„KOŚCI ZOSTAŁY RZUCONE”

Stare rzymskie przysłowie mówi „alea iacta est”, które wypowiedział Gajusz Juliusz Cezar. To powiedzenie symbolizuje podjęcie nieodwracalnej decyzji i rozpoczęcie działania, którego nie można cofnąć!

PLAN PABSTA.

Foto „OnThisDay”

Bardzo dosadnie skomentował jeden z komentatorów np,pl brak polityków – tych przy władzy – na uroczystości jaką zorganizowali patrioci w Warszawie aby oddać Hołd Bohaterom Warszawy. Ale zabierają głos w tej sprawie politycy zupełnie bezwstydnie. Gadanie polityków i niestety z tytułami i literkami przed nazwiskiem, że „gdyby nie Powstanie to Stolica byłaby nie zburzona i nie wymordowana” jest zlośliwym wyjaśnianiem. Jest to dziwna politykierska – partyjnacka i ta prawicowa i lewacka przykra mowa, kiedy się Warszawiaków-Polaków za to obwinia, za to, że już nie mogli zatrzymać zaciśniętej pięści w górę unieniesionej aby uderzyć między oczy znienawidzonego okrutnego bezlitosnego wroga.

Rozbita Figura Chrystusa z ubiesionym ramieniem na Krakowskim Przedmieściu /IPN

Jak dotąd nie słyszałem wypowiedzi tych „wyuczonych” ludzi o „Planie Pabsta”. Ta nazwa niemieckiego Planu Pabsta z 1940 roku 6 lutego 1940 roku, zakładała wyburzenie większości Warszawy i zmianę jej w małe, prowincjonalne niemieckie miasto. Projekt stworzyli architekci Hubert Gross, którego odwiedził sam Hitler a który po tej strasznej wojnie  powrócił na stanowisko miejskiego radcy budowlanego (1945–1946), by od 1946 rozpocząć działalność jako niezależny architekt w Würzburgu Morderca zza biurka 7 Maja 1979 roku w wieku  75 lat zmarł sobie spokojnie w Westerland w Niemczech Zachodnich. „Planował” w zespole nad-ludzi Otto Nurnbergera pod kierunkiem Friedricha Pabsta. I co ciekawe Internet jest wyczyszczony ze zdjęć tych zbrodniarzy.

Założenia planu: Zniszczenie od 95% do 96% istniejącej zabudowy Warszawy. Zmniejszenie liczby mieszkańców do około 80 tysięcy osób (w tym polska siła robocza ze statusem niewolnika) . Główny cel owego Projektu był częścią niemieckiej polityki mającej na celu zniszczenie polskiej kultury i państwowości. Historyczne zabudowy zamierzano zburzyć, wyjątek robiąc tylko dla kilku kluczowych zabytków. Na przykład Belweder miał stać się przyszłą rezydencją Hitlera w czasie jego wizyt nad Wisłą. Ta destrukcja wszystkiego co polskie była planowana już wcześniej, bo przed wybuchem II Wojny Światowej.

No to jak myślicie wy partyjniacy i wy „wyuczeni” w mowie z prawa i lewa?– Gdyby nie Powstanie to by szaleniec- Niemiec – ten wyrok śmierci na Warszawę wstrzymał?!!!

Po zajęciu Warszawy przez wojska niemieckie już 28 września 1939 roku, Friedrich Pabst, ówczesny kierownik Urzędu Budownictwa Rzeszy,  został mianowany 1 października 1939 roku naczelnym architektem miasta Warszawy.

Wersja „planu Pabsta” przechowywana jest w archiwach Instytutu Pmięci Narodowej. Oryginał „planu Pabsta” z 1942 roku wraz z dokumentacją znajduje się obecnie w Archiwum Państwowym m.st. Warszawy. Więc zamiast upolityczniać i dyrdymaly non stop głosić wystarczylo przed zabraniem glosu o wgląd w te materiały te obie instytucje poprosić.

Dlatego jest moja sugestia Panie i Panowie Służalscy! Nie lasujcie mozgu-umysłu młodemu pokoleniu. Nie oddawajcie naszego narodu będąc przy tej władzy jak to zrobił niejaki Adam Bodnar późniejszy minister sprawiedliwości w obecnym rządzie Tuska, który za wątpliwą niemiecką nagrodę „srebrnikową” powiedział przed niemiecką publicznością – że Polacy są jak “oswojone zwierzęta”. I zacytował „Małego Księcia”.  Ceremonia odbyła się w Getyndze 23 października 2021. Ale to jeszcze nie koniec. Adam Bodnar otrzymał niemiecką Nagrodę Wolności Hambach z rąk prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera 29 maja 2026 roku. Uroczystość odbyła się na historycznym zamku Hambach, a nagrodę przyznano za „gorliwą obronę praworządności”. I z tego z tej „praworządnoąsci” to nawet jego koledzy partyjniacy Tuska pod nosem się śmiali. Czy taki Bodnar i spółka Tuska, będą bronili Powstańców Warszawy?

RZEŹ WOLI

Rzeż Woli to temat nie na jeden artykuł! To temat, który dla żyjącego człowieka, gdy o tym rozmawia i czyta, to zęby automatycznie zaciska. Brutalność, gwałt, mord, śmierć, tortury, ruiny, przedstawicieli państwa zwanego „Ojczyzną poezji i prawa” (Getynga). Więc wypełniam tę stronę w kilku najważniejszych punktach.

DIRLEWANGER

Rzeź Woli rozpoczeła się około godziny 7:00 rano. Wzdłuż ulicy Wolskiej oraz pobliskich ulic Siedmiogrodzkiej i Dworskiej atakował pulk sadysty Dirlewangera, Mimo pewnych sukcesów niemieckiego natarcia arteria wolska pozostawała nadal zablokowana przez powstańców. Tego wieczoru sztab Grupy Armii „Środek” był zmuszony zameldować, że „mimo użycia czołgów i samolotów nurkujących powstańcy bronią się nadzwyczaj uporczywie” (…).

FAKTYCZNY DOWÓDCA

„Młody rzeźnik Woli’ -SS-Sturmbannführer Kurt Weiße, > faktyczny dowódca SS-Sonderregiment Dirlewanger podczas rzezi Woli.

Ale też, już od godzin porannych na Woli trwała rzeź polskiej ludności cywilnej rzszalalo się to, co EGO zbrodniarza najbardziej lubi – mord niewinnych, bezbronnych ludzi. Wypełniając literalnie rozkazy Hitlera i Himmlera esesmani i policjanci mordowali bez względu na wiek i płeć każdego schwytanego Polaka. Masowo rozstrzeliwano mieszkańców zdobytych kwartałów. Największe rozmiary akcja eksterminacyjna przybrała jednak w tych rejonach Woli, które od pierwszych godzin powstania znajdowały się pod kontrolą Niemców. Zbiorowym egzekucjom towarzyszyły gwałty na kobietach i dziewczynkach w mieszkaniach, w piwnicach, na podwórzach kamienic, na ulicach. Oraz masowa grabież!!! Cywilów, których nie zamordowano od razu, pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady, a uciekającą w panice ludność wybito ogniem broni maszynowej[

File:Wolska sierpien1944.jpg
ULICA WOLSKA

Orgia mordu rozpalała „Nad-ludzi”. Dochodziło do aktów wyjątkowego bestialstwa – zakłuwania bezbronnych bagnetami, zakopywania rannych żywcem, roztrzaskiwania głów niemowlętom, czy wrzucania małych dzieci wraz z matkami do płonących budynków. Funkcję tę pełniły najczęściej duże zabudowania i place fabryczne, parki, cmentarze, tereny przykościelne lub obszerne dziedzińce większych kamienic. Mieszkańców Woli – mężczyzn, kobiety i dzieci – doprowadzano tam grupami, a następnie systematycznie mordowano, zazwyczaj strzałem w tył głowy lub przy użyciu broni maszynowej. Tak wrastały stosy ciał osób zamordowanych przed nimi. Zwały trupów sięgały niekiedy ok. 25-35 metrów długości, 15-20 metrów szerokości i 2 metrów wysokości.

RZEŹNIK WOLI

Rzeź Woli stanowiła bezpośrednią realizację rozkazów Hitlera i Himmlera i szaleńców-psychicznych zboczeńców – którzy zawładnęli umysłami Niemców nakazujących zburzenie Warszawy  i wymordowanie jej mieszkańców. W trakcie masakry, której punkt szczytowy przypadł w dniach – to dzisiaj przypada ta krwawa rocznica 5–7 sierpnia 1944 roku.

Całkowita liczba ofiar pozostaje ciągle do ustalenia. Rzeź Woli uznawana jest za największą jednostkową masakrę ludnosci cywilnej dokonaną w Europie w czasie II WOJNY światowej, a zarazem największą w historii jednostkową zbrodnię popełnioną na narodzie polskim. Rzeźnikiem Woli” nazywany jest SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth ^ powyżej!

Czarna sobota - rzeź dzielnicy Wola /5 sierpnia 1944
FOTO/ Łukowski Ośroddek Kultury

Artykuł ten niech przypomni, tym, że „Gdy wieje wiatr historii, / Ludziom jak pięknym ptakom / Rosną skrzydła, natomiast / Trzęsą się portki pętakom”. (KIG)

I to „wam” dedykował słowa swojego wiersza POETA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO Zbigniew Jasiński:

(…) Na skandal – jedno słowo Skandal !!

Słów nie dobierać – elokwentnej bandzie.

Długo trąbiła nam ich propaganda,

Dziś odśpiewamy wiernej propa-gandzie;

Niech słyszą pieśń klakierzy owi,

gwaranci waśni i alianci

dyplomatyczni, traktatowi,

kart atlantyckich kant na kancie.

Nie! –

To zbyt grzecznie! za słabo! za mało!

Bomby tu jeszcze nie wszystkich wytłukły!

Kto żyw, niech piersią huknie całą,

by usłyszały nas niemrawe kukły,

rządy nierządne, ministrowie,

premierzy, durnie i krętacze,

ojce ludzkości zawodowi,

działacze ważni i partacze,

szuje, kramarze i wygłupki,

deklamatorzy, naciągacze,

cezary i żołędne bubki,

udrapowane w cnoty sztandar;

nim się wytleje do cna bitwa

(…)

A tam się szczwane wychytrzają panki,

ślinią, seplenią o „sumieniu świata”,

dyplomatyczne rozkładają ręce…

A jakieś inne ulizane mydłki

cedzą cacanki słodkie obiecanki,

łezki, westchnienia, rzewne ptysie z pianki…

Nie nas pomadą. Nie nas wazeliną.

Tu umieramy w glorii, nie cykorii !

Bracia! Niech ryknie ta pieśń skurwysynom,

by razem z nami weszli do historii !

Niech ich po nocach koszmarami dławi,

niech wzgardą wolnych smaga ich jak biczem,

niech się do szczętu rozpaczą wykrwawi,

niech poza groby sięga i skowycze:

Pieśń o Powstaniu w samotnej Warszawie.

Pisane w ostatniej siedzibie radiostacji AK „Błyskawica” w Warszawie/ wrzesień 1944.

Źródło: Książka; „Krwią i rymem”/Dokumenty powstańcze/ Książka przekazana dla Naszego Pisma przez Oddział Fundacji Armii Krajowej, Sydney.

Zdjęcie z nagrobka Zbigniewa Jasińskiego na polskim cmentarzu w Rookwood w Sydney

Powyżej napis w j. angielskim: „The pen is mightier than the sword”  =„Pióro jest silniejsze od miecza”

Opracowal i ilustracje dodał Antoni J. Jasinski

########################## np.pl ###########################

Śledź i polub nas:
4 komentarze

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *