz! Kobieta ze zmarłym dzieckiem„/ Obraz Käthe Kollwitz, 1903 dodał ADMIN.
############################# np.pl #############################

Tak „Niebo” zawsze ostrzega prze zesłaniem kary. Takie też było dla złych ludzi Sodomy i Gomory.
Miłosz Zięba
Pani Heleno,
Wspaniale, że napisała Pani o tym. Nic o tym nie wiedziałam. Mała uwaga, Feldkamp miał czworo dzieci. Dwójka nie była w samolocie. Z żoną i dwójką dzieci pojechał na miejsce zdarzenia.
Bardzo mało jest informacji na jego temat na Internecie.
Lidia
Nibo mówi! W mediach pojawiło się nagranie z francuskiej prowincji, na którym widać kamienny krzyż z wizerunkiem Chrystusa, stojący nienaruszenie pośród pogorzeliska. W czasie gdy pożary pustoszą południowo-zachodnią część kraju, wielu mieszkańców odczytuje to zdarzenie jako symbol nadziei. Oby tylko nie zdemolował go „Człowiek”…
Anna Jastra