KĄPIEL W BAGNIE Z „LALKĄ”…
AUTOR: K.S. OLEŃKA
Ta „kąpiel” przeznaczona jest dla widzów 16+ ze względu na wulgaryzmy, używki, przemoc itp… TAK „DZISIEJSI” OGŁOSILI„
Ten obrzydliwy gniot został sfinansowany – 15 milionów euro, co w przeliczeniu daje w przybliżeniu 63 miliony złotych – głównie ze środków prywatnych, Ale ministerstwo Cienkowskiej dołożyło też swoją rączkę z datkiem w wysokości 5 mln zł. A przecięż samorządowcy: Miasta Stołecznego Warszawa (1,5 mln zł) oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego – ponad 1,2 mln zł w zamian za promocję… nie wyciągali złotówek z własnych kieszonek. W efekcie powstał brutalny, gniot, filmowe badziewie ani to romansu, ani to dramatu w którym padają wulgaryzmy, sceny są zmysłowe, a postacie Wokulskiego zostały całkowicie przepisane. Jedyne określenie i tak delikatne CHAŁA do potęgi entej!

Autor ksiązki Bolesław Prus, właśc. Aleksander Głowacki ur. 20 sierpnia 1847 w Hrubieszowie – zmarł 19 maja 1912 r. w Warszawie. To wybitny polski pisarz, prozaik, publicysta okresu pozytywizmu – współtwórca polskiego realizmu, kronikarz Warszawy, myśliciel, i popularyzator wiedzy, propagator turystyki pieszej i rowerowej. Jeden z najwybitniejszych i najważniejszych pisarzy w historii literatury polskiej.
„Lalka” jest uznawana za jedną z najlepszych polskich powieści, a zarazem za szczytowe osiągnięcie polskiego realizmu. Tytuł powieści, choć pozornie prosty, kryje w sobie wieloznaczność – „lalką” może być zarówno Izabela Łęcka, piękna, lecz pusta arystokratka, jak i sam Wokulski, manipulowany przez swoje uczucia, a nawet całe społeczeństwo, kierujące się pozorami i konwenansami.

Bolesław Prus stworzył dzieło, które jest jednocześnie historią wielkiej, niespełnionej miłości oraz wnikliwą diagnozą społeczną epoki pozytywizmu. Powieść zawiera wiele wątków – od miłości Wokulskiego do Izabeli, przez portret społeczeństwa XIX-wiecznej Warszawy, aż po problematykę pracy organicznej i ideałów pozytywistycznych. W powieści występują różne grupy społeczne, w tym arystokracja, mieszczaństwo i biedota, co tworzy niezwykle szeroki, a przede wszystkim wiarygodny obraz społeczeństwa tamtej epoki. [Cyt. za Akademia Humanistyczno-Ekonomicznw w Łodzi]
A dlaczego i komu była potrzebna ta “Kąpiel w bagnie” . Bo uczestnicy tej „kąpieli” uważają, że posłanie wielkiego pisarza – że „Lalka” Prusa przesiąknięta jest antysemityzmem”. Ogłosiła to już wiceprezes zarządu łódzkiego Związku Nauczycielstwa Polskiego III RP Jadwiga Tomaszewska która uważała, że trzeba zweryfikować listę lektur pod kątem treści antysemickich.
Wypowiedź Jadwigi Tomaszewskiej b. ówczesnej wiceprezes zarządu łódzkiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego) przekazana przez (PAP) w styczniu 2008 roku, jest paszkwilem w którym publicznie zarzuciła Lalce i Autorowi antysemityzm.

Tymczasem z uczciwych i obszernych badań historycznoliterackich (m.in. S. Sandlera, T. Sobieraja) wynika, że Bolesław Prus w swojej publicystyce i twórczości literackiej krytykował antysemityzm.
I ta “nauczycielka”(?) zatruwa umysły młodzieży takim zdaniem, że: Od nauczycieli słyszę, że młodzież nie rozumie oburzenia niektórych książką „Strach”. Uczniowie pytają, dlaczego niby Jan Tomasz Gross swoją publikacją obraża Polaków, skoro takie autorytety jak Prus czy Szekspir nie przebierały w słowach w stosunku do Żydów – dodaje (cyta. za AI)

Myślę, że na ten temat najlepiej trafi do Czytelników opinia Publicystki i Autorki mądrych literackich analiz Pani Małgosi Todd, które znalazłam na KWORUM – Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa i której jestem czytelniczką od wielu lat.
„Wesołe jest życie staruszka…” uroczo śpiewał w Kabarecie Starszych Panów Wiesław Michnikowski. Satyrycy nie wiedzieli, że staną się wieszczami. Podobnie jak złośliwcy mawiający: „Nie pomoże blansz i róż, kiedy baba stara już”. Ten blansz i róż był nieodzowny, bo kobieta nieumalowana czuła się, jak nieubrana.
Tak było dawnymi czasy, kiedy zarówno starsi panowie, jak i panie próbowali nie rozstawać się z młodością. Z różnym skutkiem, z zasady jednak przegrywali z kretesem, ale ostatnio wzięli odwet, bo teraz szpetota nie bierze się z naturalnej starości, a jest „wartością” samą w sobie.
To przekłada się też na inne aspekty życia, zwłaszcza kulturę. Twórcy kina zaczynali skromnie, od „poprawiania” Szekspira. Polscy „artyści” nie poprzestali na nim, bo do zohydzenia jest przecież tak wiele! Naszą perłę literacką – Lalkę można rozszarpać na kawałki i w taki sposób poskładać, żeby budziła odruch wymiotny.
Tak zohydzonego Prusa młode pokolenie będzie omijało szerokim łukiem, zakładając, że w ogóle usłyszy o takim pisarzu, w aspekcie patriotycznej edukacji języka ojczystego. A tak przy okazji, czy młode pokolenie rozumie sens słowa: cnota? Przypuszczam, że kojarzy się mu tylko z archaiczną literaturą, z czymś, czego należy się raczej wstydzić? Nastąpił swoisty cud odwracania cnót.

Reasumując: obecnie wesołe jest życie nie tylko staruszków, ale i nieudaczników wszelkiej maści, pełnosprawnych inaczej. Normalsi niech się nie wychylają, ich czas minął. Czy bezpowrotnie? Zobaczymy.
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd
39/2026(793)
Ten i wcześniejsze numery są tu, wystarczy kliknąć www.mtodd.pl
Mieszkanie/ Balkon Wokulskiego
Krakowskie, numer cztery, mieszkania dwa. Dzwonię
Z biciem serca. A nuż mi odpowiedzą, że nie …
Odpowiadają: „Można”. Ogarnia mnie drżenie.
Mijam salon, gabinet; staję na balkonie.
Dom Karasia zburzono, lecz po prawej stronie
Kamienica Zamoyskich stoi. Pokolenie
Wyminie ją niejedno. I trwa niewzruszenie
Naprzeciwko balkonu Kopernik na tronie.
Południe. Upał. Wokół pomnika, jak gwiazdy
Wygasłe wokół słońca, krążą samojazdy,
Raz po raz porykując tak, że uszy bolą.
Polany rano asfalt lśni jak lustro, widzę:
Pod Pałacem Staszica, w złocistej kwadrydze,
Na przekór astronomii przejeżdża Apollo.
Stefan Godlewski, wiersz ze zbiorku „Śladami Wokulskiego”, 1937 r. / Z blogu Anety Pietrzkowskiej i Lilii Sokołowskiej
Dla NASZEGO PISMA opracowała i przekazała OLEŃKA
DZIĘKUJEMY!!!
############################# np.pl #############################

Powieść jest piękna. Mistrzostwo Prusa. Nie widziałam nowej wersji, ale dwum moim znajomym się podobała. Napisano też w Polsce, że kinowa wersja jest lepsza niż seryjna.
Widziałam dwie poprzednie wersje. Jako Izabela Łęcka oczywiście najlepiej wypadła piękna Beata Tyszkiewicz. Również Mariusz Dmochowski był dobry. Braunek w drugiej wersji nie wypadła dobrze. Natomiast w drugiej wersji doskonałe role odegrali Englert, Fronczewski i Pawlik. Nie ma w tej książce treści antysemickich.
Lidia
@@@
W czasie szaleństwa wokół usuwania książki “Pustyni i Puszczy’ ze szkół – “trenerki” – bo tak dzisiaj nazywa się nauczycielki – podniosły “lament”, że Staś Tarkowski– mimo opiekuńczości – ma wsobie polskie geny rasistowskie i postrzega siebie jako istotę wyższą cywilizacyjnie wobec postaci takich jak Kali czy Arabowie, powielając XIX-wieczne stereotypy kolonialne. Czy taka “trenerka” albo szefowa “warsztatów szkonych” wie (uff!, ja nisko ten zawód wylądował w “unijnej cywiliacji”), że Staś zwraca uwagę na to, jak piękną, szlachetną i odważną postacią jest właśnie jego charakter. Staś stanął przed Mahdim i powiedział mu uprzejmie, że “szanuje jego wiarę, ale prosi również o szacunek dla wartości chrześcijańskich”.
Ale tak to jest w tych “warsztatach” w których główną ”karbową” jest niejaka „Nowacka -Lewacka”, że to co piękne i polskie to trzeba podeptać. Podobnie jest z tą nową “Lalką” którą mogą zabawiać się ci „16-latkowie + (plus!)”
Julian / Nauczyciel-emeryt
Lalka to chyba najsłynniejsza polska historia o miłości i to słynne zdanie Prusa. „Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość”.
Dlatego nie można mylić albo traktować jednakowo, „Lalki” kinowej w rezyserii Kowalewskiego która jest wierna literackiemu oryginałowi Bolesława Prusa i opowiedzenia tej historii, z pustym badziwiem Maślony i Demirskiego z wersji Netflixowej. Ta „kąpiel” to właśnie z taką „Lalką” wykąpaną w Netflix’ie przez Maślonę i Demirskiego.
Pozdrawiam /Oleńka
@@@
Jeśli to powiesz czy napiszesz to natychmiast zrobią z ciebie „onuce Putina”. Ale jak tu milczeć, kiedy czytasz w prasie „Dantejskie sceny w Warszawie”. Ukrainka próbowała okraść sklep, a później pobiła ekspedientkę. 34-latka trafiła do aresztu.
I zaraz czytasz- horror rodzimego chowu. „Horror zaczął się w szkole” –
19-latek zaatakował nożem w Zespole Szkół w Ostrołęce. Co najmniej osiem osób zostało rannych i trafiło do szpitala. Według ustaleń 19-latek zranił pięcioro nastolatków oraz troje dorosłych osób. Agresora zatrzymała policja”.
Sam zaczynam rozumować, dlaczego ci co z „komuną walczyli”, za jakiś czas zaczli wołać „Komuno wróć” – widocznie wtedy bezpieczniejsi byli ??? Tego nie wiem bo w tamtych czasch jeszcze smarkaczem byłem. Sam do Szkoły Podstawowej, na ul. Brackiej nr 211 im. Janusza Korczaka, bez mamy i taty chodziłem. Niby dobrobyt jest pełniejszy ale strach jest już coraz większy.
JOW