ALEJA SŁAW

Autor: Ewa Michałowska- Walkiewicz

Redakcja „Naszego Pisma”, wybrała się w miniony weekend do Suchedniowa, małego świętokrzyskiego miasteczka. Tuż przy tamtejszym Domu Kultury, istnieje Aleja Sław, na której upamiętnieni są w formie popiersi, najważniejsi mieszkańcy tego miejsca. Przechadzając się wzdłuż wspomnianej alei, naszą uwagę skupiło kilka nazwisk, które na trwałe związały się z naszą narodową historią.

Kim był Witold Poziomski?

Urodził się w dniu 14 grudnia 1878 roku, w Wysokiem Litewskiem w urzędniczej rodzinie. Do szkoły średniej uczęszczał w Grodnie. Studia medyczne, skończył w Moskwie. Gdy miał 27 lat, podjął pierwszą pracę lekarza w Samarze. Jego wielkim marzeniem był powrót do ukochanej Polski.

Spełnienie marzeń

W 1905 roku, w końcu spełnia się marzenie Poziomskiego, który od władz carskich uzyskuje zgodę na zamieszkanie w Polsce. Miasteczkiem, które wybrał na swój dom był świętokrzyski Bodzentyn. Jego żona nie bardzo lubiła to miejsce, z tego głównie powodu, że tutaj umarła ich córka Wanda.

W Suchedniowie

Po dwuletnim pobycie w Bodzentynie, Poziomski wraz z rodziną przeniósł się do pobliskiego Suchedniowa. W 1914 roku, jego żona wraz z dwoma synami wyjechała do Wiaźmy na wakacje do swego ojca Eugeniusza. Tam zastaje ich I wojna światowa. Zaniepokojony pan Witold, podąża za rodziną. Z Wiaźmy, nigdy nie pozwolono mu wrócić do domu do Suchedniowa, ale zatrudniono go tam jako lekarza.

Przekroczenie granicy

W 1920 roku, Poziomski podjął decyzję o nielegalnym przekroczeniu granicy, do której podchodziły już wojska polskie. Powolutku powrócił do Suchedniowa, którego już do końca życia nie opuścił.

Służył wszystkim

Przede wszystkim leczył on wszystkich, bez względu na ich stan majątkowy. Gdy trafił mu się pacjent jako rodzina polskiego żołnierza lub zesłańca, leczył on takiego człowieka za darmo, wykupując mu nawet drogie leki. Jeździł on po Suchedniowie i okolicy, ratując życie chorych. Przyjmował on też chorych w domu, a gdy była taka potrzeba zatrzymywał chorych w swoich domu, aż do dnia wyzdrowienia.

W międzywojniu

W okresie międzywojennym, Poziomski zorganizował niewielki szpital na 20 łóżek, oczywiście w Suchedniowie przy ulicy Sportowej. Był on też organizatorem Komitetu Pomocy dla Chorych we wspomnianym mieście. Podczas II wojny światowej, pan Witold zaangażował się w walkę o niepodległość i pomoc partyzantom. Okupacja hitlerowska, zabrała życie jego syna Janusza, który walczył w szeregach Armii Krajowej.

Witold Poziomski pracował całe życie w małym ośrodku suchedniowskim. Patronował on wielu inicjatywom jak na przykład budowie szkoły, a także rozbudowie miejscowej fabryki. Miał 90 lat, gdy umarł dnia 9 maja 1966 roku.

Ewa Michałowska- Walkiewicz

  Od red.: Szanowna Pani Ewo! Dziękujemy „ZA” i prosimy o „Jeszcze!”

#######################################

np.pl

Śledź i polub nas:

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *