*LOBBY, LOBBY…POLONIJNE LOBBY – LEKARSTWO NA WSZYSTKIE SPOŁECZNE CHOROBY* CZ.1.

„POTRZEBA POLSKIEGO LOBBY I KOMÓRKI PROPAGANDOWO – INFORMACYJNEJ W AUSTRALII” – WOŁANO W ADELAJDZIE…

Upłyneło już wiele lat, kiedy do Adelajdy przybyła elita Polonii Australijskiej aby wyznaczyć kierunki dzialania Polaków. Ustalać sposoby walki z antypolonizmem i dbać o polską prawde historyczną. I zachęcać mlode pokolenie do zachowania polskości w myśl posłania hymnu „Jeszcze Polska nie zgineła”!!!

Sympozjum odbyło się „z pompą i fasonem” – „z klasą i gracją”. Do Adelajady gratulacje i życzenia napływały – z Polski i tzw. „Wolnego Świata” od osób utytułowanych, znanych, zajmujących najwyższe stanowiska społeczne, państwowe i polityczne, a nawe kościelne zawarte w słowach: „Owocnych obrad”! I tak było! Dwudniowe „Obrady” zakończyły się koncertem!

BARDZO CZĘSTO WRACAM DO TEJ LEKRURY

Przypomnę tytuły i autorów zabierających głos w tym wielkim wydarzeniu! Referaty wstępne: Ogólna sytuacja polityczna w Polsce – mgr Stanisław Kaczmarczuk / Czego chcemy i dokąd dążymy – Rajmund Koperski OP / Wystąpienie Prezesa RN PA – Ryszarda Majchrzaka…

Referaty

Demokracja kulturowa po australijsku – w poszukiwaniu narodu wielokulturowego – prof. Jerzy J. Smolicz (AIPA)

Quo Vadis Poloniae? – dr Wojciech Górski

Potrzeba polskiego lobby i komórki propagandowo-informacyjnej w Australii dr Grzegorz Pienkowski (Konsul Generalny)

Potrzeba polskiego lobby – dr Norbert Zmijewski

Czy zmierzch polonijnej dzialalnosci w formie jaka znamy? – dr Wlodzimierz Wnuk

Metody reagowania Polonii australijskiej na posunięcia Rzadu RP, które są niezgodne z interesem narodu polskiego – Stanisław Gotowicz.

Potrzeba polskiego lobby i komórki propagandowo- informacyjnej w Australii – Marek Baterowicz

Metody obrony dobrego imienia Polaków – inż. Andrzej Kaszubski

Obrona dobrego imienia Polski i Polaków – Stanisław Wargin

„Polskie lobby” – myths and misconceptions – Lucyna Artymiuk

Polska w okresie przejsciowym – Stanislaw Bastowski

Aktualna sytuacja w kraju i na emigracji – Barbara Odolinska

I tak upływały nam lata w dażeniu DO… Broniliśmy się jedni przed drugimi – lobby było mocne!

Jak czytamy program Sympozjum był bogaty i ciekawy i z wieloma referatami. Zestaw 50 pytań dotyczących poroblemów Polonii oznaczono od A do E, ale na czoło i pierwszeństwo („A”) wybiła się sprawa” „Potrzeba polskiego lobby i komórki propagandowo- informacyjnej w Australii”

1. Słownik wyrazow obcych W. Kopalińskiego podaje defenicję „lobby” jako grupy nacisku, wywierającej wpływ na ciała ustawidawcze w interesie określonych grup, przez urabianie opinii członków parlamentu”. Czy w naszym wypadku takie „lobby” jest konieczne? Zastanawiano się…
2. Czy działalność jego miałaby się ograniczyć do członków parlamentu? Jaki byłby jego zasadniczy cel?


3. Kto ma je organizować i kto ma brać udział w jego działalności.?
4. Czy ma ono być grupą związaną z jakąś strukturą organizacyjną, czy po prostu grupą osób związanyych wyznaczonym sobie celom i kontaktującym się w miarę potrzeby? Czy potrzebny byłby koordynator?
Brano pod uwagę!!!
5. Czy ewentualnie „lobby”powinno uzgadniać swe stanowisko z Radą Naczelną? I tak i nie – dyskutowano…
6. W jaki sposób ma ono działać (prasa, radio, komunikaty do prominentów australijskich, odczyty, etc.)
7. Czy do zadań „lobby” należeć powinno zachęcanie młodych ludzi polskiego pochodzenia do wchodzenia jako członkowie do australijskich partii politycznych, związków zawodowych i innych organizacji australijskich, mających opiniotwórcze możliwości?

8. Czy wydawanie krótkiego biuletynu w języku angielskim o sprawach polskich jest realną propozycją? – Też brano pod uwagę…
Pozostały jeszcze zestawy pytań uporządkowane wg abecadła B,C D i E. Ale tematem niniejszego opracowania jest „LOBBY”…

DEBATA

Pierwszym „referentem” był Konsul Generalny RP w Australii – dr Grzegorz Pieńkowski. Cytuję fragmenty wypowiedzi:

W czasie pełnienia funkcji konsula generalnego RP w Sydney z pytaniem o polskie lobby w Australii spotykałem się bardzo często.
Różnie to lobby było zrozumiane – dla niektórych była to ilość i jakość
posiadanych kontaktów we wpływowych kręgach politycznych i gospodarczych w Australii. Takie lobby teoretycznie – może być jednoosobowe. Ważne jedynie, aby była to osoba wystarczająco wpływowa. Inny pogląd zakładał, że polskie lobby to dokonania, to cały zespół wyobrażeń na temat Polaków i Polski – to byłby więc efekt aktywności całych pokoleń Polaków na wszystkich praktycznie polach.

Sam skłaniałbym się do tego drugiego poglądu – mając zwłaszcza na uwadze największą siłę narodu australijskiego, jaką są prężne społeczności lokalne (…)

Jako przykład dobrej sławy przysparzanej Polakom wspomnę o pewnej rozmowie z emerytowanym komisarzem policji, który w swojej wieloletniej karierze przeszedł wszystkie szczeble hierarchii w swoim zawodzie. Wspomniał też o o swojej długiej pracy z jednej z dzielnic Melbourne zamieszkałej w znacznej części przez Polaków. Na przestrzeni tych wielu lat nie zadarzyło mu się stwierdzić ani jednego przestępstwa popełnionego przez Polaka. Konstantował to ze zdumieniem i podziwem. OTO lobby, na którym też powinno nam zależeć. Oczywiście, dobrze jest mieć kogoś wpływowego „gdzieś wysoko”. Problem w tym, że tak niewielu Polaków wybierało, czy raczej miało możność wybierać kariery w polityce czy wielkim biznesie (…)

???!!!

Aby nie pozostawić żadnych niedomówień nigdy nie traktowałem tak zwanej „emigracji solidarnościowej jako emigracji POLITYCZNEJ”. NIELICZNE (DOSŁOWNIE DO POLICZENIA NA PALCACH OBU RĄK) wyjątki potwierdzają tylko regułę: EMIGRACJA LAT 80-TYCH JEST TYPOWĄ EMIGRACJĄ ZAROBKOWĄ. (…) W naszej polskiej specyfice
łącz się to także NIESTETY z brakiem większego zainteresowania działalnością w polskich organizacjach. Gorzej, jeśli przybiera to formę braku zainteresowania swoimi korzeniami.

Gorzej również dla samych zainteresowanych – wielu polityków australijskich wspomniało w rozmowach ze mną, że osoby deklarujące z gorliwością swoją „australijskość” z kiepskim akcentem nie są traktowane z szacunkiem na jaki spodziewają się zasłużyć. Potwierdza to prawdziwość oceny, że człowiek bez świadomości swoich korzeni narodowych i kulturowych jest człowiekiek SŁABYM !!!

ARGUMENTY – ZA I PRZECIW…A TAM W WODZIE SĄ REKINY...

W NAWIĄZANIU DO MANIFESTACJI W SYDNEY – PRZYPOMNIAŁ I OPRACOWAŁ Antoni J. Jasiński /Cdn./

############################# np.pl #############################

Śledź i polub nas:
2 komentarze

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *