Holey dollar zwany „dziurawym”…
AUTOR: STANISŁAW SOLECKI

Cieszmy się, i bądźmy wdzięczni Australii, że tak zwany „dziurawy dollar” przyleciał do Polski … cały!
A ja po prostu pytam o niego w tym tekscie bez złośliwości!!! Bo ta historyjka z „holey dollarem” – urosła już do australijsko-polskio-polonijnej sensacji…
„Wracałam do Polski z czymś, co jest warte 2 mln zł, więc bardzo to przeżywałam” – zwierzyła się ministra Marta Cienkowska Gazecie Wyborczej...
I już rodzi się pytanie i zdziwienie, że gazeta Michnika tak troszczy się o polskie mienie… I dlczego ta podróż pani ministry Cienkowskiej była taka droga. I czy ta wycieczka pani ministry za 50 tysięcy była konieczna? Czy można było przekazać „Holey’a” np. przez ambasadę polską drogą dyplomatyczną. Przecież – tak myślę – że ambasador Polski w Kanberze mógł podpisać w tej sprawie porozumienie z australijską władzą. A i przecież konsule, podróżują czasami do Polski. I gdzie ten „dollar” był ukryty kiedy do Polski był przewożony – czy w „damskiej torebce„?
Tym bardziej że Coinworks pisze na swoim portalu, że” „Bezprecedensowe wydarzenie: do sprzedaży trafiło pięć egzemplarzy monety „Holey Dollar” w zróżnicowanym przedziale cenowym, a każdy z nich może poszczycić się udokumentowaną, renomowaną proweniencją. To efekt współpracy firm Coinworks i Barrie Winsor, której planowanie zajęło wiele miesięcy. Egzemplarze zostały już sprzedane. Więc do której grupy ten dolar [poniżej] przekazany Polsce należy? Czy pani Cienkowskiej w tej podróży towarzyszył ekspert od numizmatyki? I tu każdy przeciętny Polonus się gubi – bo ja myślałem, że jest tylko jeden taki egzemplarz na świecie wart 2 miliony.

Dziurawy dolar stanowi logo powstałego w 1969 roku Macquarie Bank.. .
„Dziurawe dolary” zostały wycofane z użycia w 1822 roku. Współcześnie w różnych kolekcjach znajduje się około 350 holey dollars i 1500 „środków”, monety te są bardzo cenione przez kolekcjonerów, „dziurawy dolar” w dobrym stanie warty jest ponad 250 tys dolarów australijskich.
Moneta przetrwała dwie wojny światowe i upadek komunizmu i rozkradanie Polski przez kapitał zagraniczny dzięki „spółce” Wałęsa-Kwaśniewski – Balcerowićz/Belka. A jednak została skradziona ok. 15 lat temu z Torunia. Pytanie to goni jeszcze pytanie, czy sprawca kradzieży został ukarany i uwięziony. Moneta przez wiele lat znajdowała się w zbiorach toruńskiego muzeum, aż do momentu kradzieży. Były kustosz A.M. miał w latach 2008–2017 ukraść ponad 300 monet, w tym właśnie tę wyjątkową – Holey Dollar. Skradziona moneta została sprzedana toruńskiemu numizmatykowi Arturowi R. Następnie ta moneta trafiła na aukcję [Uwaga!!!] do Berlina, skąd została sprzedana do Australii poprzez kolejne transakcje – – tłumaczy podkom. Łukasz Grzybiński z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.”
Holey dollar to była tymczasowa waluta– używana w angielskich koloniach oraz w NPW w Australii i w obecnej Kanadzie w XIX wieku, która stała się pieniądzem zastępczym i środkiem zaradczym na niedobór pieniądza w tych krajach.

Patriota i społecznik Walery Cyryl Amrogiewicz to polski numizmatyk który zakupił rzadki australijski Holey Dollar z 1813 roku na aukcji w Amsterdamie w 1914 roku. I jako patriota monetę tę – uważaną za najstarszy środek płatniczy wybity w Australii – przekazał przed śmiercią w 1931 roku – wraz z całą swoją kolekcją Towarzystwu Naukowego w Toruniu. Jego kolekcja obejmowała około 2 tys. numizmatów, ponad 200 miedziorytów, jak również zbiór akwarel i znaczków pocztowych.
Walery Amrogowicz był wielkim patriotą, działaczem społecznym, kolekcjonerem monet, żyjącym na przełomie XIX i XX w. Swoją pierwszą wystawę zorganizował w 1911 r. właśnie w Kościerzynie. Wydarzenie to miało miejsce w czasie kaszubsko-pomorskiej wystawy ludoznawczej. Zaprezentował wówczas monety, które pochodziły z kościerskiego regionu. Amrogowicz zmarł w 1931 r. i został pochowany na kościerskim cmentarzu. Dzięki wspomnianej zbiórce, przeprowadzono prace konserwatorskie nagrobka, a wykonali je studenci Instytutu Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pod okiem mgr Marii Rudy. Na szczególną uwagę zasługuje odnowienie monumentalnego anioła – dodaje Michał Majewski, burmistrz Kościerzyny”.

Walery Amrogowicz był bezsprzecznie postacią o wszechstronnych zainteresowaniach. Pracę urzędnika sądowego łączył z pasją kolekcjonerską i działalnością filantropijną. Gromadził dzieła sztuki i kaszubską sztukę ludową. Interesował się historią mennictwa i wspierał działalność towarzystw numizmatycznych. W roku 1928 zlecił wybicie prywatnych monet ozdobionych wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej.
KOŚCIERZYNA WSPOMINA
Walery Amrogowicz urodził się w 1863 r. w Nowogrodzie (dawny powiat lipnowski). Rodzice pochodzili z Prus Zachodnich. Matka Amelia była córką powstańca listopadowego, ojciec Konstanty Amrogowicz posiadał majątek ziemski w powiecie lubawskim.
W 1869 r. owdowiała matka z dziećmi: Walerym i Walerią osiadła w Chełmży u swego brata, tamtejszego proboszcza. Tam Walery rozpoczął naukę w szkole ludowej, a następnie w katolickiej szkole elementarnej. W 1875 r. Amrogowiczowie przeprowadzili się do Torunia, gdzie chłopiec został przyjęty do gimnazjum. W szkole zaczął działać w kółku filomackim, tworzonym przez nielicznych polskich uczniów, którzy w czasie potajemnych spotkań studiowali literaturę i historię Polski. Jednym z nauczycieli Waleriana był Ryszard Nadrowski, wykładowca historii i numizmatyk z zamiłowania. To dzięki niemu młody Amrogowicz zainteresowała się kolekcjonowaniem monet i pamiątek przeszłości.
Walery Amrogowicz – hojny filantrop
Słabe zdrowie przeszkodziło Waleremu w ukończeniu gimnazjum. Naukę przerwał będąc w klasie maturalnej. Został zatrudniony jako sekretarz sądowy. Pracował w Toruniu, Brodnicy, Lidzbarku, Chełmży, Pucku, Złotowie i Kościerzynie. Nie ukrywał swego przywiązania do polskości, a wśród kolegów cieszył się dużym uznaniem i szacunkiem. Nie miał własnej rodziny, ale wspierał młodzież z ubogich rodzin. Co roku wpłacał na ten cel dotację dla Towarzystwa Pomocy Naukowej im. Marcinkowskiego. W wyniku jego pomocy wykształcenie zdobyło trzynastu chłopców i jedna dziewczyna. Do grupy tej należał m.in. dr Aleksander Majkowski, działacz młodokaszubski i lekarz w Kartuzach.
Pasja numizmatyczna
Od 1908 r. Amrogowicz należał do Towarzystwa Naukowego w Toruniu, początkowo jako członek zwyczajny, a od 1909 jako dożywotni. W 1911 r. zaprezentował w Kościerzynie część swoich zbiorów na wystawie kaszubsko-pomorskiej. Celem autora było pokazanie pieniędzy będących w obiegu na tamtych terenach od czasów najdawniejszych. Na wystawę trafiły m.in. monety rzymskie, denary, szelągi krzyżackie, grosze z epoki Wazów oraz numizmaty polskie, rosyjskie i saskie z XVIII w. Nie zabrakło monet gdańskich i polskich porozbiorowych ze wszystkich zaborów.
„Nie ma Kaszeb bez Polonii, a bez Kaszeb Polsci” – cytat za poetą kaszubsko- polskim Hieronimem Derdowskim
W 1919 r. Walery Amrogowicz, z tytułem radcy, przeszedł na emeryturę. Wraz z siostrą zamieszkał w kupionej w Sopocie willi. Całkowicie poświęcił się uzupełnianiu swojej kolekcji numizmatycznej i zbieraniu zabytków sztuki kaszubskiej jak czepce, hafty, dawne wzory itp. U artystów zamawiał akwarele i rysunki piórkiem, które przedstawiały kaszubskie budownictwo ludowe. Jego siostra prowadziła dom a zadowolenie znajdowała w malowaniu obrazów. Dla podreperowania wątłego zdrowia Amrogowicz codziennie kąpał się w morzu, spacerował wzdłuż wybrzeża i jeździł na rowerze.
W służbie Polski niepodległej
Spokojna egzystencja Walerego niewątpliwie skończyła się w 1919 r. gdy Polska odzyskała część Pomorza. Zgłosił się do Podkomisariatu Naczelnej Rady Ludowej w Gdańsku i wyraził chęć szkolenia nowej kadry urzędniczej. Wojewoda pomorski S. Łaszewski mianował go starostą w Kościerzynie. Następnie otrzymał urząd burmistrza Pucka. Ze względu na stan zdrowia odmówił jedna przyjęcia tych funkcji. Zaangażował się natomiast w organizowanie starostwa kościerzyńskiego i puckiego zarządu miejskiego. Pomagał również w tworzeniu Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu. W 1920 r. powrócił do Sopotu i rozpoczął pracę w Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Wśród pracowników zarządził zbiórkę pieniędzy na Obelisk Niepodległości w Toruniu oraz plebiscyt na Górnym Śląsku. W Sopocie utworzył Bank Ludowy, który miał służyć kredytem drobnym kupcom i rzemieślnikom polskim. Na jego czele stał kilka lat.
Zmarł 31 sierpnia 1931 podczas kuracji w Krynicy Został pochowany na cmentarzu w Kościerzynie. Tak wiele o monecie napisano, ale o najważniejszym prawie zapomniano – Człowieku Dobroczyńcy! Przynajmniej Polonia o tym nie wie…

Powyżej: W Kościerzynie mieszkańcy ratują nagrobki [ZDJĘCIA] Fot. Maciej Wajer /15.11.2016. Kiedy będę w rodzinnym Tczewie to złożę kwiaty na Jego grobie. Przejazd do Kościerzyny zajmie tylko 1 godz. czasu. Proponuję Pani „ministrze” zrobić to samo z Warszawy do Kościerzny przyjechać pociągiem – nawet pierwszej klasy – niewiele kosztuje!…
I na zakończenie cytaty z CoinsWeekly, kiedy i dlaczego monetą handlowali.
Nazwiska tych ludzi można znaleźć w Wikipedii. I w Australii też się o tym wie. Ale czy zostali ukarani tego już nikt nie wie… Kto był dyrektorem Muzeum Okręgowego w Toruniu w latach 2011–2016 ?
361 Missing Coins
„The then director of the regional museum had known since January 2017 that 361 coins were missing from the collection. This was because an inventory check had been carried out when the curator of the numismatic department retired. However, the director saw no reason to inform the authorities immediately. The media spoke of chaotic conditions. There had been no proper inventory; it was common practice in the museum to drink alcohol during working hours; coins had often gone missing, only to be found again sometime later„.
Ówczesny dyrektor muzeum regionalnego wiedział już od stycznia 2017 roku, że z kolekcji zniknęło 361 monet. Wynikało to z faktu, że inwentaryzację przeprowadzono w momencie przejścia kustosza działu numizmatycznego na emeryturę. Dyrektor nie widział jednak powodu, by niezwłocznie powiadomić o tym władze. Media donosiły o panującym tam chaosie. Nie prowadzono należytej inwentaryzacji, powszechną praktyką było spożywanie alkoholu w godzinach pracy, a monety często ginęły, by po pewnym czasie znów się odnaleźć.
„However, the 361 coins were not found even after several months. In November 2018, the director reported them missing to the police. The police have been investigating since then and have linked the disappearance of at least 194 pieces with an estimated total value of 1.94 million zlotys (= about 465,000 euros or 500,000 USD) to the curator of the numismatics department, who retired in 2017.„
Jednakże 361 monet nie odnaleziono nawet po upływie kilku miesięcy. W listopadzie 2018 roku dyrektor zgłosił ich zaginięcie policji. Od tamtej pory policja prowadzi dochodzenie w sprawie zniknięcia co najmniej 194 egzemplarzy – o szacunkowej łącznej wartości 1,94 miliona złotych (ok. 465 000 euro lub 500 000 USD). Kustosz działu numizmatyki, przeszedł na emeryturę w 2017 roku.
The Curator Is on Trial
„The curator has been on trial since 21 June 2023. He is accused of having stolen the 194 coins. The fate of the remaining 167 coins is not at issue. The curator has partially confessed. He admits that he embezzled the coins between 2008 and his retirement due to a lack of money. His wife had left him; he was left alone with his children, who were minors, and his income was no longer sufficient; he initially thought that he could take the coins as a kind of loan and would we able to buy them back later to return them to the collection.„
Kurator jest oskarżony o kradzież 194 monet. Los pozostałych 167 monet jest niepewny. Kurator przyznał się częściowo do winy. Przyznaje, że przywłaszczył monety między 2008 rokiem a przejściem na emeryturę z powodu braku środków. Żona go opuściła; został sam z nieletnimi dziećmi, a jego dochody nie były wystarczające; początkowo myślał, że mógłby wziąć monety na pożyczkę i odkupić je później, aby zwrócić do kolekcji.
„For the sale, the curator worked with a local coin dealer who has been charged with receiving stolen goods. The curator is said to have worked with this coin dealer for some time. Allegedly, he repeatedly brokered collections for this dealer for a commission when heirs or collectors came to the museum to ask what they should do with their collection. At a later time, the curator is said to have sold one, two or a maximum of five pieces at a time from the museum’s collection to this dealer. He received several hundred to a maximum of 2,500 zloty each time. 2,500 zlotys is about 600 euros or 650 dollars. In total, he received about 200,000 zlotys (about 50,000 euros) from the sales. The coin dealer denies that he ever knew that the items he sold were stolen”.
Przy tej sprzedaży kustosz współpracował z lokalnym handlarzem monet, któremu postawiono zarzut paserstwa. Mówi się, że kustosz współpracował z tym handlarzem od dłuższego czasu. Podobno wielokrotnie pośredniczył w sprzedaży kolekcji na rzecz tego handlarza w zamian za prowizję, gdy spadkobiercy lub kolekcjonerzy zgłaszali się do muzeum z pytaniem, co zrobić ze swoimi zbiorami. Z czasem kustosz zaczął sprzedawać temu handlarzowi pojedyncze egzemplarze – od jednego do maksymalnie pięciu naraz – pochodzące z kolekcji muzeum. Za każdym razem otrzymywał kwotę od kilkuset do maksymalnie 2500 złotych. 2500 złotych to równowartość około 600 euro lub 650 dolarów. Łącznie z tytułu tych transakcji uzyskał około 200 000 złotych (ok. 50 000 euro). Handlarz monet zaprzecza, jakoby kiedykolwiek wiedział, że sprzedawane przez niego przedmioty pochodzą z kradzieży.
A Holey Dollar Worth About $300,000
„In the meantime, 61 of the stolen coins have been returned to Toruń. The Polish police, the Polish Ministry of Culture and the professional coin trade have worked together in an excellent manner. For example, the auction house Künker personally informed all affected customers of what had happened. Künker paid them back the purchase price for the coins bought at auction out of its own pocket and was able to return the majority of the requested pieces to the Polish Ministry of Culture on 18 September 2023„.
W międzyczasie 61 skradzionych monet wróciło do Torunia. Polska policja, Ministerstwo Kultury i profesjonalny handel numizmatyczny współpracowały ze sobą znakomicie. Na przykład dom aukcyjny Künker /Fritz Rudolf Künker GmbH & Co/ osobiście poinformował wszystkich poszkodowanych klientów o zdarzeniu. Künker zwrócił im z własnej kieszeni kwotę zakupu monet zakupionych na aukcji i był w stanie zwrócić większość żądanych egzemplarzy Ministerstwu Kultury 18 września 2023 roku.
” The much-travelled Holey Dollar, whose return is now being celebrated in Toruń, was recovered in cooperation with the Australian police. Originally made in 1813 from a Mexican silver coin of 1777, it is unlikely to have been in circulation, given its excellent condition. Its first trace was found in Amsterdam, where it was bought by Polish collector Walery Amrogowicz in 1914. In 1931, he bequeathed the Holey Dollar, along with his entire collection, to the Toruń Scientific Society, which kept it in the regional museum. Since then, the Holey Dollar has been part of Toruń’s coin collection until it was stolen sometime between 2011 and 2015. „
Długo podróżujący Holey Dollar, którego powrót świętuje się obecnie w Toruniu, został odzyskany we współpracy z australijską policją. Pierwotnie wybity w 1813 roku na podstawie meksykańskiej srebrnej monety z 1777 roku, jest mało prawdopodobne, aby znajdował się w obiegu, biorąc pod uwagę jego doskonały stan. Pierwszy jego ślad znaleziono w Amsterdamie, gdzie został zakupiony w 1914 roku przez polskiego kolekcjonera Walerego Amrogowicza. W 1931 roku przekazał on Holley Dollar wraz z całą swoją kolekcją Toruńskiemu Towarzystwu Naukowemu, które przechowywało go w muzeum regionalnym. Od tego czasu Holley Dollar był częścią toruńskiej kolekcji numizmatycznej, aż do jego kradzieży w latach 2011-2015.
„The coin has now been returned from Australia to Toruń with the personal and explicit consent of the Australian Minister for the Arts – who could have classified it as an Australian cultural treasure. This appears to be the first known case of Australian authorities being involved in the repatriation of an object of cultural value to Europe.„
Moneta została zwrócona z Australii do Torunia za osobistą i wyraźną zgodą australijskiego Ministra Sztuki, który MÓGŁ zakwalifikować ją jako australijski skarb kulturowy. Wydaje się, że jest to pierwszy znany przypadek zaangażowania władz australijskich w repatriację obiektu o wartości kulturowej do Europy.
What Happens Now?
The trial in Toruń is not over. Both defendants face 15 years in prison. The curator, who is now 72 years old, is probably glad that the trial is taking so long. For him, every day of delay is another day in freedom.
Proces w Toruniu jeszcze się nie zakończył. Obojgu oskarżonym grozi 15 lat więzienia. Kurator, który ma teraz 72 lata, zapewne cieszy się, że proces trwa tak długo. Dla niego każdy dzień zwłoki to kolejny dzień na wolności.
Dzięki Ci Australio! Przecież Minister Sztuki, MÓGŁ zakwalifikować Holey’a jako australijski skarb kulturowy. Z drugiej strony po tej angielskojęzycznej publikacji powstaje pytanie, o zaufanie…
Stanisław Solecki/ Tlum. własne/ Obrazek wprowadzający: ‚Takie podróże są miłe” dodał Admin.
########################### np.pl ###########################

To nie tylko braterstwo broni o którym czytam w tym naszym medium. To kolejny gest dobrej woli i australijskiej życzliwości dla Polski. Pan Tony Burke (Minister for the Arts) mógł przecież powiedzieć: Nie,nie oddamy tej monety bo jest nasza i wpisujemy ją do Australiskiego Dziedzictwa Narodowego. A jednak policja australijska pomagała w odnalezieniu tej monety i ten „Holey” Walerego Cyryla Amrogiewicza powrócił do Polski.
Dzięki Ci Australio! Thank you for your help.”
I dzięki Ci Staszku, już w QLd za ten artykuł !
Kasia Skoczowska TAS
Chcialbym zwrocic uwage na inny aspekt polsko-australijskich spraw. Dowiedzialem sie o tym z lamow a jakze inaczej – Naszego Pisma. Bardzo znany pamietnik „Dairy of the Welsh Swagman 1869-1894 by William Evans” jest jakby obawiazkowa lektora kazdego Australijczyka (no moze nie kazdego ale wiekszosci tych ktorzy czytaja), dlaczego wiec nie popularyzujemy polskiego pamietnika ktory mialem i po prostu jak wiele z ksiazek pozyczylem na wieczne nieoddanie. Napisal go powstaniec (styczniowy ?) ktory z Anglii udal sie z czteroma innymi Polakami na poszukiwanie zlota w Australii. Wspaniala ksiazka i duzo lepsza od pamietnika W. Evansa pelna faktow i obserwacji z okresu goraczki zlota – jednym slowem majstersztyk pamietnikarstwa. Pisana po angielsku jest ponoc tu gdzies w australijskich archiwach, ja kupilem tlumaczenie polskie z lat 1980 – tych. Pamietnikarz wrocil do europy po dwudziestu latach pracy jako poszukiwacz a potem wlasciciel sklepu dla poszukiwaczy zlota z okolic Bendigo/Ballarat. Jego wspoltowarzysze nie wrocili i moze to jeden z nich zalozyl odlewnie w Ballarat (moja na niczym nie oparta teoria) ktora nazwal White Eagle Foundry (istnieje do dzisiaj) a ktorej open fire place zrobione z odlewanego zeliwa i datowane na poczatek 20 – tego wieku mam w swoich zbiorach. Mam tez wiele innych polonikow w tym obrazy Axentowicza, Zmurki, Setkowicza, Pochwalskiego i Pautcha otaz duza (2 tys. mimumum) pozycji biblioteke poradzcie drodzy czytelnicy Naszego Pisma co z tym zrobic sam jestem stary a dzieci nie sa zainteresowane. Antyki a szczegolnie polonika nie sa teraz w cenie chociaz ja placilem za te rzeczy ceny wowczas aktualne a byly one wysokie, moze wspolnie zalozymy muzeum – wiem ze wielu Polakow posiada takie zbiory podobne do moich. Marek
A co było w tym miejscu gdzie jest dziurka. Bo to jest najbardziej ciekawe. Może są jakieś zdjęcia tego dolara kiedy jeszcze nie miał dziurki i ministra Cienkowska nam to opowie !?
KS
Ja postaram sie panu odpowiedziec sadze ze ministra (ha, ha) Cienkowska nie wiedzialaby bez wujka Google. W mennicy bito taka monete jako calosc i tam gdzie jest dziurka byla miniaturowa moneta z reversem i awersem oraz swoja nominalna wartoscia – nazywala sie „dump”. Pozniej pod prasa wycinano ten krazek i tworzono dwie monety „holey dollar” i „dump” zazwyczaj wystepowaly razem jako calosc ale dump czesto jako maly ginal i zostawal tylko holey dollar.
Dumps sa teraz rzadsze niz holey dollars o ile wiem. Pozdrawiam Marek
Szanowny Panie Marku w Pollsce tak robią elyty jak ta Cienkowska. Radość z monety u przeciętnego Polaka jest minimalna, natomiast głośniejsza jest kradzież jakiej dokonano, bo sprawcy w polskiej sprawiedliwości nie zostali jeszcze ukarani. Koszt podróży jest bardzo niebezpieczny bo świadczy to bardzo źle o tej kobiecie ministry kultury w kraju gdzie zgodnie z danymi GUS, zasięg ubóstwa skrajnego w Polsce waha się w przedziale 4-6,5 proc. A to jest około 2 mln osób, które żyją poniżej minimum egzystencji, czyli sumy niezbędnej do pokrycia najbardziej podstawowych potrzeb życiowych. Podróże kształcą ale nie wszystkich.
Andrzej Jaroń/ W-wa
Panie Marku to ha, ha jest najprawdziwszą kwintesencją działalności ministry Cienkowskiej i tego ministerstwa tuskowego ds Dziedzictwa Narodowego
Kasia Skoczowska,Tas