OTRZYMALIŚMY!

Wprowadzenie: Cytat z listu od Czytelniczki np.pl Pani Klementyny Zieleniewskiej ” (…) / „będę bronić Imienia Polski i Polaków. Nie pozwolę by ktoś siał propagandę przeciwko Polakom !”
Szanowny Panie Krysiak!
Słuchając Pańskiej wypowiedzi pod adresem Polaków w sobotę 15 sierpnia br. w Radio 3 ZZZ Melbourne przeżyłam wielki szok, omal nie dostałam ataku serca.
Jak Panu nie wstyd obrażać Polaków, zarzucać i wymyślać Polakom nienawiść do innych narodów w tym do Ukraińskiego. Zabolało mnie to BARDZO! Wbił Pan sztylet obłudnika w moje serce. Bardzo boleśnie mnie Pan zranił.
Jestem Polką i tego się nie wstydzę, wychowaną w wielkiej tolerancji i szacunku dla każdego. Może Pan nie!?
To, że Pan sam pała ogromną nienawiścią do każdego Polaka, który to według Pana nie jest taki jak Pan, to nie znaczy, że ma Pan prawo oskarżać i obczerniać.
Pańską nienawiść widać na każdym kroku. To Pana wielka pasja. Pan sam sieje nienawiść. Wstyd!!!
Ile to w Pańskim umyśle siedzi nienawiści i złośliwości wobec Polaków.
Odważam się na stwierdzenie – jest Pan człowiekiem który lubuje się w ubliżaniu Polakom i obczernianiu Polaków. To Pańska wielka pasja.
To, że Pan włada biegle polszczyzną i w Polsce uzyskał wykształcenie to o niczym nie świadczy. Proszę spojrzeć na Siebie samego Panie Jerzy Krysiak i ocenienie siebie, a nie pluć na Polaków i przestać wygłaszać swoje fanaberie. Pańską nienawiść do Polaków widać na każdym kroku.
Proszę się wypowiadać w swoim własnym imieniu, a nie w imieniu innych osób. Nikt Pana nie prosi o reprezentowanie samego siebie.
Oczekuję oficjalnych przeprosin od Pana Panie Jerzy Krysiak za obczernianie mnie i wszystkich Polaków. Czekam Panie Krysiak
Z poważaniem
Klementyna Zieleniewska

Kilka słów od redakcji np.pl:
Pani Klementyna jest Czytelniczką np.pl, a wpierw dwumiesięcznika Nasze Pismo w Slużbie Ojczyzny i Polonii od jego pierwszego numeru wydanego 25 lat temu. Zawsze staje w obronie naszej Ojczyzny – czego dowody znajdują się na stronach NP w naszym archiwum.
Pani Klementyna należy do tej grupy ludzi z Australijskiej Polonii, której jesteśmy wdzięczni za wiele dobrego, co sprawiło, że jeszcze istniejemy i przy naszej polszczyźnie trwamy! Jak długo będziemy Polsce i Polonii potrzebni i jak to będzie finasowo i fizycznie możliwe.
Pozwalam sobie przedstawić naszą Czytelniczkę tym Czytelnikom z Polski, którzy nas czytają, współpracują i wspomagają – bo w Melbourne Pani Klementyna jest osobą dobrze znaną i szanowaną.

Powyżej to okładka jednej z książek nam ofiarowanych. Ta ma tytuł „Obrazy Utkane Pamięcią”. Autorem jest Ś+P Ojciec Pani Klementyny. (Przepraszam za jakość zdjęcia ale skaner nie pracuje już należycie).
Już we wstępie tej książki czytamy:
Choć zginie życie wszechświata
I nicość po nim nastanie
naszej pamięci iskierka
nigdy nie zgaśnie – zostanie
Jak czytamy od wydawcy książek sp. Witolda Zieleniewskiego – Autor – to Syn trzech Małych Ojczyzn. Urodził się 6 czerwca 1913 roku w egzotycznym kraju – Argentynie na patagońskim stepie w Allen u podnóża Cordillera de los Andes. Obok nich płynęła rzeka Rio Negro. Wywodził się ze szlachty zaściankowej tej, której przywary, zalety i głęboki p a t r i o t y z m barwnie i realistycznie opisał Adam Mickiewicz w swoim poemacia „Pan Tadeusz”. U podnóża Cordillerów de los Andes przy rodzicach spędził swoje dzieciństwo. Temu okresowi dzieciństwa pierwszej swojej Małej Ojczyźnie poświęcił jedną część z napisanego wspomnienia „Klepsydra czasu”.
W 1923 roku wraz z rodzicami przybywa do niepodległej Polski – na Ziemię Wileńsko-Oszmiańską. Staje się ona jego drugą Małą Ojczyzną, która mu wrosła w serce i której pozostał wierny aż do śmierci. (…) We wspomnieniu „Szkoła” odnotuje: … „W sercu nam pozostał rozdział szkolnej księgi… i dziś tym, co wskazali nam szlak, co ongiś miłości Ojczyzny uczyli, składam głęboki hołd.
We wrześniu 1939 roku broni ojczystej ziemi przed dwoma zaborcami: Niemcami hitlerowskimi i ZSRR. (…)
I jeszcze tylko dodam w podzięce Pani Klementynie, że mogłem przeczytać tę książkę – z tym poniższym wpisem na wprowadzającej stronie:
Pamięci ukochanego Ojca
córki z Australii
Klementyna Zieleniewska – Muraszko
Katarzyna Małgorzata Zieleniewska-Corpaci
Drezdenko 2002
I to jest TO, ta DNA polskości – ten zestaw cech kulturowych, historycznych i narodowych, które nas nierozerwalnie łączą!
Opracował Antoni J. Jasiński
######################### np.pl #########################

Tak kończy się bufonada! Respondentów zapytano, czy Hołownia powinien objąć Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Wśród osób, które opowiedziały się jednoznacznie za lub przeciw, 68 proc. nie chciałoby Hołowni na stanowisku ministra. 32 proc. badanych poparło taki scenariusz.
Mel-Pol