WOLNOŚCI NIE MOŻNA TYLKO POSIADAĆ,
NIE MOŻNA JEJ ZUŻYWAĆ,
TRZEBA JĄ STALE ZDOBYWAĆ,
I TWORZYĆ PRAWDĘ!
Jan Paweł II

Polsko-Polonijny dwumiesiecznik Nasze Pismo wydawany w Australii na Tasmanii powstał w 2002 roku, w celu wymiany pogladow tej czesci Polakow żyjacych na Emigracji na temat tzw. Integracji europejskiej (przystapienie do UE), krzewienie historii, tradycji, jezyka i kultury polskiej, a takze jako antidotum na liczne objawy antypolonizmu, płynące z różnych środowisk nieprzychylnych Polsce.

W tym 2019 roku ukaze sie już setny numer – w wydaniu „papierowym” – maly jubileusz, o ktorym marzylismy juz od pierwszego numeru. Nasze Pismo miało traktować przede wszystkim o życiu Emigracji w Australii ale dość szybko doszliśmy do wniosku, że ograniczanie się tylko do Tasmanii i Australii byłoby sztuczne i zamkniete w granicach kraju „uwieszonym”… tam „w dole globusa”. W końcu Australia, a i tym samym Tasmania to tylko część większego organizmu i nie da się mówić i pisac tylko o tym, co się dzieje u nas – pod Krzyzem Poludnia – nie zwracając uwagi na zjawiska zachodzące w świecie zewnętrznym. A zycie i praca (w tym spoleczna) na Emigracji (w większości) nie istnieje sama dla siebie. Najatrakcyjniejsza wydała nam się wizja gazety, która poruszałaby problemy naszym zdaniem istotne i znaczące, nie tylko w Australii ale i w Swiecie – a szczegolnie w naszej Ojczyznie-Polsce, tak często pomijane lub niedoceniane. Zanim pismo powstało, na ogół nie słyszałem zbyt wielu słów zachęty, bo: nie ma sensu, żeby tworzyc nowe pismo, mamy przeciez juz swoje, inne (…). Nie przetrwa konkurencji z innymi znanymi pismami i zakonczy zywot po kilku numerach. Nigdy nie będzie to dochodowe, bo racje bytu mają czasopisma komercyjne albo dotowane (i to sie tylko sprawdzilo.). W czasie od 2002 roku do dnia dzisiejszego z roznych powodow upadlo w Australii 9 polonijnych tytulow – w tym co jest najsmutniejsze Tygodnik Katolicki w 51 rocznice ukazania sie jego pierwszego numeru. W międzyczasie rozszerzała się potencjalna tematyka czasopisma. Udało nam się zalaczac wkladke (4 strony w jezyku angielskim), a liczba najwierniejszych Czytelnikow utrzymywala sie przez wiele lat na tym samym poziomie ale niestety, juz w tym roku ksiazka adresowa zaczela sie znaczyc zalobnymi klepsydrami.

Mamy świadomość, że to dopiero początek nowej trudnej drogi. Niemniej pierwszy krok udało się nam już postawić. Udało nam się uruchomić własną stronę i rozpocząć prace nad pierwszym numerem, aby w końcu pomyślnie go zakończyć, czego materialnym świadectwem jest to pierwsze wydanie Polsko-Polonijnej Gazety Internetowej Nasze Pismo- Nasze i Polskie, które w imieniu wspolpracownikow mam przyjemność zaprezentować. Dlatego serdecznie zapraszam do lektury. Jeśli Drogi Czytelniku chciałbyś spróbować swoich sił jako dziennikarz, felietonista i komentator – mieć możliwość podzielenia się z innymi swoimi obserwacjami i opiniami dotyczącymi spraw Polski i Polonii, to zachęcam do podjęcia współpracy z naszą Redakcją. A na dobry poczatek… przekaz informacje swoim bliskim i znajomym, ze istnieje Nasze Pismo w Internecie.

Pomimo trudności finansowych, z jakimi borykają się na ogół niezalezne pisma, obiecuję, że będziemy robić wszystko, by dalej dbać o nasza Historie, Edukacje, Tradycje i Kulture. Bedziemy szerzyc idee patriotyzmu i dumy narodowej, bedziemy promowac to wszystko co piekne i polskie.
Ale bez Ciebie Drogi Czytelniku to my tego nie zrobimy!

Dziś, z perspektywy ponad 17 lat funkcjonowania pisma i nadchodzacego Jubileuszu chcę wyrazić swoją wdzięczność wszystkim, którzy zgromadzili się wokół pisma naszego i polskiego Tym, ktorzy z nim wspolpracowali i tym ktorzy go wspierali duchowo i finansowo – za ich dobre polskie serca serdecznie dziekuje!. Nie wymieniam nazwisk – zrobie to jak zwykle osobicie – listownie badz telefonicznie.
l tak nadszedl czas, aby wreszcie zaistniec w swiecie Internetu