Czy byłeś TAM?
The night Sydney’s streets belonged to St Joseph
Noc, gdy ulice Sydney należały do świętego Józefa
Motto: Żyjemy w czasach, w których ojcostwo i męskość zostały głęboko poranione, a święty Józef jest lekarstwem na tę ranę.
Ponad 1,5 tysiąca mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino świętego Józefa – nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 kilometrów, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.

Tegoroczna edycja zgromadziła około 300 osób więcej niż w roku poprzednim, co oznacza wzrost frekwencji o około 25 procent. Organizatorzy podkreślają, że pielgrzymka z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem.
Mężczyźni pragną braterstwa. Pragną celu. Coraz więcej z nich chce być lepszymi ojcami, mężami i ludźmi. I właśnie dlatego tu są – powiedział Michael Jaksic z zespołu ds. Życia, Małżeństwa i Rodziny w Centrum Ewangelizacji w Sydney.
W centrum tegorocznej pielgrzymki znalazła się postać św. Józefa jako wzoru ojcostwa, męskości i zawierzenia Bogu. – Żyjemy w czasach, w których ojcostwo i męskość zostały głęboko poranione, a święty Józef jest lekarstwem na tę ranę. On jest uzdrowieniem. Jest naszym duchowym ojcem – zaznaczył Jaksic.

Uczestnicy podkreślali, że pielgrzymkę ofiarowali w konkretnych ntencjach: za chorych, rodziny oraz swoje nawrócenie i rozwój duchowy. – Idę dla mojej rodziny, aby pokazać im, kim jest prawdziwy mężczyzna – powiedział Ivan Szilagyi z parafii św. Mary MacKillop w Oran Park.
Po przybyciu do katedry Najświętszej Maryi Panny pielgrzymi uczestniczyli we Mszy świętej. – To było piękne, że tak wielu mężczyzn uczestniczyło w procesji ku czci św. Józefa i przyniosło tę łaskę do Sydney – powiedział Kava Mo’unga z parafii św. Joachima w Lidcombe.
Na zakończenie ks. Ben Saliba zachęcił uczestników, by naśladowali św. Józefa jako człowieka modlitwy, odpowiedzialnego za rodzinę i posłusznego Bogu. – Bądźcie obrońcami. Bądźcie żywicielami. Bądźcie ludźmi modlitwy. Bądźcie mężczyznami posłusznymi Bogu – apelował.
Camino świętego Józefa organizuje Duszpasterstwo Mężczyzn „Maximus”, działające w ramach zespołu ds. Życia, Małżeństwa i Rodziny Centrum Ewangelizacji w Sydney.
IW
Źródło: KAI/sydneycatholic.org
The Catholic Weekly
Oprac. ADMIN
########################### np.pl ###########################

Dziękujemy Panie Antoni. Nic o tym nie wiedziałam. Oczywiście w mediach cichutko,
a festiwale hinduskie nagłaśniają dziesiątki razy. Cudowna inicjatywa. Brawo mężczyźni.
Lidia
Tak, byłem tam, już drugi raz. Nie spotkałem tam nikogo mówiącego po polsku. Ale to jest tak bardzo osobiste, że nie potrzeba komentarzy. Po prostu byłem tam po utracie Żony, aby prosić św. Józefa o odpowiedź czy byłem dla Niej dobrym mężem i opiekunem rodziny.
Czytelnik z Sydney (od wielu lat)