ZAPOMNIANY: DOŻYNKI-RYSZARD SIWIEC PŁONIE

The son of the nation!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-1.jpeg
RYSZARD SIWIEC

 Ryszard Siwiec – the greatest sacrifice in the name of freedom

On 8th September 1968 during the national harvest festival on the 10th-Anniversary Stadium in Warsaw in the presence of communist dignitaries of the Polish People’s Republic (PRL) and over a 100 thousand people Ryszard Siwiec – former soldier of the Home Army, philosopher, accountant – self-immolated himself in the act of protest against Soviet invasion of Czechoslovakia.

He died four days later on 12th September 1968 in the Praski Hospital. His act was one of the most guarded secret of the PRL. He was said to be an alcoholic and mentally ill. However, Siwiec’s action was a conscious choice and a political manifest. He justified his act in the will: „People, who maybe have a spark of humanity, of human feelings, come to your senses! Listen to my cry, to the cry of a common man, the son of the nation who beloved his own and else’s freedom over all, over his own life, come to your senses! It is still not too late!”. /Source: Kurier Galicyjski/ 

Dosiye:POL 2007 09 2 dozynki jasnogorskie2 01.jpg
DOŻYNKI –CZĘSTOCHOWA

Above^ Częstochowa, Celebrations Of Jasna Góra Harvest Festival.

CHLEB DOŻYNKOWY

Powyżej ^Chleb dożynkowy, wieś Brzeziny w Kaliskiem 2011 rok

Ilu Polaków żyjących jeszcze w Kraju i na Emigracji pamięta to wydarzenie? W ostatnich rozmowach z Rodakami, każdemu z nich przychodziły na myśl wydarzenia Marcowe 68/ zwane Michnikowe-komandosowe.. Ryszarda Siwca nikt nie wspominał.

Dlatego MY Nasze Pismo w Służbie Ojczyzny i Polonii – Syna Polskiego Narodu wspominamy.

Niecały miesiąc od rozpoczęcia interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, w trakcie obchodów ogólnokrajowych dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, Ryszard Siwiec, dawny żołnierz AK, zdecydował się na dramatyczną formę protestu przeciw tłumieniu Praskiej Wiosny. Siwiec rozrzucił wśród tłumu ulotki z odezwą protestacyjną, po czym oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił. Chcącym pomóc nie pozwalał gasić płomieni, ciężko poparzony trafił do szpitala, gdzie po czterech dniach zmarł.

GetAssetsMediaFromRepository
Rosyjskie czołgi na ulicach Pragi

Ryszard Siwiec urodził się. 7 marca w Dębicy w 1909 roku – pracował jako księgowy w Przemyśla, absolwent filozofii, żołnierz Armii Krajowej. Protestując przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał 8 września 1968 samospalenia w czasie ogólnokrajowych DOŻYNEK na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w obecności przywódców PZPR, dyplomatów i ok. 100 tysięcy widzów.

Śp. Ryszard Siwiec po wojnie odmówił pracy w szkolnictwie, nie chcąc uczestniczyć w komunistycznej indoktrynacji młodzieży i podjął pracę jako księgowy. Dorabiał hodowlą kur i uprawą ogrodu. Był katolikiem i patriotą, miał pięcioro dzieci. Dużo czytał i posiadał w domu duży księgozbiór. Uprawiał różne sporty – jeździł na nartach i pływał, a przed wojną grał w hokeja w drużynie „Czarnych” Lwów .

Przed wyjazdem na dożynki do Warszawy sporządził testament oraz nagrał na taśmę magnetofonową antykomunistyczne przesłanie. Kończyły je słowa: „Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!

Jadąc do Warszawy pociągiem, napisał list pożegnalny do żony, po akcie samospalenia przechwycony na poczcie przez SB w konsekwencji czego dotarł do niej dopiero po 22 latach. Pisał do żony:

„Kochana Marysiu, nie płacz. Szkoda sił, a będą ci potrzebne. Jestem pewny, że to dla tej chwili żyłem 60 lat. Wybacz, nie można było inaczej. Po to, żeby nie zginęła prawda, człowieczeństwo, wolność ginę, a to mniejsze zło niż śmierć milionów. Nie przyjeżdżaj do Warszawy. Mnie już nikt nic nie pomoże. Dojeżdżamy do Warszawy, piszę w pociągu, dlatego krzywo. Jest mi tak dobrze, czuję spokój wewnętrzny jak nigdy w życiu”. /Cytat za Wiki/

Komunistyczne władze i Służba Bezpieczeństwa (SB) celowo rozpuszczały fałszywe plotki, że Ryszard Siwiec był alkoholikiem, pijakiem oraz osobą chorą psychicznie. Był to element zaplanowanej akcji dezinformacyjnej mającej na celu całkowite zdeprecjonowanie i zohydzenie jego heroicznego czynu w oczach społeczeństwa. Metoda znana powróciła znowu na łamy mediów w Kraju i na Emigracji.

Protest Siwca pozostał zupełnie niezauważony, został pominięty w mediach. Opinia publiczna dowiedziała się o nim dopiero w 1991 r., gdy powstał poświęcony mu film dokumentalny Macieja Drygasa „Usłyszcie mój krzyk”.

W chwili, gdy Gomułka zaczął mówić o „bratniej pomocy czeskim towarzyszom” z sektora pierwszego, koło tunelu wejściowego, Siwiec „najpierw oblewając się płynem łatwopalnym” (jak relacjonowała lektorka w filmie propagandowym SB), płonąc wybiegł na trybuny z okrzykiem na ustach: Protestuję!…Protestuję!…Protestuję!!! W jednej wysoko uniesionej ręce trzymał biało-czerwoną flagę, na której widniały napisy „Za Waszą i Naszą Wolność”, a na drugiej stronie „Za Wiarę i Ojczyznę”. Rozrzucał ulotki nawołujące Polaków do m.in., aby „nie pozwolili na czwarty rozbiór Polski” i nie zapomnieli potwornej zbrodni w Katyniu. Cyt. za „Przystanek Historia

Taniec – korowód dożynkowy i śmierć…

Jego nazwisko nosi wiele polskich ulic i postawiono kilka pomników. Zostało też utrwalone w muzyce i filmach. Ale najważniesze aby pozostał w naszej pamięci i w serczach. ŚP. Siwiec został pośmiertnie uhonorowany odznaczeniami przez władze Czech i Słowacji, prezydent Aleksander Kwaśniewski przyznał mu zaś Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, jednak rodzina zmarłego odmówiła przyjęcia odznaczenia od tego komunisty.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

Obrazek wyróżniający to fotografia Bohatera jeszcze za Jego życia.

Dla naszepismo.pl opracował Antoni J. Jasiński

########################## np.pl ##########################

Śledź i polub nas:
6 komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *