ZOBACZ POLSKO! 20 WRZEŚNIA W SYDNEY POLACY PAMIĘTALI O BOHATERACH
TO był 51 DZIEŃ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO I śmierć MAŁEGO wARSZAWIAKA

Bohaterowi Powstania Warszawskiego z Sydney, p. porucznikowi LECHOWI GADE DEDYKUJĘ

Pieniądze na pokrycie kosztów prac związanych z odlaniem i ustawieniem tego pomnika Małego Powstańca to, około 1 milion (wtedy) złotych – zostały zebrane przez harcerzy. Odsłonięcia pomnika dokonał w dniu 1 października 1983 Jerzy Tomasz Świderski ps Lubicz który zmarł 22 stycznia 2017 roku. Był to znany polski lekarz kardiolog, profesor nauk medycznych, powstaniec warszawski, autor publikacji o tematyce powstańczej i harcerskiej.
Projekt zatytułowany „Dziecko-bohater” stworzył w roku 1946 utalentowany młody artysta, student Akademii Sztuk Pięknych Jerzy Jarnuszkiewicz. Ulepił rzeźbę w pracowni Biura Odbudowy Stolicy, gdzie pojawiał się, by pomagać przy odgruzowywaniu i odbudowie Warszawy. Jarnuszkiewiczowi przyświecał szlachetny cel. Chciał uhonorować dziecięce ofiary walk powstańczych w 1944 roku.
„Trzeba pamiętać, że nie ma kawałka ziemi polskiej, nie ma ulicy i domu, który by nie był grobem, nie był godny upamiętnienia” – podkreślał.
Gdy się czyta wypowiedzi publicystów z dzisiejszego pokolenia „Gładkich-nowoczesnych”, którzy (i które) kiedy Powstańcza Warszawa walczyła, płonęła, ginęła , nie byli nawet przez rodziców do życia zaplanowani, a są najbardziej głośni w krytykowaniu Powstania Warszawskiego. I kiedy się takie krytyki czyta, pisane pod obowiązującą politykę to powstaje wrażenie, jakby nad głowami tego największego polskiego dramatu zawisł nieubłagany wyrok przeznaczenia. Jakby antyczne fatum wypisalo krwawą reką na ich czołach katastrofę, paraliżowało zmysł krytyczny, tłumiło rozsądek i pchało oszalałych ku zgubie. Jakby Polska podziemna, dzieło bohaterstwa i ofiarności już od zarodku było przeznaczone na pastwę ognia, ruinom, kradzieży, gwałtu i śmierci.

Ale taka literacka wizja historyczna nie może jednak zadowolić krytycznego zmysłu. Trzeba szukać wytłumaczenia tej zbiorowej bohaterskiej fascynacji i to nie tylko w psychologicznych dociekaniach ale także w konkretnych kategoriach politycznych. Na to podstawowe pytanie jest tylko jedna odpowiedź: Powstanie warszawskie nie było wynikiem chłodnej kalkulacj strat i zysków, ale i nie było też bezcelowym upustem krwi i nieszczęściem, które ściągnęło na nas cały bezmiar cierpień doprowadzając do wyniszczenia naszej młodzieży – do strzelanie do wroga brylantami”. (cyt. Za prof. Stanisławem Pigoniem)
.

Powstanie warszawskie było heroicznym zrywem. Było to podniesiem zaciśnietęj pięści – protest przeciwko barbarzyństwu tych co mordowali Warszawę. I tej ciężkiej młodej pięści nie możn już byłó zatrzymać. Trzeba było z całą mocą uderzyć w twarz brutalnego przeciwnika!. Było antycznym bohaterstwem, na oczach zakłamanych sprzymierzonych nie oglądając się na nic i nikogo. Było przerażliwym krzykiem rozpaczy, rozdzierającym amerykańsko-brytyjsko-sowieckiej zmowy i zdrady. Było protestem przeciwko oddaniu nas pod władzę komunistom, buntem przeciwko pogwałceniu wolności, zrywem dumy narodowej, chcącej pokazać światu, że w Warszawi to MY Polacy jesteśmy gospodarzami, a nie zakłamana trójka jałtańska.
Tak jak dumni jesteśmy z tego, że jako pierwsi na świecie odważyliśmy się stawić czoło niemieckiemu barbarzyństwu w czasie II wojny światowej, tak samo jesteśmy dumni z tego, że nie ugięlismy się tchórzliwie przed uchwałami powziętymi bez naszego udziału, ponad naszymi głowami. Choć sytuacja była ciężka, nie chcieliśmy zejść ze sceny bez protestu, obojętnie, za jaką cenę. Bo takie jest DNA polskiego Patrioty i tak było przez wieki – ZAWSZE!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!Fragment tekstu piosenki umieszczono na tablicy pamiątkowej przy pomniku Małego Powstańca w Warszaawie.
Warszawskie dzieci!
Krytyka Powstania, że dzieci w tej walce na śmierć i życie udział brali! Oto jest moja odpowiedź. W przeciwieństwie do dorosłych, którzy polegają na nauczonych technikach walki, u dzieci ten instynkt samoobrony opiera się na wrodzonych odruchach przetrwania oraz intuicji. Witek MODELSKI Bohater wybrał WALKĘ bo już był na tyle dorosły i widziaŁ i rozumiał masową niemiecką brutalność gorszą niż znane dotąd barbarzyństwo. Postanowil walczyć, bo walka o życie, to wrodzony instynkt człowieczy. Walka to najważniejsza broń jeszcze bezradnego dziecka-niemowlaka. Głośny krzyk i płacz! Naturalny, wysoki pisk ma za zadanie zaalarmować otoczenie i odstraszyć napastnika. Abo ucieczkę z miejsca zagrożenia. Mały Bohater- ”Warszawiak” instynktownie wybrał walkę. Bo widział do czego jest zdolny niemiecki barbarzyński napastnik „nad-człowiek” i czego można oczekiwać kiedy Warszawa się podda. A wychowanie w patriotycznym domu i ten instynkt małego Bohatera, podpowiadał tylko jedno że kiedy przyjdzie zginąć to tylko w walce – bo barbarzyńca słabszych nie oszczędza… Takie też było to pokolenie jak Mały Bohater z pomnika i Tego Bohatera zamieszkałego w Sydney p. porucznika Leszeka GADE –
I znamy historię życia tego Pokolenia na tyle, że możemy oceniać i zabierać głos w obronie, Tych których jeszcze spotykamy nawet w obecnym lewacko-libertyńskim systemie – jak w czasie tej uroczystości w Sydney 20 marca b.r. bo można było oddać cześć TYM co walczyli i przelewali krew za Polskę. I pamiętać też musimy tą bolesną historię – postawę Armii Czerwonej -ZSRR- podczas Powstania Warszawskiego, I to jeszcze, przypomnieć, że w czasach Polski Ludowej i dominacji ZSRR, byli szykanowani, siedzieli w ubeckich kazamatach i musieli się ukrywać niemal przez całe swoje powojenne życie. Nazywano ich także „Wilkami”. I są z tego dumni! I żadna krytyka im tego nie zabroni.
I trzeba zapamiętać to ostrzeżnie, jakie zimne jest sumienie świata w chwilach gdy Polska pomocy potrzebuje. Niech na dzisiejsze czasy będzie naszą przestrogą!


CDN. w którym przybliżymy ten krótki waleczny życiorys MAŁEGO BOHATERA, bo są podpowiadania Szanownych Czytelników, że istnieje potrzeba zapoznać z nim jeszcze bliżej w j. angielskim dla najmłodszego pokolenia, które na spotkania z polskimi Bohaterami przychodzi /vide; poprzedni artykuł dr. Ryszarda Adams’a Dzierzby /
Oprac. red. naszepismo.pl
####################### np.pl #######################

Wyjątkowe! Uczciwa i mądra analiza Powstania i tego Małego Bohatera! Szanujmy i pamiętajmy też o tym Bohaterze z Sydney. I bądźmy też dumni z tej Polonii, która taką piękną imprezę dla swojego Bohatera przygotowała. Redakcję pozdrawiam
Justyna Janicka
Krytyka Powstania, jest dlatego, żeby zakryć swoją słabość i wiedzę. Ci co krytykują najgłośniej nie kojarzą faktu, że to nie Powstancy, a Niemcy i ich wspólnicy zrównali z ziemią stolicę i to nie powstańcy mordowali jej mieszkańców Warszawy (i nie tylko).
Ci co chcą mieć swoje 5 minut na dzisiejszym świeczniku robią to celowo, otrzymując srebrniki od Niemców.
Marian Pietrucha
Nawiązując do tych komentarzy – Polacy nie potrzebują przekupnych srebrników. Polacy słusznie domagają się odszkodowań za tą barbarię w czasie wojny. Dlatego nie podążajmy za łatwizną, jaką oferują politykom jakieś tam fundacje-racje. Domagajmy się! Protestujmy głośmo jak to robi Polonia z Sydney.
Pozdrawiam
Szymon Lipski
(…) Ja o sprawie mniej radosnej, bo zauważyłem, że z mediów polonijnych zniknął nasz Konsul nie tylko honorowy w Melbourne ale i ten zawodowy w Sydney. A jeszcze nie dawno zapowiedział, że tworzy konsultacyjną radę młodzieżową, przy konsulacie. Był bardzo aktywny w Question & Answer, były webinary. Nawet podziękowania dla Owsiaka (AIPA) . Patrzę na zdjęcia, z uroczystości oddania hołdu dla Powstańców które cieszą,, ale smuci fakt, że konsulat potraktował to wydarzenie tak obojętnie. Chyba, że inne obowiązki były ważniejsze…?
Mel-Pol
Gdzie znajduje się pomnik Małego Powstańca?
Lidia
Pomnik Małego Powstańca stoi w Warszawie przy ulicy Podwale, u zbiegu z ulicą Wąski Dunaj, przy zewnętrznym murze obronnym Starego Miasta (na pozostałościach ósmej baszty).
W oficjalnym ogólnopolskim rejestrze TERYT nazwę Małego Powstańca noszą w Polsce 2 ulice. W miejscowości Budy Zosine i Ząbki (powiat wołomiński – ulica zlokalizowana w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 3 im. Małego Powstańca.
Niestety krytyka powstania, przez ludzi którzy nie mają pojęcia o codziennym bohaterstwie sprawiła, że w Warszawie nie ma ani jednej ulicy noszącej nazwę „Małego Powstańca” . Ciekawe to i smutne zarazem.
Iw